środa, 16 października 2013

Podwójne święto.

Październik przynosi kolejne ważne rocznice. Niektóre z nich w sposób szczególny akcentowane są w polskich szkołach. Tym razem Dzień Edukacji w naszej szkole zbiegł się w czasie z 35. rocznicą wyboru naszego Papieża, wielkiego Nauczyciela i Przyjaciela młodzieży.
Nasi uczniowie w interesujący sposób przedstawili te ważne kwestie w przygotowanej akademii,zarówno w części poważnej, jak i w części wesołej. Znów mogłam być z nich dumna i znów mogłam się cieszyć swoją pracą.

 W ten szczególny dzień cieszę się, że mogę wręczać nagrody nauczycielom pracującym z pasją.




Bukiet róż ze słowami wdzięczności współgrał z radością tej podwójnej uroczystości.
Jak dobrze, że wszyscy obecni na sali mogli żyć w czasach, w których Jan Paweł II przypominał im, że są nadzieją świata.

Wierne róże, pozostały dotąd również w moim ogrodzie, a swym kolorem oddały hołd Największemu z Polaków.

W kroplach deszczu mienią się kolorami odpływającej jesieni.



A teraz czas na podziękowania.
Najpierw dla Jadzi z bloga SERCEM TWORZONE, która bezinteresownie przysłała mi tę oto piękną karteczkę z czterolistnymi koniczynkami ( oby spełniły się dobre słowa, jakimi mnie obdarzyła).

A potem dla Madzi z bloga Koralik po koraliku z Silent Madeleine, która wykonała na moją prośbę niezwykle okazałe kolczyki ( czekają na właściwą okazję, aby zabłysnąć w pełnej krasie)


A na pożegnanie " michałki" najwytrwalsze, a na dodatek w trzech, a nawet czterech wersjach.






poniedziałek, 14 października 2013

Bieszczadzkie anioły unoszą się nad połoninami.

Nie widziałam piękniejszej jesieni, od tej w Bieszczadach!
Taki widok trwa tylko parę minut, o zachodzie słońca połoniny płoną!
Żeby to zobaczyć trzeba drogę powrotną pokonać w ciemności, zejść po kamienistym zboczu oświetlając drogę latarką i myśląc sobie, oby tylko jakiś niedźwiadek nie zechciał wybrać się na nocne łowy!
Ale dla takich widoków warto podjąć powyższe kroki...


Piękne bieszczadzkie zdjęcia można oglądać na stronie Konrada, zaś u mnie można zobaczyć miłośnika fotograficznych            eskapad w akcji...
 http://www.konradwojcik.pl/blog/?cat=26


Szkoda, że moje umiejętności fotograficzne nie pozwalają na oddanie tego niewyobrażalnego piękna!


A oto ekipa kolejnych "zapaleńców" filmująca piękno połonin przy pomocy takiego współczesnego UFO:-)


Ów fotoreporter w akcji.


A aniołki, te bieszczadzkie muszą być radosne, skoro wzrastają wśród takiego piękna..


A niedźwiedzie- są, owszem, no to zrobiłam jednemu fotkę, zwolniłam....
...i co?


...i są, no może nie niedźwiedzie, ale też oryginalne zwierzątka:-)


A tu chyba mąż mnie chciał przestraszyć, ale jak widać wcale się nie boję...


I to są powody mojej blogowej nieobecności. Myślę, że takim reportażem zdołałam się usprawiedliwić.
A przy okazji, jest to setny post, więc musi być ciepły i radosny!
Pozdrawiam stałych i okresowych bywalców tego różnorodnego miejsca, czyli Pięciu pór roku- pięknego o każdej porze!!!!!!!

wtorek, 8 października 2013

To wcale nie jest smutny post...

Cicho szeleszczą pod stopami
układając jesienne mazurki
w tanecznym korowodzie
 
jeśli posłuchasz ich pieśni
usłyszysz rytm własnego serca
płonącego purpurą jesiennych barw...

zbierz bukiet zeschłych liści
by z nich ułożyć
muzykę własnych marzeń...

Jesienne liście otulają lasy, parki, pola, ogrody i... cmentarne nagrobki.
Lubię podążać alejkami i rozmawiać z tymi, którym przyszło zamieszkać już inne ogrody...


Jesienne alejki kryją tyle opowieści...

 ...zamkniętych marzeń...

...ciepłych wspomnień...

 ...przywracają zapomnianą pamięć...

 ...skłaniają do zadumy...

 ...ukazują błękit nieba...

