sobota, 2 listopada 2019

"Idę przez cmentarz jak przez życie..."

Dzień Zaduszny to drugi z dni listopadowych, w których cmentarze stają się szczególnym miejscem spotkań z Tymi, którzy poprzedzili nas w drodze do wieczności.
W pierwszy dzień, Wszystkich Świętych, radujemy się licznym gronem Świętych, Tych znanych z imienia i Tych, których imion nie znamy, a którzy cichym, skromnym, dobrym życiem zasłużyli na świętość.
Drugi dzień, poświęcony jest modlitwom za dusze Zmarłych, które jeszcze oczekują na spotkanie z Wiekuistą Światłością.
Ta modlitwa jest szczególnie skuteczna w czasie oktawy Wszystkich Świętych.
Dlatego odwiedzam cmentarze bardzo często, bo każdego roku przybywa tam moich Znajomych.
W tym roku pożegnałam pogodną i uśmiechniętą Romę, matkę mojej Koleżanki.
Roma kochała świat, ludzi i moją poezję. Miała zawsze tomik pod ręką, wypisywała wersy, które zapadały Jej w serce, a gdy taki znalazła, dzwoniła do jednej z koleżanek seniorek, by przedyskutować jego treść.
Mimo dużej różnicy wieku, byłyśmy " na Ty" i rozumiałyśmy się doskonale.
Później zmarła p. Ania, matka innej koleżanki, pogodna, uśmiechnięta, którą w końcu pokonała złowroga choroba.
Dwie zwyczajne kobiety, które pozostawiły po sobie tyle ciepłych wspomnień, nawet wśród obcych ludzi.
Są też i Inni, którzy wpisali się w moje życie...
1 Listopada był w tym roku zimny i otulił świat welonem mgły, ale i ten rodzaj pogody sprzyja modlitewnej zadumie.
Nasz parafialny cmentarz nie ma wystawnych nagrobków, nawet baronostwo Konopkowie mają skromne nagrobki z XIX w, ale ma w sobie wyjątkową atmosferę.
Przemierzając go często, szukam starych śladów przemijania i uwieczniam jego piękno i wymowę.




Idę przez cmentarz
jak przez życie
z troskami i radościami
zwyczajnych dni
przystaję często 

z różańcem w ręku
i spoglądam na fotografie
" wieczne odpoczywanie"
przeplata się z anegdotkami
dobrymi słowy z przeszłości
budzi drżeniem serce
by obudzić nadzieję
bo kiedyś Tam...

tak mówi moja wiara
a przecież wierzę prawdziwie...

Listopad zrzuca liście, ale nie pozbywa się pamięci...

37 komentarzy:

  1. W tym roku stwierdzam, że coraz bardziej swojsko się czuję na "naszym" ogromnym cmentarzu.... coraz więcej znajomych grobów...

    OdpowiedzUsuń
  2. W te dni tęsknota jest jakby większa i bardziej dotkliwa. Ale jest i nadzieja, że kiedyś wszyscy się spotkamy znowu.
    Ściskam, Basieńko.

    OdpowiedzUsuń
  3. O wiele bardziej wolę te skromne cmentarze, najważniejsza jest pamięć i modlitwa a ten przepych czasem aż razi. Dzięki Bogu w tym roku nie musieliśmy żegnać nikogo bliskiego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to czas wspomnień, zadumy, wyciszenia. Tego czasami nam potrzeba. Cóż świat się zmienia i władza pieniądza jest widoczna i na cmentarzach jak i w kościołach. Coraz mniej już małych przytulnych kościółków jak i skromnych a jakże wymownych nagrobków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny wiersz Basiu. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię cmentarze, można się w nich wyciszyć. U nas była słoneczna pogoda i było dość przyjemnie. Tak gdzie jeżdżę Msza jest na cmentarzu :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny wiersz Basiu. Nagrobki nie muszą być wystawne, ale zadbane powinny. U nas Miasto remontuje te stare, zabytkowe, a mieszkańcy palą świeczki. W gorszym stanie zdarzają się niestety groby osób, których dzieci żyją, tylko zapominają. Na szczęście w małym mieście, w większości ludzie znali i pamiętają, więc odwiedzają te miejsca. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nasz cmentarz jest zadbany, a te stare "perełki" cmentarne zawsze przykuwają moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  9. najsmutniejsze są u nas opuszczone groby, zniszczone napisówki małych dzieci, gdzie juz czas zatarł nawet napisy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uchwyciłas piękną jesień we mgle. Na cmentarzach jest wiele zabytkowych figurek i krzyży, pod warunkiem, że jest on stary. W mojej miejscowości jest własnie taki, i z podziwem je oglądam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezwykle nastrojowe zdjecia i wiersz. Jeszcze tyle rumiankow w listpadzie! Pieknie wygladaja pokryte szronem. No i to samotne drzewo przy drodze…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poletko, niegdyś georginiowe, teraz porosło białym przymiotno i wyglada jak z bajki.

