niedziela, 27 września 2026

W dobrą pogodę trudno się " wstrzelić".

Kolejny plener malarski w Brniu miał być ozłocony słońcem i urokiem babiego lata, a tymczasem był owiany zimnem i nieustanną prawie mżawką.
Jednak uczestnikom nie zabrakło werwy i wyobraźni by w dużej sali dworu Konopków przenieść na płótna swoje malarskie wizje.
Dziś odbył się wernisaż połączony z występem miejscowego zespołu Owczarnia.
I ja tam byłam, dwa obrazy ( w bardzo szybkim tempie namalowane) wystawiłam:-), a obiecaną relację zamieszczam:-)

Pierwszy z nich przedstawia jesienny bukiet, jaki mógł stać w pokoju Pani Baronowej Konopkowej.
Na stoliku leży tomik wierszy wydany przez uzdolnionego literacko i plastycznie Feliksa Konopkę,
( 1888-1982).
Na świeczniku zaznaczyłam elementy z herbu Konopków; zawiasę kotłową i miecz, żeby podkreślić wagę miejsca, w którym odbywają się coroczne plenery malarskie.
Drugi z moich obrazów przedstawia wiekowe drzewo z breńskiego parku określanego kiedyś mianem jednego z najpiękniejszych założeń parkowych w Galicji. Do obrazu powstał wiersz...

Stare drzewo czasem pokręcone dziwacznie 
wyciąga obolałe konary w stronę piękna 
starość potrzebuje piękna i nowych barw 
by ożywić wciąż jeszcze młodą nadzieję
starość pozwala objąć się czule 
pędom nasyconym kolorami jesieni 
w słońcu wszystko jest możliwe 
powraca młodość i mocny oddech 
wypełnia płuca wiekowego parku 
w którym ciepłe odcienie jesieni 
przeplatają się z melodią dobrych wspomnień.

Do dziś park ze starym drzewostanem zachwyca, a dzięki dbałości pracowników Centrum Polonii- Ośrodka Kultury, Turystyki i Rekreacji w Brniu stanowi piękne miejsce do spacerów o każdej porze roku.
A oto kilka zdjęć z tej miłej uroczystości gromadzącej od lat miłośników malarstwa, lokalnej historii i czasu spędzanego wspólnie ku pożytkowi.





W plenerze uczestniczyły osoby z wykształceniem plastycznym oraz takie jak ja, czyli samouki :-)

Naszą uroczystość uświetnił piękny występ amatorskiego zespołu, miejscowej "Owczarni".
A niedziela dziś była wyjątkowo piękna i słoneczna, więc publiczność dopisała..
Na zakończenie wylosowana myśl i zdjęcie najprawdziwszego babiego lata...
" Oszczędźmy słów, niech pozostanie wielkie milczenie." / św. Jan Paweł II /

niedziela, 20 września 2026

A miałam mieć więcej czasu:-)))

Najpierw trzeba ujrzeć wieżę kościelną
niech podniesie nasz wzrok ku niebu,
minąć fioletowe pola wrzosowisk
nieustannie wabiących pięknem tej ziemi,
wędrować dalej aż słychać będzie
cichutkie Ave Maryja, zaproszenie do Matki,
potem trzeba zażyć chłodu starych lip
pod jesiennym wciąż jeszcze gorącym słońcem,
by w końcu dać porazić oczy blaskiem,
upaść na kolana i zapomnieć o sobie,
dać się całemu porazić tą Miłością,
która uczy jak zapomnieć, darować, przebaczyć,
dotknąć za ołtarzem wiekowego pnia dębu
wyszczerbionego czasem i pocałunkami,
na którym wciąż czuć dotyk Maryi
obejmującej tych, co potrafią upaść na kolana.

Dzieci poszły do szkoły, niektóre zdążyły " zaliczyć" już pierwsze przeziębieniowe wirusy, minął Wielki Odpust Odporyszowski, do którego nawiązuję tutaj wierszem i akwarelką, a ja ciągle nie mam wolnego czasu, choć sobie obiecywałam, że we wrześniu...
Moja Mama za swojego życia twierdziła, że robię dużo " niepotrzebnych" rzeczy, dla mnie jednak są one ważne i składają się na całościowe wypełnienie mojego życia.
Ot chociażby malowanie...
Tym razem na ulubionych deskach. A że wrzesień pełen jest traw, kwiatów, ziół, więc pojawiła się Maryja, Królowa łąk, pól i jesiennych ogrodów.
Wielką radością była dla mnie wizyta Maksa, któremu mogłam pokazać miejsca od lat przeze mnie ukochane.
Cieszę się, że Maksa również urzekły i wiem, że kiedyś o nich napisze na swoim blogu ze znaną nam jego starannością i precyzją. Jemu dziękuję bardzo za wspólnie spędzony czas.
Przede mną kilkudniowy plener malarski w Brniu, więc znów będę bardzo zaabsorbowana tymi działaniami i mam nadzieję, że po wernisażu uda mi się zdać relację z tego wydarzenia.
Tymczasem chłonę uroki późnego lata bardzo zachłannie i dzielę się nimi z Wami.
Narodowe czytanie " Dziadów" zatrzymało mnie na moment w tamtej epoce...
Ale szybko wracam do mojej codzienności, a na dziś wylosowałam cytat, który uważam za piękny i głęboki:
" Jeżeli chcesz być wielki, zaczynaj od rzeczy małych. Zakładaj głęboki fundament pokory, skoro zamierzasz budować wysoko". / św. Augustyn /
A ja dodaję : Warto czasami pochylić głowę...
Do następnego napisania...