sobota, 10 listopada 2018

Podziwiam ją od ponad 57 lat...


Spotkanie o poranku

Budzi mnie każdego poranka
cichutko stuka do uśpionego serca
by opowiadać mi swoją historię
zza zamkniętych powiek widzę
że stroi się w maki i bławatki
na dźwięk kościelnych dzwonów
ubiera najpiękniejsze krakowskie gorsety
i korale utkane z kropel rosy
Anioł Pański odmawia w południe
zgięta pod ciężarem dojrzałej pszenicy
wędruje po nieboskłonie
od Godzinek po Wieczorne Zorze
otwiera drzwi stajni jaskółkom
i bocianom buduje gniazda
błyszczy na starych dachach miast i miasteczek
stęskniona za mogiłami i kurhanami
odwiedza stare cmentarze
by pieśnią budzić zakamarki serc
polska lekarka dusz z naręczem ziół
cicha w łachmanach wieśniaczki
z oczyma najpiękniejszej księżniczki
uczy nas silnej wiary
prowadzi z wiecznie młodą nadzieją
i nie pozwala wyrzec się miłości

czy słyszysz kiedy puka do twojego serca?
 Moja Ojczyzna, zatrzymana we wspomnieniach, fotografiach, zmierzchach i porankach, zakorzeniona w sercu miłością, codziennie bliska w najbliższej Małej Ojczyźnie, w łąkach i lasach mojej codzienności.

Małgosia, operatywna dyrektorka naszej gminnej biblioteki postanowiła, że pozyska ludzi i fundusze by na 100- lecie niepodległości wydać książkę, która zachowa wspomnienia ludzi, zdarzeń, tradycji naszej lokalnej społeczności. Jak pomyślała, tak zrobiła.
W ramach projektu" Nasza Odzyskana" powstała książka " Nasze wczoraj i dziś", dzieło 83 autorów, bowiem napisać mógł każdy, kto zechciał i każdy mógł podzielić się archiwalnymi fotografiami i wspomnieniami, bądź napisać wiersz na cześć Niepodległej.
Uwielbiam takie działania. Powyżej zaprezentowałam swój wiersz pochodzący z tej publikacji, a i cztery teksty prozą również w owym wydaniu zamieściłam, by podkreślić moje przywiązanie do naszego skrawka Ojczyzny.
W ubiegłą sobotę odbyła się promocja książki cieszącej się wielkim zainteresowaniem, ludzi związanych z naszym regionem.
Czytam teksty różnych autorów i cieszę się, że tak dużo mają do opowiedzenia o naszej Małej, lecz pięknej Ojczyźnie.
W najbliższą niedzielę odbędą się kolejne imprezy w ramach powyższego projektu, bo rocznica jest piękna. Dzięki ludziom takim jak Małgosia, którzy nie szczędzą czasu i sił, można ocalić od zapomnienia wiele ważnych zdarzeń i dobrych czynów.
A my cieszmy się z wolnej, pięknej Ojczyzny...i szanujmy Ją na co dzień, nie tylko od święta...



środa, 7 listopada 2018

Wiosna- jesienią i inne radości:-)

Listopad.
Moje zimowe okrycia drzemią jeszcze głęboko w przepastnych szafach:-) niech drzemią jak najdłużej, bo tymczasem ja podczas spacerów z Wnukami cieszę oczy wiosennymi i letnimi kwiatami. Balkon ugina się pod ciężarem kwitnących wciąż pelargonii bluszczolistnych, co musi poprawiać humor nawet tym, którzy dźwigają na swoich barkach różne ciężary...
 Kwitną więc maki i rumianki...
 stokrotki i fiołki
 begonie i bakopy
 i jeszcze wiele innych...
W tych jesiennych barwach zostałam w końcu emerytką, mam już odpowiednią legitymację:-))) bo do tej pory miałam jedynie tę uprawniającą do zniżki na przejazdy koleją:-) teraz to mam poważną:-)
Ale wiecie, że nadal pracuję, bo gimnazjum trzeba " zamknąć", a uczniów do egzaminu gimnazjalnego z matematyki- ostatniego- przygotować!
Niemniej jednak, dwie legitymacje ( moja zastępczyni jest w identycznej sytuacji) uprawniły nas do spotkania z najbliższymi szkolnymi współpracownikami przy dobrym ciasteczku:-)
A oni ofiarowali nam szkatułki na emerytalne " urobki" i pamiątkowe karteczki, co jest dla nas bardzo miłym znakiem pamięci tych wielu wspólnie spędzonych zgodnych lat.
O emerytalnych obchodach nie wiedziały moje dwie blogowe Koleżanki, ale w tym samym czasie obdarowały mnie prezentami.
Marylka z bloga https://weekendowerobotki.blogspot.com/ zaproponowała mi kiedyś, bardzo spontanicznie, że zechciałaby mnie obdarować swoją pracą, jako że jej rękodzieło bardzo mi się podoba. Pomyślałam wówczas, że przydałaby mi się wstawka do sukienki, którą zaplanowałam do uszycia i poprosiłam Marylkę o zrobienie takowej.
Marylka piękną wstawkę wykonała, ozdobi ona dół sukienki, ale na tym nie zakończyła pracy.
Ofiarowała mi również komplet białych podkładek, które ja wykorzystam najpierw do dekoracji na Boże Narodzenie, bo choć kwiaty kwitną na balkonie, do Świąt już wcale niedaleko.
Do tego jeszcze dorzuciła takie frywolitkowe cudeńka, na których wykorzystanie już mam pomysł,
Marylce bardzo dziękuję za bezinteresowność i chęć dzielenia się swoimi talentami.
Dobro zawsze powraca Marylko...
Miłym akcentem była też przesyłka od Magdaleny z http://zaciszelenki.blogspot.com/
Bardzo interesujący miesięcznik dla dzieci, o wysokich walorach patriotycznych, trafi do pewnej miłej Pierwszoklasistki, bo moje Wnuki są jeszcze zbyt małe. Ale najpierw ja muszę go dokładnie przeczytać, bo naprawdę warto. Bardzo Ci dziękuję Lenko.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam i życzę kolejnych słonecznych dni- Basia, czynna emerytka, a przede wszystkim czynna babcia:-)

