Przeżywanie wielkich uroczystości i świąt zmienia się wraz z wiekiem.
Przyznaję, że im jestem starsza, tym bardziej doceniam każdą możliwość uczestnictwa w ważnych wydarzeniach lokalnej społeczności.
Od lat, tymi samymi drogami, ulicami Olesna, idzie wielobarwna procesja w dniu Bożego Ciała.
Dla nas, wierzących, to wielkie przeżycie religijne, bowiem zapraszamy Jezusa, by był z nami w miejscach, gdzie żyjemy na co dzień, by tym miejscom i ludziom błogosławił.
Patrząc oczami świeckiego uczestnika, to wspólne wędrowanie ulicami wsi, połączone z zachowaniem tradycji, obrzędowości, które łączy wszystkich mieszkańców środowiska. A więc są strażacy zabezpieczający drogi, pierwszokomunijne dzieci, sympatyczne maluchy z koszami kwiatów i dzwoneczkami, ministranci i lektorzy, Dziewczęca Służba Maryjna, oczywiście nasz gimnazjalny poczet sztandarowy z wizerunkiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, zabytkowe chorągwie i feretrony i mnóstwo ludzi w różnym wieku, różnych stanów i zawodów.
Piękna, barwna uroczystość, z której zamieszczam kilka zdjęć dyskretnie zrobionych...
Przed szkołą, każdego roku, umieszczony jest drugi w kolejności ołtarz.
Tradycja każe zerwać gałązki z brzózek, którymi stroi się takie polowe ołtarze, by zapewnić domostwu błogosławieństwo, a polom urodzaje. Gałęzie zawieszone na budynkach mają zapewnić również ochronę przed gwałtownymi burzami.
Długa trasa procesyjna uścielona jest płatkami kwiatów.
To właśnie rzeczone powyżej, brzozowe gałązki.
A niebo błękitne patrzy na nas z góry...
Kiedyś, przed wieloma,wieloma laty, Konradek i Kamilek " szykowali" się do procesji w takiej wdzięcznej roli:-)
czwartek, 19 czerwca 2014
Kolor miłości w różnych odcieniach, bowiem różne bywają barwy miłości...
O miłości napisano tak wiele strof. Różne bywają jej odcienie, ale zawsze pochłania nas bez reszty.
Dziś dzień Bożego Ciała.
Zatem poetyckie wersy poświęcam Temu, który kocha najpiękniej:
TYLKO CZTERY SŁOWA
Powiedziałam Ci cztery słowa:
Kocham
- tylko ślepiec Cię nie kocha
Dziękuję
-Ty wiesz najlepiej za co
Przepraszam
-przecież znasz moje serce, Panie
Proszę
- zbyt często Cię proszę
ale nie proszę tylko dla siebie.
róża pienna, której mnogość kwiatów nie zna granic
mak czerwony, zwiewny i nie tolerujący wazonów
trytoma groniasta na początku kwitnienia
pelargonia zwisająca, czyli mieszanka krakowiaka z bluszczolistną
zygokaktus o olbrzymich kwiatach
pelargonia bluszczolistna, której nie straszne upały
begonia- prezentowana wcześniej w innych kolorach- babka.
begonia zwana u nas- mężem i żoną ( oczywiście żona to te ładniejsze kwiaty:-))))
pnąca fiona- nie ustaje w swoich popisach przez wiele miesięcy
delikatny krakowiaczek pochyla głowę nad oczkiem wodnym
róża czerwona, skąpana w popołudniowym słońcu przemawia do tych, co kochają piękno!
Dziś dzień Bożego Ciała.
Zatem poetyckie wersy poświęcam Temu, który kocha najpiękniej:
TYLKO CZTERY SŁOWA
Powiedziałam Ci cztery słowa:
Kocham
- tylko ślepiec Cię nie kocha
Dziękuję
-Ty wiesz najlepiej za co
Przepraszam
-przecież znasz moje serce, Panie
Proszę
- zbyt często Cię proszę
ale nie proszę tylko dla siebie.
róża pienna, której mnogość kwiatów nie zna granic
mak czerwony, zwiewny i nie tolerujący wazonów
trytoma groniasta na początku kwitnienia
pelargonia zwisająca, czyli mieszanka krakowiaka z bluszczolistną
zygokaktus o olbrzymich kwiatach
pelargonia bluszczolistna, której nie straszne upały
begonia- prezentowana wcześniej w innych kolorach- babka.
begonia zwana u nas- mężem i żoną ( oczywiście żona to te ładniejsze kwiaty:-))))
pnąca fiona- nie ustaje w swoich popisach przez wiele miesięcy
delikatny krakowiaczek pochyla głowę nad oczkiem wodnym
środa, 18 czerwca 2014
Żółte żyją w wyjątkowej symbiozie ze słońcem:-)
Witają się ze słońcem w radosnym uścisku poranka
pozwalają pieścić promieniom swoje płatki
a w zamian dają uśmiech niezmącony
pocieszają moje skołatane serce
pokazując mi drogę ku słońcu
dzieląc się ze mną złocistym pięknem.
