wtorek, 10 czerwca 2014

Moje wyspy szczęśliwe.

Czerwiec to różany miesiąc:-) Zachwycone słońcem i piękną pogodą mówią, że:
Najprawdziwsze wyspy szczęśliwe
zamykają się w sercu
tam cisza i błękit spotyka się z marzeniem
o bezpiecznej przystani
w której motyle i gwiazdy recytują poezję.
Wyspy szczęśliwe
osłonione przed światem cichą miłością
nie toną w morzu łez
a promienie słońca budza ciepłym dotykiem
opowiadane wiatrem historie.
Wyspy szczęśliwe zamknięte w sercu
czasami ulatują do gwiazd
by nabrać blasku i napić się ciszy...
 Te w różnych wariantach różu posłużyły moim malarskim wizjom.
Bo róże najlepiej komponują się z sercem...
Ale i te inne, doczekają się niebawem swoich portretów, to tylko kwestia czasu, którego, niestety, wiecznie mi brakuje!


niedziela, 8 czerwca 2014

Świąteczne pytanie z nagrodą:-)

Dziś w krótkim poście pytanie:
Dlaczego w bramie wjazdowej mojej posesji w dniu dzisiejszym leżą rozrzucone gałązki liliowców i irysów?
Pierwsza osoba, która w komentarzu udzieli poprawnej odpowiedzi, otrzyma nagrodę niespodziankę!
A oto fotka owego zjawiska:
A przy okazji, dwie następne fotki " w bieli", w pełnym słońcu, bo dzień jest przepiękny, nic więcej nie powiem:-)

Czekam na odpowiedzi... miłej niedzieli życząc i dziękując za wspaniałe komentarze pod adresem kwiatów!

sobota, 7 czerwca 2014

Post zakazany dla tych, co nie lubią kwiatów;-)

Bo jeśli ktoś nie lubi kwiatów- będzie się: ( opcja do sprawdzenia)
1. Śmiertelnie nudził.
2.Nareszcie pokocha kwiaty.
3.Przejrzy tego posta z grzeczności.
Więc zapraszam: I zaczynam od domowych "dostojników", do których mam niewątpliwą słabość!
 Storczyków nigdy- dość!
A teraz ogród:
 jeżówka purpurowa
ulubione róże
 żylistek
 romantyczne...
 w towarzystwie maku
 para- prawie ślubna...
trwały goździk brodaty w tle
 parkowa, ciągle kwitnąca
 pienne, w szpalerze...
Dosyć!!!!
A teraz czas na podziękowania:
Drogiej Beatce z bloga utkanezpasji.blogspot.com  serdecznie dziękuję za przepięknie i niezwykle starannie wykonane kosmetyczki.
I kolorystycznie współgrają z różami:-)
Teraz mogę się wybrać w każdą podróż. Koniecznie zobaczcie ile pięknych rzeczy robi Beatka.
Beatka sprawiła mi ogromną radość.Miło jest otrzymywać takie prezenty od serca płynące!
Trochę maluję, dziś lilie na drewnianym talerzu- tacy!
 Po przebyciu tego posta w której grupie jesteście??????
A teraz życzę wszelkiego piękna na najbliższe dni!

czwartek, 5 czerwca 2014

Podglądanie Krakowa w zwyczajny, czerwcowy dzień:-)

Każdą miłość trzeba pielęgnować!
Ta zasada dotyczy również mojej miłości do Krakowa, więc kiedy tylko mogę, odwiedzam to miasto, spaceruję, przyglądam się, podziwiam...a Kraków odwdzięcza mi się swoim pięknem, nawet w deszczowy, jak ten, dzień...
Od niedawna, Mistrz nad mistrzami, Jan Matejko zasiada na krakowskich Plantach i patrzy na swoje miasto.
Krakowskie tramwaje tworzą niezwykłą atmosferę starego miasta.
Takie same budki, z takimi samymi obwarzankami jak za moich studenckich czasów, wypełniają uliczny krajobraz.
A restauracji cała masa i każda z nich kusi zapachami...
Pamiątek i upominków nigdy nie brakowało w grodzie Kraka.
Czas na pojedynek, wszak rycerze nie wyginęli:-)
A może koncert?-  melomani też się znajdą...
Wycieczki, wycieczki... już najmłodsi chcą poznać atmosferę Krakowa.
Witraże z ul. Grodzkiej niezmiennie wzbudzają mój podziw...
I hortensje pasują do reszty...
Dobrzy ludzie karmią krakowskie gołębie...
A dorożki wiozą dostojnych gości królewskim traktem.
Zaglądam też do klasztornego dziedzińca...
...i przez furtę starego kościoła św. Idziego.
I zatrzymuję się przed bardzo wiekowym kościołem św. Andrzeja patrząc w kierunku kościoła św. Piotra i Pawła.
Przystanęłam też przed witryną z wymyślnymi w kształcie alkoholami!
A pod Wawelem spotkałam kolejną dorożkę!
Krakowski Kredens zaprasza...
I Kraków zaprasza...
A zdjęcia wykonałam moją "komórką", która dzielnie robiła za aparat w pochmurny dzień!
Bo w Krakowie wszystko jest możliwe...


