W efekcie większość z nas nie potrafiła podzielić się z innymi, swoimi radościami i sukcesami w obawie przed " niezdrowym oburzeniem znajomych".
Potem był nagły zwrot w preferencjach. Kto umiał " sprzedać" swoje "mocne strony", kto umiał we właściwym czasie stanąć
" w pierwszym rzędzie", ten osiągał dobre stanowiska, robił błyskotliwą karierę i zdobywał gromkie poklaski.
Jak to bywa, zawsze najlepsze wyniki daje " złoty środek", a więc umiar i rozwaga zawsze będą w każdym temacie, na miejscu.
W blogowym świecie rozumiemy się doskonale i nie ma miejsca na przechwałki, ale jest miejsce na prezentację swoich prac i dzielenie się radością sukcesu.
W ogólnopolskim konkursie poświęconym tematyce związanej z bł. Karoliną, każdego roku uczestniczy ok. 1000 osób w różnych kategoriach wiekowych. Przez wiele lat startowałam w nim z myślą o zdobyciu nagrody, od kilku lat jest inaczej. Teraz moje uczestnictwo w konkursie wynika z innych pobudek.
W tym roku tematyką konkursu było postrzeganie roli chleba w naszym życiu- tego powszedniego oraz eucharystycznego.
Szósty rok uczestniczę systematycznie w comiesięcznych Drogach Krzyżowych szlakiem męczeństwa bł. Karoliny, więc udział w tym konkursie postrzegam jako moją powinność.
Zdobycie nagrody nie jest dla mnie celem głównym, ale miło mi, że jury doceniło moje starania i w kategorii: plastyka- dorośli zdobyłam 3. miejsce, a w kategorii: poezja- dorośli, 2. miejsce.
Konkursowy obraz prezentuję powyżej, a konkursowy wiersz, poniżej.
Ten wiersz jest hołdem oddanym mojej Matce i innym matkom, które chleb dzieliły z wiarą, miłością i nadzieją.
MATKA
Wiarą dzieliła się jak chlebem
z wielkiego bochna odłamywała okruszki
by starczyło dla wszystkich
a może to było serce
zamienione w chleb dla głodnych
chleb i serce to prawie to samo
możesz łamać okruszki miłości
wolno ci się posilić gdy jesteś głodny
nie musisz tęsknić
podchodzisz
łamiesz
bierzesz
rozdajesz
dzielisz jak ona
moja matka
której wiara sprawiała
że starczało dla wszystkich…
z wielkiego bochna odłamywała okruszki
by starczyło dla wszystkich
a może to było serce
zamienione w chleb dla głodnych
chleb i serce to prawie to samo
możesz łamać okruszki miłości
wolno ci się posilić gdy jesteś głodny
nie musisz tęsknić
podchodzisz
łamiesz
bierzesz
rozdajesz
dzielisz jak ona
moja matka
której wiara sprawiała
że starczało dla wszystkich…
W ramach dzielenia się pięknem ( to nie są przechwałki:-) prezentuję dalszy ciąg różanego festiwalu.
Nawet na naszej części wału Żabnicy ( o tę część dba mój Mąż, by była wykoszona i zadbana, bo odpowiednie służby ten temat nie interesuje mimo licznych naszych interwencji) kwitnie nam ogromny krzak róży tzw. lalki, która na tle dzikiej roślinności wygląda przecudnie.Sami zobaczcie...
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze, miło mi, że chcecie u mnie bywać, nieustannie zapraszam.
Różanym akcentem żegnam się z Wami do następnego posta, bo już tyle kwitnących kwiatów czeka w kolejce...ogród szaleje barwami.



















