słoneczniczek- który swoje piękno zaznacza nawet na najuboższych glebach, wieloletnia bylina...
wiesiołek- warto go bliżej poznać
bratek- co wytrzymuje nawet mrozy pod przydrożną figurką
róża o cytrynowym zapachu
i kolejna- wytworna wspinająca głowę ku słońcu
rudbekia- to od wieków królowa najbiedniejszych ogródków z całym potencjałem ciepła
tojeść rozesłana czyni miejsce ptakom
pięciornik, który kocha wodę i słońce
A na koniec moje słoneczniki w zalipiańskim stylu namalowane wczoraj na szkolnej ścianie, wszak w piątek przybędzie komisja 51. edycji konkursu " Malowana Chata".
Żona Kamila, Justynka, przed dwoma laty wybrała do ślubu bukiet ze słoneczników.
Cały drewniany kościółek tonął tamtego dnia w słonecznikach i słońcu- prawdziwy cud...
pozwalają pieścić promieniom swoje płatki
a w zamian dają uśmiech niezmącony
pocieszają moje skołatane serce
pokazując mi drogę ku słońcu
dzieląc się ze mną złocistym pięknem.
słoneczniczek- który swoje piękno zaznacza nawet na najuboższych glebach, wieloletnia bylina...
wiesiołek- warto go bliżej poznać
bratek- co wytrzymuje nawet mrozy pod przydrożną figurką
róża o cytrynowym zapachu
i kolejna- wytworna wspinająca głowę ku słońcu
rudbekia- to od wieków królowa najbiedniejszych ogródków z całym potencjałem ciepła
tojeść rozesłana czyni miejsce ptakom
pięciornik, który kocha wodę i słońce
A na koniec moje słoneczniki w zalipiańskim stylu namalowane wczoraj na szkolnej ścianie, wszak w piątek przybędzie komisja 51. edycji konkursu " Malowana Chata".
Żona Kamila, Justynka, przed dwoma laty wybrała do ślubu bukiet ze słoneczników.
Cały drewniany kościółek tonął tamtego dnia w słonecznikach i słońcu- prawdziwy cud...
wtorek, 17 czerwca 2014
Błękit zachwyca mnie od zawsze.
W dobrych oczach odbija się kolor nieba
najlepiej gdy wzrok uniesiesz ku górze
by spotkać błękit niezmącony lękiem
jak parasol ochronny nad skołatanymi myślami
zatrzymaj się pod niebem
pozwól wzlatać myślom i marzeniom
stań się ptakiem- wolnym choćby na chwilę
jeżeli twoje serce jest dobre
niebo pozostaje nawet w opuszczonym wzroku.
W dzieciństwie podobały mi się niebieskie oczy ( ja mam piwne). Marzyłam też o niebieskich sukienkach ( mama twierdziła, że mam zbyt jasną karnację), ale sentyment do niebieskiego pozostał. Dziś mam niebieskie ubrania, nie zwracam uwagi na kolor oczu, bo każde mogą odbijać niebo ( piwne też:-)))))
A teraz sentymentalne powroty do niebieskiego i fioletu, ponieważ te barwy w ogrodzie często współgrają.
Moja ulubiona lawenda w zbliżeniu.
Hortensja przypomina mi P. Michała, który już dawno przeszedł na lepszy brzeg, a ona nadal wiernie trwa.
Fioletowymi ostróżkami ożywiają się grządki przez całe lato.
Obok czerwonych maków, kwitną też fioletowe.
W kolorze tej ostróżki uszyłam sobie sukienkę, gdy skończyłam 17 lat...
Trzykrotka ukryła się pod świerkiem.
Bławatki ( boć to Małopolska) opanowały nawet ogródek...
Pytacie mnie o zdjęcie całości. Mogę fotografować tylko fragmenty, bo moje kwiatowe królestwo rozrzucone jest w różnych miejscach mojej posesji i nawet szerokokątny obiektyw nic nie poradzi:-)
W ten niebiesko- fioletowy post fantastycznie wpisują się kwiaty ufilcowane przez Ewunię z bloga artesania-rekodzielo.blogspot.com, a wykonane na moją prośbę jako uzupełnienie biżuteryjnego zestawu " podręcznego:-)))))))
Dziękuję Ewuniu za oba, będę je nosić na zmianę, bo są piękne, jak wszystkie Twoje prace!
A jutro post słoneczny, czyli królestwo żółtych kwiatów. Pozdrawiam...
najlepiej gdy wzrok uniesiesz ku górze
by spotkać błękit niezmącony lękiem
jak parasol ochronny nad skołatanymi myślami
zatrzymaj się pod niebem
pozwól wzlatać myślom i marzeniom
stań się ptakiem- wolnym choćby na chwilę
jeżeli twoje serce jest dobre
niebo pozostaje nawet w opuszczonym wzroku.
