Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 listopada 2023

Listopadowe rozmyślania nad życiem i śmiercią...

Skoro przyszedłeś na świat i dostałeś do przeżycia swoje własne życie, musisz się liczyć z koniecznością śmierci.
Nie pomoże żadna ucieczka, zagłuszanie tej myśli kolorowymi błyskotkami, ona i tak przyjdzie,
jak w wierszu J. I. Kraszewskiego " Dziad i baba", którego nasi dziadkowie obowiązkowo uczyli się w szkole.
Dzięki nieznajomości godziny jej przyjścia, żyjemy spokojniej i każdy z nas ma nadzieję, że do owego momentu przejścia w inny świat pozostało nam wiele czasu i że jeszcze wiele zdołamy uczynić.

Moje rozważania w oktawie dnia Wszystkich Świętych wcale nie są próbą zastraszania kogokolwiek, nie są usilnym nawracaniem tych, co myślą inaczej, nie są wyrazem rozgoryczenia i zawodu.
Moje myśli są wyrazem mojej wiary w świętych obcowanie, wiary wobec faktu, że dzień śmierci każdego z nas jest początkiem życia wiecznego, na które pracujemy realizując zadane nam tu, na ziemi, życie.
Dlatego jestem wdzięczna za tę wiarę przekazaną mi przez różnych ludzi, których teraz odwiedzam na różnych cmentarzach i otaczam modlitwą wedle Bożych praw i prawd.
Najbliższym mojemu sercu, jest cmentarz parafialny w Oleśnie, bo jest miejscem wiecznego spoczynku lokalnej ludności, z którą przeżywałam moje radości i smutki mojego, zadanego mi życia.
Z każdym rokiem przybywa ich za cmentarną bramą, o wielu mogę coś opowiedzieć, więc gdy tam wędruję, przypominają mi się różne historie. Na tym polega więź ze wspólnotą lokalną, bo przecież żyjemy wśród pewnej grupy ludzi i choć niektórych wolelibyśmy nie spotykać zbyt często, to i takich spotkań nie unikniemy, bo i one są nam po coś zadane.
Od wielu lat, wieczorną porą, w ciemnościach rozświetlanych tysiącami lampek nagrobnych, gromadzą się na naszym cmentarzu wszyscy, którzy ufając nieskończonemu Miłosierdziu Bożemu, pragną modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia za swoich Bliskich Zmarłych.
To niezwykłe spotkanie przyciąga wielu ludzi, również tych, spoza parafii.
Dzięki temu, że każdego roku spotykam na wieczornym nabożeństwie Kamila, dziś mogę wykorzystać jego zdjęcia poczynione amatorsko po zakończeniu modlitwy ( profesjonalne wykonane przez Konrada można odszukać na jego stronie fotograficznej http://konradwojcik.pl/).
A to listopadowe otoczenie naszego kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej.
Wspominając Tych, którzy poprzedzili mnie w drodze do wieczności, poczyniłam obraz Anioła Pocieszenia, który przekazuję na licytację charytatywną oraz wiersz, a do opowiastek o Ludziach minionych czasów jeszcze będę powracać- zapraszam.





ANIOŁ POCIESZENIA

Listopadowy Anioł
podnosi z ziemi zeschnięte liście
wysyła niewysłane listy
zanosi niewypowiedziane słowa
rozdaje uśmiechy których nie było
porządkuje nasze powikłane dzieje
nie licząc czasu przystaje
i opatruje wciąż piekące rany
w ciągłych kursach między niebem a ziemią
naprawia ludzkie błędy
i zostawia serduszko
prosty drogowskaz na bezdroża...

 


wtorek, 31 października 2023

To takie ważne dla mnie święto.

 Zmobilizowałam się i przeczytałam wszystkie posty pisane z okazji dnia Wszystkich Świętych, a było ich już na moim blogu 10.
Przez ten czas przybyło na odwiedzanych przeze mnie cmentarzach, wiele mogił, nad którymi pochylam się często wędrując po cmentarnych alejkach.
Ten rok był naznaczony śmiercią mojego jedynego Brata, a tęsknota, mimo upływu miesięcy,  wcale nie przestaje boleć.
Wiesiek był wesoły, miły dla innych ludzi, zupełnie nie interesowało go gromadzenie dóbr doczesnych, potrafił cieszyć się chwilą. Wieloletnią chorobę i ciężkie, codzienne dolegliwości znosił z pokorą i pogodą ducha. Kilka razy zaskakiwał wszystkich, również lekarzy, uchodząc śmierci w niezwykły sposób.
Może dlatego, że jej nie uciekał i był świadomy jej nadejścia, żył dłużej niż wskazywały na to medyczne rokowania.
Nic dziwnego, że pustki po nim nie da się zapełnić inaczej jak dobrymi wspomnieniami, pełnymi jego humoru.
I ma najbardziej roześmiane zdjęcie spośród wszystkich spoczywających na naszym cmentarzu.
Nawet grób przystroiłam na kolorowo, bo lubił barwy i cenił urodę różnorodności.
Kwiaty i znicze są pięknym wyrazem naszej pamięci, ale w moim przekonaniu, najważniejsza jest modlitwa i ona stanowi centrum tych świąt.