      Usuń
  12. Piękny wiersz. Również lubię oglądać stare nagrobki, chodzić w zadumie i czytać epitafia.
    U nas pierwszy listopada był pięknym, słonecznym dniem, sprzyjał długiemu przebywaniu na cmentarzach.
    Pozdrawiam Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas królowały mgły ale podczas mszy św na cmentarzu ustąpiły miejsca słońcu .

      Usuń
  13. A u nas coraz więcej starych, zwyczajnych nagrobków, przeznaczonych jest do likwidacji

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękny tekst i bardzo piękne zdjęcia! Tak nostalgicznie, refleksyjnie i cudnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak pięknie napisałaś swój post. Wzruszające jest każde słowo, każde zdjęcie i .. Twój wiersz. Dziękuję ci za to. Serdeczności ślę i gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiersz mocno zapadł mi w serce :) To były trudne dni, zbyt dużo myśli i tylko wspomnienia.
    Serdeczności Basiu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te pierwsze zdjęcie jest wprost cudowne, takie nostalgiczne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Otóz to - listopad zrzuca liście, ale nie pozbawia sie pamięci. Wręcz przeciwnie - to miesiąc ożywienia wielu wspomnień...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w te dni coś nie mogę się odnaleźć. Zmienne nastroje.... Ale to taki czas. Te stare części cmentarzy są cudne, uwielbiam takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  20. Listopadowe dni wręcz zmuszają do refleksji...

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny wiersz. Zdjęcia starych cmentarzy są urokliwe.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dobrze, że możemy na fotografiach zachować piękno starych cmentarzy. Ręcznie kute krzyże, stare żeliwne odlewy, nawet te zniszczone gipsowe figurki, tworzą niezastąpiony klimat zadumy nad przemijaniem .

    OdpowiedzUsuń
  23. Stare cmentarze są dla mnie o wiele bardziej wymowne, niż te nowe marmury, błyszczące, złocone, bijące po oczach blichtrem, plastikiem i niezliczoną ilością zniczy, a co w sercach?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zdjęcia, piękny spacer przez życie, w nieskończoność po drugiej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Taki cmentarz Basiu ma swój klimat i sprawia , że rozmyślamy jak kruche jest życie i co jest w nim najważniejsze. Urzekło mnie drugie zdjęcie Chrystusa na krzyżu w oszrobionej pajęczynie. Pieknie napisałaś na końcu . Liście spadają w listopadzie , ale pamięć pozostaje na zawsze. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdjęcia przepiękne, pełne magii. Też bardzo chętnie fotografuję stare krzyże żeliwne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. sprawiłaś że się wzruszyłam...dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  28. Taki to czas zadumy, wspomnień o Tych, co już odeszli. Piękny wiersz Basiu. Ja też zawsze zatrzymuję się przy starych nagrobkach lub ich fragmentach. U nas są to nagrobki niemieckie, bo teren ten przed wojną zamieszkiwali Niemcy. Wiele z nich niestety ucierpiało. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  29. Stare cmentarze mają swój urok, szkoda, że tyle jest zapomnianych i zniszczonych w naszym kraju.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Basiu jeszcze ciepłym, kolorowym dniem
    Nie chce się zatem wierzyć, że grudzień za chwilę zapuka do naszych drzwi. Ale Ostatnie zdanie z Twojego posta zatrzymało mnie i nie powędrowałam już do 'U"
    Pozdrawiam końcówką listopada

    OdpowiedzUsuń