W dzieciństwie podobały mi się niebieskie oczy ( ja mam piwne). Marzyłam też o niebieskich sukienkach ( mama twierdziła, że mam zbyt jasną karnację), ale sentyment do niebieskiego pozostał. Dziś mam niebieskie ubrania, nie zwracam uwagi na kolor oczu, bo każde mogą odbijać niebo ( piwne też:-)))))
A teraz sentymentalne powroty do niebieskiego i fioletu, ponieważ te barwy w ogrodzie często współgrają.
Moja ulubiona lawenda w zbliżeniu.
Hortensja przypomina mi P. Michała, który już dawno przeszedł na lepszy brzeg, a ona nadal wiernie trwa.
Fioletowymi ostróżkami ożywiają się grządki przez całe lato.
Obok czerwonych maków, kwitną też fioletowe.
W kolorze tej ostróżki uszyłam sobie sukienkę, gdy skończyłam 17 lat...
Trzykrotka ukryła się pod świerkiem.
Bławatki ( boć to Małopolska) opanowały nawet ogródek...
Pytacie mnie o zdjęcie całości. Mogę fotografować tylko fragmenty, bo moje kwiatowe królestwo rozrzucone jest w różnych miejscach mojej posesji i nawet szerokokątny obiektyw nic nie poradzi:-)
W ten niebiesko- fioletowy post fantastycznie wpisują się kwiaty ufilcowane przez Ewunię z bloga artesania-rekodzielo.blogspot.com, a wykonane na moją prośbę jako uzupełnienie biżuteryjnego zestawu " podręcznego:-)))))))
Dziękuję Ewuniu za oba, będę je nosić na zmianę, bo są piękne, jak wszystkie Twoje prace!
A jutro post słoneczny, czyli królestwo żółtych kwiatów. Pozdrawiam...
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Cóż bardziej romantycznego od różowych kwiatów?
" Wiara i czucie silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko..."
Jakoś przypomina mi się " Romantyczność", gdy spoglądam na różowe kwiaty. To popularny w ogrodach, kolor. Różowy jest delikatny, ciepły, nie ma w sobie nic z natarczywości. Ileż to odcieni różu spotykamy każdego dnia. W czasach niemowlęctwa moich synów był kolorem przeznaczonym dla chłopców, dziś jest inaczej- to kolor małych dziewczynek i dobrze, bo wyglądają w nim niczym księżniczki.
Moje marzenia przyoblekam w różowe barwy
są jak jutrzenka u progu dnia
cichutko stąpają po ziemi
choć głowę niosą w chmurach
marzenia w odcieniach różu
bo marzenia muszą być romantyczne.
anturium- dostojne i szlachetne
goździk brodaty- wytrwały i dzielny, niczym kobieta- matka
ostróżka- dziewczęca i delikatna
tawuła- ukrywająca serce pod liśćmi
goździk z omszonymi liśćmi w kolorze mięty
lilia, co pokraśniała w bajce o królewnie czarodziejce
róża, której nazwa mówi za siebie
hortensja- wiernie strzegąca powierzonych zadań
znajomy krakowiak, a właściwie pelargonia rabatowa
begonia- babką nazwana
i znów róże w delikatnej odsłonie
petunie- szukające słońca
okrywowe różyczki zwane lalką
i storczyki- popularne i wdzięczne" falenopsisy"
Czy ktoś jeszcze ma " romantyczne" wątpliwości?
A jak myślicie, jaki kolor przygotowałam na jutro??????
Jakoś przypomina mi się " Romantyczność", gdy spoglądam na różowe kwiaty. To popularny w ogrodach, kolor. Różowy jest delikatny, ciepły, nie ma w sobie nic z natarczywości. Ileż to odcieni różu spotykamy każdego dnia. W czasach niemowlęctwa moich synów był kolorem przeznaczonym dla chłopców, dziś jest inaczej- to kolor małych dziewczynek i dobrze, bo wyglądają w nim niczym księżniczki.
Moje marzenia przyoblekam w różowe barwy
są jak jutrzenka u progu dnia
cichutko stąpają po ziemi
choć głowę niosą w chmurach
marzenia w odcieniach różu
bo marzenia muszą być romantyczne.
goździk brodaty- wytrwały i dzielny, niczym kobieta- matka
ostróżka- dziewczęca i delikatna
tawuła- ukrywająca serce pod liśćmi
goździk z omszonymi liśćmi w kolorze mięty
lilia, co pokraśniała w bajce o królewnie czarodziejce
róża, której nazwa mówi za siebie
hortensja- wiernie strzegąca powierzonych zadań
znajomy krakowiak, a właściwie pelargonia rabatowa
begonia- babką nazwana
i znów róże w delikatnej odsłonie
okrywowe różyczki zwane lalką
Czy ktoś jeszcze ma " romantyczne" wątpliwości?
A jak myślicie, jaki kolor przygotowałam na jutro??????
Subskrybuj:
Posty (Atom)