Kto zna mnie bliżej, ten wie, że bardzo lubię odwiedzać cmentarze, od zawsze dobrze się tam czułam.
Są dla mnie miejscem ciszy, okazją do wspomnień, modlitwy, a nawet rozmowy ze Zmarłymi.
Moje odwiedziny nie ograniczają się do dnia Wszystkich Świętych, bywam tam systematycznie, przez cały rok, bo każda pora jest dobra by być blisko Bliskich.

POŁĄCZENI

Ogarniam was myślami
naręcza kwiatów przynoszę
w opadające płatki wkładam moją tęsknotę
i słów najpiękniejszych kosz wam dziś  daruję
a w nich to wszystko co w sercu ma mieszkanie
skarby dzieciństwa i dobre wspomnienia
szybują do nieba z właściwym adresem…

TĘSKNOTA

Tnie ostrzem świeżą łzę
nie zważając na okoliczności
uderza falami we wspomnienia
z natarczywością chwili budzi pamięć
wydobywa najskrytsze okruszki
kroi skołatane serce na tysiące
cząstek o nierównych krawędziach
wiesz że ich nie posklejasz
a jednak otwierasz ramiona
przygarniasz tęsknotę z czułością
rozmawiasz z nią jak z przyjaciółką
i karmisz się bólem o gorzko słodkim smaku…

Po dniu Wszystkich Świętych, w którym cieszymy się liczną obecnością świętych, zmarłych ludzi, którzy ziemskie życie znaczyli najwyższym dobrem, wkraczamy w Dzień Zaduszny z modlitewną pomocą tym, którzy na nią oczekują będąc w innej rzeczywistości niż ta nasza ziemska.
Niech wizerunek Piety, który naszkicowałam przypomina nam o najważniejszym wymiarze tego dnia.
Z serdecznym zamyśleniem posyłam Wam najcieplejsze myśli.

niedziela, 6 listopada 2022

Muszę uważać żeby się nie zagubić:-)

Od 23 stycznia bieżącego roku, codziennie publikuję na fb jeden swój obraz i dobrany do niego tematycznie wiersz.
Ponieważ trwa to już prawie10 miesięcy, muszę bardzo uważać by nie powtórzyć żadnego z wierszy czy obrazów.
Mam sposób na proste dopilnowanie tego tematu podpowiedziany mi przez Syna, fotografa, który w tysiącach zdjęć musi mieć należyty porządek i postępować wg pewnych prawideł. Kto ma konto na fb, tego zapraszam do mojego " serialu".
Trudniej jest mi działać na blogu, bo tu muszę przeglądać wpisy, by czegoś nie powtórzyć.
Dziś dokonałam takiego przeglądu i zauważyłam, że kilka prac oczekuje na prezentację w tym miejscu.
W czas oktawy Wszystkich Świętych wpisuje się Frasobliwy, który został namalowany na wiekowej desce, ofiarowanej mi przez nieżyjącą już, a bliską memu sercu, Osobę.
Frasobliwego namalowałam na prośbę Jadzi https://jadwiga-sercem-tworzone.blogspot.com/
dla Małgosi https://papierowy-jarmark.blogspot.com/, by był przy Niej w trudnych chwilach...




Frasobliwy


Usiadł Frasobliwy
na przydrożnym kamieniu
i zadumał się nad ludzką niedolą
odfrunęły ptaki
opadły liście
słońce schroniło się za lasem
człowiek nie przyszedł.























7 listopada mija 76. rocznica śmierci Służebnicy Bożej, Stefanii Łąckiej, której heroiczna postawa w oświęcimskim obozie przyczyniła się do uratowania przed śmiercią wielu współwięźniarek i nazwania Jej Ziemskim Aniołem Dobroci.
 Doczesne szczątki tej młodej Dziewczyny          ( zmarła mając niespełna 33 lata) spoczywają na cmentarzu w Gręboszowie, kilkanaście kilometrów od mojej rodzinnej miejscowości.
Nic dziwnego, że zafascynowana Jej wewnętrznym pięknem, nadałam S. P. w Gorzycach, 29 lat temu Jej imię, a grób odwiedzam tak często, jak to możliwe.
Listopad pozrzucał już prawie wszystkie liście z drzew, taka kolej rzeczy, ale warto jeszcze raz przyjrzeć się kolorom.
Każdy zakątek stara się o własne piękno.

Do następnego spotkania...

poniedziałek, 31 października 2022

Ocalały dłonie złożone do modlitwy.

Ostatnie lata są łaskawe w piękną pogodę na dzień Wszystkich Świętych.
To ważne dla wszystkich, którzy chcą pobyć dłużej w miejscach spoczynku swoich Bliskich.
Z każdym rokiem przybywa Ich na cmentarzach, a nasze wspomnienia ożywają w sposób szczególny w Dniu Wszystkich Świętych
i w Dniu Zadusznym.
Wędrując cmentarnymi alejkami spotykamy często bardzo stare nagrobki, które mają na sobie zapisaną historię wielu ludzi.
Jak choćby ten napotkany anioł z 1875 r, któremu czas zniszczył głowę, ale ocalały ręce złożone do modlitwy za siedemnastoletnią dziewczynę, nad której doczesnymi szczątkami w imieniu pogrążonych w smutku rodziców, zapłakał.