wtorek, 3 czerwca 2014

Po co są rocznice i święta- po to, by pamiętać!

Czas płynie błyskawicznie.
15 lat gimnazjalnego życia minęło w ekspresowym tempie. Przez mury naszej szkoły przewinęło się 1571 uczniów i 72 nauczycieli. Przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil, sukcesów i również trudności.
Opatrzność czuwała nad nami niezmiennie, a my staraliśmy się wykonywać swoje obowiązki sumiennie.
Praca nad kształtowaniem osobowości młodych ludzi to wyjątkowo delikatna sfera działań.
Wczoraj spojrzeliśmy wstecz. Przypomnieliśmy minione dni, cieszyliśmy się sukcesami naszych absolwentów.
Było pięknie, uroczyście, z udziałem zaproszonych Gości. Świętowaliśmy podwójnie, bowiem minęło 10 lat od chwili, gdy Kardynał Stefan Wyszyński stał się naszym Patronem. Wierzę, że nas wspiera, chroni, wskazuje drogę...
Uroczyste przekazanie sztandaru uczniom klas drugich przez kończących gimnazjum uczniów klas trzecich jest dla wszystkich ważnym wydarzeniem.
 Pierwszoklasiści zrealizowali w tym roku projekt edukacyjny związany z postacią Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
 Podczas uroczystości wiele osób mogło się odnaleźć na listach absolwentów oraz listach nauczycielskich.
 Naszą uroczystość uświetnili komendanci Zawodowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy wręczyli wielu gimnazjalistom należącym do Młodzieżowej Służby Pożarniczej odznaczenia i nagrody.
Warto nadmienić, że nasza uczennica, Kasia Rzemińska w Turnieju Wiedzy Pożarniczej zdobyła I miejsce w Małopolsce i w najbliższym czasie wyrusza walczyć na forum ogólnopolskim. Drżyjcie Panowie!
Uroczystość obfitowała w liczne występy- tu " taniec z gwiazdami"!
 A tu moi niezwykle weseli uczniowie- bliźniacy prezentują, z humorem, moje działania na rzecz uczniów:-)
 W obliczu takiej uczniowskiej mowy, Wójt Gminy " zmuszony" był mi powierzyć stanowisko dyrektora na następne 5 lat:-)
Jak widać " dogadaliśmy się" z uczniami:-)
 Każdego roku, podczas święta szkoły, wręczam puchar " klasie na medal", a później ta klasa jedzie na nagrodową wycieczkę! W tym roku jest to klasa II D. A sukces swiętuje z nimi wychowawczyni, p. Agatka Banaś ( na zdjęciu pierwsza z lewej- wygląda równie młodo jak uczennice:-)
Wyróżnionych zostało troje najlepszych absolwentów. Na zdjęciu z rodzicami wg miejsc: Edyta Garbarz, Mateusz Morawiec i Angelika Lis. A wraz z nimi p.Henryk Janeczek, który udostępnił mi zdjęcia z uroczystości, a który w tym roku przygotował uczniów tak, że dwoje uzyskało tytuł finalisty wojewódzkiego konkursu matematycznego, a jeden -konkursu informatycznego.
 Publiczność wykazywała olbrzymie zainteresowanie naszymi wspólnymi dokonaniami. Było niezmiernie miło, a podkreślić należy, że nasze sukcesy są wynikiem pracy wszystkich: uczniów, nauczycieli, rodziców i wielu przyjaciół szkoły, którzy nam bezinteresownie pomagają.
Tym postem dziękuję im Wszystkim za to.