niedziela, 4 listopada 2018

Urok późnego lata.

Choć u nas już późna jesień, oczarowana książką Agnieszki Janiszewskiej pt. Urok późnego lata, proponuję by ją  wypożyczyć na jesienne wieczory. Jest to intrygująca opowieść o dziejach rodzinnych, poszukiwaniu śladów przeszłości przez wnuczkę i pełnym rozterek życiu babki- Adrianny, za którą trudne dzieciństwo snuło się kolejnymi rozczarowaniami.
Ponieważ nie chcę zdradzać tajemnic, do przeczytania obu tomów zachęcam zdjęciami późnego lata w Ogrodzie na Rozstajach w Młodzanach. 
I ów ogród warto odwiedzić.

Jak mawiała jedna z bohaterek powieści, smak późnego lata zamyka się w dojrzałych owocach jabłoni i letnich wieczorach otulonych muzyką świerszczy.
Ogród na Rozstajach zatrzymał urok późnego lata w jeżówkach, trawach ozdobnych, liliach wodnych,funkiach, fuksjach, hortensjach i wielu innych roślinach cieszących oczy zwiedzających.
Do tych kwiatowych kadrów dołączam zdjęcie zaczerpnięte z bloga Ewuni https://artesania-rekodzielo.blogspot.com/ bo u niej właśnie zamówiłam piękne ponczo dla mojej Przyjaciółki.
Kto jeszcze nie widział jakie cudeńka z wełny tworzy Ewunia, niech jak najszybciej odwiedzi wspomnianego bloga.
Ewunia do swej doskonałej pracy dołączyła upominek- broszkę, która jest eleganckim dodatkiem do wielu aranżacji jesiennych.
Bardzo Ewuni dziękuję i serdecznie pozdrawiam wszystkich Gości.

czwartek, 1 listopada 2018

Słońce jesienne przegląda się we wspomnieniach.

Długi jest korowód postaci, których wspominam wędrując w listopadowe dni po cmentarzach.
Ta jesień ze swoją wyjątkową aurą sprzyja wspomnieniom.
Jako, że moi przodkowie, a zwłaszcza mama, przekazali mi głęboką wiarę w świętych obcowanie, moje pobyty na cmentarzach nie ograniczają się do wspomnień, zapalania światła i ukwiecania grobów. Najważniejszą sprawą jest modlitwa. Kościół daje nam możliwość przez osiem kolejnych dni, począwszy od 1 listopada, uzyskiwania wielu łask dla dusz czyśćcowych.
W ten sposób mogę choć w małym stopniu spłacić dług wdzięczności tym, którzy kiedyś byli dla mnie wsparciem, dobrem, życzliwością.
Ich lista jest długa, więc często odwiedzam miejscowe cmentarze.
Oto kilka myśli z dnia Wszystkich Świętych i następującego po nim Dnia Zadusznego.
Niebo jest zadane nam wszystkim...
Trzeba się spieszyć z miłością...
Czy potrafimy zasłużyć na wdzięczną pamięć innych...
Błogosławieni, którzy...potrafili kochać prawdziwie...
Życie jest wędrówką, pielgrzymowaniem, które zmierza do najwyższego celu...