Matki Bożej Zielnej- to jedno z najpiękniejszych świąt.
Dzień, w którym Matka Boża została zabrana do nieba przypada w sierpniu, w czasie dojrzewania płodów ziemi, w otoczeniu kwiatów, dożynkowych wieńców, bukietów zanoszonych do kościoła.
Od kilku lat zauważa się ożywioną działalność Kół Gospodyń Wiejskich gromadzących osoby, które pragną zachować tradycje wsi, jej piękno zakorzenione w wierze, historii, kulturze.
Polskie kobiety dokładają wówczas starań, by to święto przeżyć jak najpiękniej, a przez organizację uroczystości i festynów przekazać swoje doświadczenie kolejnym pokoleniom.
wypatruję o świcie nad łąkami
czuję jak dojrzewasz w polskich ziołach
gdy z promieniem słońca otwierasz ich serca
pewnie wtedy mieszkasz na wsi
i opuszczasz kościoły na czas lata
by w snopach zbóż i słonecznikach
w zielnikach znojem pisanych
powracać na ołtarze sierpniową porą
choć tak naprawdę z ziołami wędrujesz do nieba.
W przeddzień takiego święta, we wspomnienie św. Maksymiliana, wielkiego czciciela Maryi, 14 sierpnia 1982 roku, zawarliśmy ślub, w jakże innych niż dzisiejsze, czasach.
Kolejne nasze rocznice przeżywaliśmy skromnie, w gronie najbliższej Rodziny, a najważniejsza była zawsze Msza św.
I teraz też bym nie napisała pewnie o tym wydarzeniu na blogu, ale Kochana Małgosia z bloga https://papierowy-jarmark.blogspot.com/ pamiętała i nadesłała niezwykły podarunek, więc milczenie musi zostać przerwane, bo trzeba podziękować i podzielić się radością z tak cennego daru od serca.
Sama pamięć mnie wzruszyła, a co dopiero piękna karteczka i niezwykły album, który zapełni się wspólnymi zdjęciami, a po tylu latach jest co wspominać, bo chwil szczęśliwych, ale i smutnych nie brakowało. Każdego dnia uczyłam się jak coraz mniej narzekać, a coraz więcej dziękować, nadal się uczę, bo szkoła życia trwa aż do śmierci.
Ale wróćmy do albumu, za który Małgosi z serca dziękuję i który mnie zachwycił, jak wszystkie dotąd, albumy Jej autorstwa.
Zapraszam do oglądania, a u Małgosi na blogu będzie to bardziej profesjonalnie pokazane.

Iwonkę, która przysyła mi z każdej podróży pamiątki i przede wszystkim dokładne relacje z wędrówek po Polsce, spisane w interesujący sposób, otrzymałam niedawno przesyłkę, a w niej, pośród pocztówek, znalazła się taka oto z dedykacją na naszą rocznicę z fragmentem wiersza mojego ulubionego Poety.
Iwonka też mnie bardzo zaskoczyła pamięcią i bardzo Jej dziękuję mając nadzieję, że przeczyta tego posta.
Rozwiązanie ostatniej zagadki w kolejnym poście, bądźcie cierpliwi, proszę...








