Kolejny plener malarski w Brniu miał być ozłocony słońcem i urokiem babiego lata, a tymczasem był owiany zimnem i nieustanną prawie mżawką.
Jednak uczestnikom nie zabrakło werwy i wyobraźni by w dużej sali dworu Konopków przenieść na płótna swoje malarskie wizje.
Dziś odbył się wernisaż połączony z występem miejscowego zespołu Owczarnia.
I ja tam byłam, dwa obrazy ( w bardzo szybkim tempie namalowane) wystawiłam:-), a obiecaną relację zamieszczam:-)
Na stoliku leży tomik wierszy wydany przez uzdolnionego literacko i plastycznie Feliksa Konopkę,
( 1888-1982).
Na świeczniku zaznaczyłam elementy z herbu Konopków; zawiasę kotłową i miecz, żeby podkreślić wagę miejsca, w którym odbywają się coroczne plenery malarskie.
Drugi z moich obrazów przedstawia wiekowe drzewo z breńskiego parku określanego kiedyś mianem jednego z najpiękniejszych założeń parkowych w Galicji. Do obrazu powstał wiersz...
Stare drzewo czasem pokręcone dziwacznie
wyciąga obolałe konary w stronę piękna
starość potrzebuje piękna i nowych barw
by ożywić wciąż jeszcze młodą nadzieję
starość pozwala objąć się czule
pędom nasyconym kolorami jesieni
w słońcu wszystko jest możliwe
powraca młodość i mocny oddech
wypełnia płuca wiekowego parku
w którym ciepłe odcienie jesieni
przeplatają się z melodią dobrych wspomnień.
A oto kilka zdjęć z tej miłej uroczystości gromadzącej od lat miłośników malarstwa, lokalnej historii i czasu spędzanego wspólnie ku pożytkowi.
W plenerze uczestniczyły osoby z wykształceniem plastycznym oraz takie jak ja, czyli samouki :-)
Naszą uroczystość uświetnił piękny występ amatorskiego zespołu, miejscowej "Owczarni".
A niedziela dziś była wyjątkowo piękna i słoneczna, więc publiczność dopisała..
Na zakończenie wylosowana myśl i zdjęcie najprawdziwszego babiego lata...
" Oszczędźmy słów, niech pozostanie wielkie milczenie." / św. Jan Paweł II /














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz