niedziela, 21 czerwca 2026

Czerwcowe losowanie myśli.

Dobiega końca kolejny rok szkolny. 
Dopóki moja pamięć będzie poprawnie funkcjonować, dopóty w moim umyśle ten podział będzie mocno zakorzeniony.
I choć nie uczę w szkole już od siedmiu lat, to poprzez edukację moich Wnuków i przez pomoc dzieciom, którzy mają różne problemy
z matematycznym zacięciem, jestem na bieżąco z problemami szkolnymi. 
Każdy rok szkolny zaczynam i kończę uczestnictwem we mszy św. dla uczniów i nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej, chyba, że kiedyś choroba udaremni tę możliwość, ale na razie odsuńmy tę myśl.
Zakończenie roku szkolnego od zawsze kojarzy mi się również z kwitnieniem róż i niech tak zostanie.
Nasze mocno dotknięte wiosenną aurą, róże walczą z godnością o uwagę.

Róż jest więcej, ale musimy poprzestać na tylu zdjęciach ( żadna przesada nie jest dobra).
Bo w tytule losowanie myśli:-)
Dostałam kiedyś smaczne krówki, które zniknęły bardzo szybko, ale papierki zachowałam bo na każdym jest cenny cytat- myśl.
Dziś wpadł mi do głowy pomysł by wylosować jeden, oto co zostało mi przeznaczone:
"Prawdziwe dobro czyni się niepostrzeżenie, powoli, codziennie, w zwykłych sprawach"- św. Piotr Jerzy Frassati ( patron młodzieży, studentów, ludzi gór).
Zaraz też skojarzyła mi się owa myśl z sytuacją, która miała miejsce podczas czerwcowego wędrowania szlakiem męczeństwa
bł. Karoliny Kózkówny ( też patronuje ludziom młodym).
Bywam tam każdego 18. dnia miesiąca od ponad 11 lat. Tworzymy już w pewnym sensie taką ogromną rodzinę, która odczuwa pragnienie obcowania z Karolinką.
Otóż po czerwcowym nabożeństwie stoimy przy drodze we trójkę i rozmawiamy.
Nagle widzimy, zatrzymuje się obok nas samochód, a przez otwartą szybę, Brat Zbigniew, który przyleciał z Rwandy ( posługuje tam od 40 lat), podaje nam, obcym mu osobom, zupełnie spontanicznie  trzy drewniane, ręcznie rzeźbione figurki Matki Bożej z Kibeho.
Nasze zaskoczenie było tak samo ogromne jak radość. A może to znak, że trzeba pomóc tamtym braciom...
W kolejny dzień spotkała mnie również miła niespodzianka.
Podczas Święta Rodziny, na które byłam zaproszona do jednej z pobliskich szkół podstawowych, czekała mnie miła atmosfera, którą stworzyła szkolna społeczność, w tym wielu moich byłych Uczniów z Gimnazjum ( dziś to oni są rodzicami tych wspaniałych dzieciaków prezentujących program artystyczny).
Wcale mi nie było smutno z racji upływającego czasu, wręcz przeciwnie, czułam ogromną radość, że moi Wychowankowie stworzyli normalne, szczęśliwe rodziny.
Dopełnieniem tej radości był piękny bukiet kwiatów dla mnie.
Te dwa, przytoczone tu zdarzenia to taka naturalna równowaga dla wielu smutków, problemów i zranień, które przecież dopadają nas systematycznie.
A przed nami Dzień Ojca.
Mojemu Kochanemu Tacie tak wiele zawdzięczam, w roli ojca spełnił się wspaniale.
Nie ma takich słów, którymi mogłabym opisać jego oddanie wobec dzieci i wnuków.
Wychowany w wojennej głębokiej biedzie i strachu, w wieku kilkunastu lat został posłany do warsztatu szewskiego na naukę zawodu.
Zanim w powojennej Polsce powstały liczne fabryki obuwia, mój Tato wraz ze swoim bratem ( moim chrzestnym) ręcznie wykonywali piękne obuwie z prawdziwej skóry. 
Niedawno dostałam zdjęcie, najstarsze jakie mam z rodziny Taty i to był również dla mnie niezwykły dar. (Mój Tato stoi czwarty od lewej. Drugi od lewej to mój chrzestny, a pierwszy to jeszcze jeden z braci.)
Tato nie żyje od 22 lat, ale w moim sercu ma cały czas to samo miejsce...
Jeśli ten tekst czytają ojcowie, niech mają świadomość, że ich rola w życiu dzieci jest równie ważna jak rola matki...dlatego miłość, poświęcony czas, troska, cierpliwość, zainteresowanie sprawami dziecka są tak samo oczekiwane od obojga rodziców...
Pozdrawiam i dobrych, spokojnych  dni życzę...

38 komentarzy:

  1. Przepiękne są Twoje róże!
    Gratuluję wzięcia udziału w Święcie Rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To będzie mój ostatni koniec roku szkolnego. Łezka mi się kręci w oku od jakiegoś czasu z tego powodu, ale także i dobre myśli o nowych wyzwaniach, odpoczynku i czasie dla siebie.
    Basiu, piękne róże, piękna akwarelka i piękne słowa o roli ojca. Za swoim bardzo tęsknię.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczniesz nowy etap i będziesz mieć jeszcze mniej czasu niż teraz:-)

      Usuń
  3. Wpisuję już drugi raz komentarz, ponieważ poprzedni "ulotnił się" w jakiś tajemniczy sposób, lub ukaże się z opóźnieniem. W razie co... to się powtarzam. Dziękuję Basiu za ten wzruszający wpis. Mój tata zmarł 21 lat temu, ale wciąż jest w moim sercu i pamięci. Przed laty w naszej parafii misjonarz z Afryki rozprowadzał również figurki i ikony. Mam 2 figurki afrykańskich kobiet (z ciemnego drewna) z dzbanami na głowach oraz prześliczna ikonę Św. Rodziny. Błogosławionego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam do Ciebie Teresko z wielką przyjemnością, tylko zawsze zbyt mało czasu, żeby wszystko ogarnąć. A Ty piszesz tak interesująco.

      Usuń
  4. Basiu bardzo ładnie wyglądasz otoczona kwiatami 🌺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham kwiaty i w ich obecności zawsze się uśmiecham.

      Usuń
  5. Piękne róże, mam wrażenie, że te żółte z białymi odcieniami są pachnące. Kiedyś kupiłam koleżance. cieszyła się i mówiła, że ładnie pachną. Moja Mama była nauczycielką.(Kiedyś inny nauczyciel powiedział, że najtrudniej wychowywać dzieci nauczycieli ), trochę mnie rozśmieszył. Obecnie to nie tylko ta żartobliwa wypowiedź, była uwagą. Teraz trudno większości uczniom zwracać uwagę. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasy obecne wpływają niekorzystnie na system wychowawczy.

      Usuń
  6. Takich nauczycielek jaką jesteś czy byłaś Ty chociaż już na emeryturze Twoi uczniowie będą długo pamiętać. Kiedy czytałam twoje Basiu wpisy o tym świadczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się sympatią wielu z nich i to po wielu latach. To najlepszy prezent.

      Usuń
  7. Róże prześliczne , wychowankowie sprawili piękną niespodziankę, tyle lat a zapamiętali. Historia z figurką bardzo ciekawa .Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Basiu! Róże Twojego Męża są przepiękne. Wychowankowie sprawili piękną niespodziankę. Piękne i wzruszające.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ucierpiały w tym roku, najpierw mróz, teraz susza...

      Usuń
  9. Czerwiec to i róże i zakończenie roku szkolnego kiedyś dla nas a teraz dla wnucząt. Oba fakty niosą pozytywne skojarzenia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jacy piękni młodzi mężczyźni na tym zdjęciu. Trafili na okrutny czas wojny, potem stalinizmu, Kiedy widzę takie fotografie, też myślę o tacie i tragicznej historii jego rodziny.
    Basiu, wyobrażam sobie, jakich pięknych uczuć doznałaś podczas uroczystości .
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaznali lekkiego życia, ale trudne czasy kształtowały silnych, odpowiedzialnych mężczyzn.

      Usuń
  11. Dzień dobry Basiu :)
    Bardzo poruszył mnie fragment o Twoim Tacie – widać, jak wiele dobrego po sobie zostawił i jak mocno jest nadal obecny w Twoich wspomnieniach. A zdjęcia róż są przepiękne, zwłaszcza gdy pomyśli się, że mimo trudnej wiosny tak pięknie zakwitły.
    Pozdrawiam ciepło! Miłego piątku🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Tato pokazał swoim życiem czym jest prawdziwa miłość...

      Usuń
  12. Wiele lat musi upłynąć, byś przestała liczyć lata od września do czerwca Basiu. Twój różany ogród zachwyca kolorami i zapachami. Czerwiec jest również czasem kwitnienia lip. Ta przed moim domem została wycięta przez nowego właściciela i nie dziwię się bo przez swoją wielkość mogła uszkodzić dom. Zapach lipy lubię najbardziej, na szczęście nie brakuje mi go, wystarczy, że otworzę drzwi balkonowe. Z psem również spaceruję aleją lipową. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam starą lipę obok starego domku. Dobrze, że szerszenie w tym roku nie zbudowały tam swojego lokum, bo w poprzednich latach tak bywało.

      Usuń
  13. Dlatego czasem tak trudno jest to dobro wychwycić. W codzienności te wszystkie małe, ale piękne rzeczy przelatują nam przez palce, czasem niespostrzeżenie. Figurki z Kibeho i to w sumie przypadkowe spotkanie z bratem Zbigniewem zapadnie w pamięci na długo...

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Basiu
    Róże zachwycają jak każdego roku. U mnie po ostatniej burzy z gradem bardzo podupadły. Na szczęście zaczynają królować hortensje.
    Pięknie napisałaś jak zawsze. Powiało i u mnie wspomnieniami. Wszak mam za sobą epizod nauczycielski.
    Akwarelka cudna
    Pozdrawiam oczekiwaniem na ochłodzenie

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny czerwcowy czas! Uściski! Róże i maki uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Czerwiec jest taki kolorowy i pachnący.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne róże i cudownie piękny post. Jak zwykle zadumałam się... ach życie... ależ ono piękne :) Serdeczności przesyłam :D Nawet jak mnie nie widać to sercem zawsze tu jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też nauczycielka, wiedziałam że coś nas łączy! Róże przepiękne! ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, na pewno powinno być i to wiele...

      Usuń
  19. Przepiękne róże. Mam też kilka krzaczków, niestety przez te upały kwitną bardzo krótko.
    Mój tato nie żyje już 24 lata, na szczęście mama ma 82 lata i jeszcze śmiga z balkonikiem na zakupy. Pozdrawiam Basiu:)

    OdpowiedzUsuń