Wiekowe nagrobki przyciągają moją uwagę, a z każdym rokiem przybywa mi Znajomych na pobliskich cmentarzach.
Lubię to święto, mimo powagi i tęsknoty za Bliskimi jest w nim wiara i nadzieja na spotkanie, na obecność w innym wymiarze.

Wędrowanie

Słyszę kroki
echem wspomnień
znaczą ślady mojej miłości
czuję oddech
przeżytych lat
pomieszanych radością i lękiem
przeglądam stare fotografie
na których utrwalono dobroć
wciąż idę…
przytulam grudkę ziemi
kiedyś stanie się moją.

 W ubiegłym roku opublikowałam na blogu moją Litanię Zwyczajnych Świętych, w ciągu ostatniego roku znów przybyło kilka wersów...
Dlatego cieszę się każdym dniem, jaki dany mi jest tu na ziemi.
Piękna, jesienna pogoda sprzyja wędrówkom, refleksjom, afirmacji zwyczajnego piękna.



Zapraszam Was do spaceru po mojej najbliższej okolicy, którą znam na pamięć,
a która ciągle mnie zaskakuje nowymi odcieniami swej prostej urody.


Oby listopad był piękny pięknem przyrody i pięknem człowieka w jego codziennym istnieniu...



poniedziałek, 1 listopada 2021

Litania do Zwyczajnych Świętych.

Nierejestrowani  Święci

Święty Janie od najwierniejszej przyjaźni
Święta Władysławo od ciągłych odwiedzin
Święta Kazimiero od pogodnej radości
Święta Natalio od cichej pokory
Święty Bronisławie od żyznej roli
Święta Marynko od codziennych nabożeństw
Święty Stanisławie od opieki nad dziećmi
Święta Józefo od łagodności na co dzień
Święta Zofio od starych pieśni przed kapliczką
Święty Józefie od ludzi schorowanych
Święta Romo od pysznego barszczu i bigosu
Święty Gienku od  wczesnego grzybobrania
Święta Stanisławo od różańca w fartuchu
Święty Ryszardzie od sprawnych autobusów
Święty Antoni od szkolnych porządków
Święty Marku od zwykłego roztargnienia
Święty Michale od trzech mszy świętych
Święty Pawle od kalekich dzieci
Święty Stasiu od polskiej gościnności
Święty Jasiu od mokrych oczu
Święty Sławku od ludzkich słabości
Święta Jadwigo od  patriotycznych wierszy
Święta Agnieszko od tuzina dzieci
Święta Janko od pięknych warzyw
Święta Danusiu od kolorowych rybek
Święty Janku od koszul i kurtek
Święta Apolonio od dźwigania najcięższych krzyży
Święta Haniu od pomocy ubogim
Święty Eugeniuszu od najpiękniejszych katechez
Święta Anielko całkiem nie-święta
Święte Zwyczajne i Święci Zwyczajni
módlcie się za nami zwyczajnymi.

Stali Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że kocham cmentarze i każdego roku na dzień Wszystkich Świętych pojawia się post,
w którym daję wyraz swej wierze w świętych obcowanie i niezmiennemu odczuwaniu bliskości Osób, które kochałam, lubiłam, szanowałam, którym coś zawdzięczam i o których pamiętam mimo, że nasz ziemski świat opuścili przed laty.
Powyższa litania do zwyczajnych świętych ludzi jest wspomnieniem bliskich mi osób, których charakterystyczną cechę widoczną za ich życia zapisałam pod kolejnym wezwaniem.
Mimo swoich słabości, których każdemu z nas nie brakuje, Oni dążyli do świętości poprzez realizację swojego powołania, bo każdy człowiek jest w czymś innym wyjątkowy.
Ta litania to wspomnienie tylko niektórych Osób, wybranych spośród całej rzeszy napotkanych w moim sześćdziesięcioletnim życiu. Im dłużej żyję, tym litania dobrych wspomnień się wydłuża.
Niech te przykłady zwyczajnej świętości będą dla nas żyjących, drogowskazem byśmy zasłużyli na podobne wezwanie choćby w cichości jednego, czyjegoś serca...

Dziś, wyjątkowo, cmentarne zdjęcia nie pochodzą z mojego parafialnego cmentarza, ale z wiekowego cmentarza w Nowym Wiśniczu, który niedawno nawiedziłam, bo i tam mam groby Znajomych.
Anioł przypomina przechodzącym, że w ciszy własnego serca można usłyszeć ważne przesłania.
Kończąc ten wiśnicki, modlitewny spacer, zapraszam Was do kolejnych listopadowych postów, wszak moje wędrówki cmentarne rozciągają się na cały rok...