 Cicho bije serce jesieni
malowanej barwami codzienności
by wypowiedzieć prawdę bez słów

moje serce i wiersz to jedno
życie pisane dobrą ręką
zwyczajne i ciche
opasane niezwykłą miłością
która rodzi się każdego dnia

bez tej miłości
świat byłby całkiem inny
i żaden liść nie zapłonąłby blaskiem.




niedziela, 6 października 2013

Jesienne rozmaitości!

Jesień płata figle! Któż uwierzy, że floksy wysokie zdołały przetrwać mrozy i pozwoliły sobie kwitnąć w październiku.

 Niestety, mimo starań i opatulania naszych georginiowych piękności, mróz był silniejszy. Dla       porównania zamieszczam fotografie tego samego okazu, najpierw w pełni blasku, a potem po walce z jesiennymi przymrozkami. Jednak aura nie liczy się z naszymi oczekiwaniami!                                  




Nasz domownik- Duduś postanowił, że będzie mi pomagał w posprzątaniu kuchennego bałaganu...


...niestety, zobaczywszy bułeczkę, porzucił myśl o sprzątaniu:-)


A na koniec tych osobliwości, postanowiłam pochwalić się pięknym szaliczkiem ( dziś rankiem można go było założyć- wszak przymrozek pojawił się znów) przysłanym mi przez Ewę z bloga Artresania- rękodzieło. Ewunia jest mistrzynią, więc zamówienie zrealizowała perfekcyjnie, a do zestawu dołączyła zamienny kwiat- wszystko oczywiście w jesiennych kolorach, zgodnie z moimi marzeniami. Warto zobaczyć na jej blogu co nowego tworzy...


I swoim zwyczajem, znów witam Gości, życząc im przyjemnych podczytywań:-)

i coś dla oka, kwiaty jesienne namalowane w oleju...


piątek, 4 października 2013

Jesienne wariacje.

Jesienią odlatują ptaki...
Jesienią drzewa ubierają najpiękniejsze stroje...
Jesienią szeleszczą liście w rytmie serca...
Jesienią płonie rankiem niebo...
Jesienią zatrzymuję barwy na zimową porę...

jak tu, w tym abstrakcyjnym obrazie- namalowanym jesienią...


W tomikach mojej poezji jest mnóstwo jesiennych wierszy. To dlatego, że kocham jesień za jej barwy...
A skoro mamy październik to czas na wiersz okolicznościowy!



Październik

Słoneczny promyk jesiennego dnia
odbija swoją radość w starych murach
biegnie po skałach
zamienia biel w złoto
a błękit przygina ku ziemi

tak samo błyszczą oczy
odbijające spojrzenie innych oczu
cicho i jasno
tylko puls przyspieszony
mówi o istnieniu serca
zakochanego w urodzie świata

liście trzymają się mocno
poddane pieszczotom jesieni
karmią się dojrzałą porą
tak jak dojrzałe serca
karmią się tęsknotą

jesień maluje obrazy
kroczy dostojnie po suchych trawach
kolejna jesień z koszem
wypełnionym darami życia.



"Pochwalony bądź, mój Panie, przez matkę naszą Ziemię,
która nas żywi i utrzymuje,
wydając wszelki owoc, barwne kwiaty i zioła."- 
z Pieśni Słonecznej św. Franciszka, dzisiejszego Patrona, którego Jan Paweł II ustanowił  w 1979 r. opiekunem ekologii . Wszak wszyscy wiemy, że św. Franciszek kochał przyrodę i wielbił urodę tego świata.
Ilekroć piszę wiersze sławiące piękno naszej ziemi, przypomina mi się ten Biedaczyna z Asyżu, do którego odwołuje się w swej posłudze obecny Papież Franciszek.
Św. Franciszek potrafił się zachwycić każdym stworzeniem, a to wielka sztuka.


Spróbujmy i my odnajdywać piękno w drobiazgach dnia codziennego...





A teraz zaprezentuję moją pierwszą kartkę, którą wykonałam dla chorej Oliwii na 6. urodziny( taki apel znalazłam na kilku blogach). Kartkę wykonałam dzięki "przydasiom" otrzymanym od Jadzi Kluczyńskiej.
Przyznaję jednak, że malarstwo bardziej mnie kręci;-)))))

Mam nadzieję, że Oliwka się ucieszy, a o to w tej akcji chodzi.

Serdecznie witam nowych Gości i proszę o częste powroty, cieszę się, gdy mam dla kogo pisać...

...i malować, bo tym obrazkiem sprawiłam Sylwii ( znacie ją z miłości do kropek i muchomorów) dużo radości. Muchomory są u nowej Właścicielki, więc je mogę pokazać:-)


środa, 2 października 2013

O aniołach słów kilka...

Pewnie większość z Was pamięta do dziś obrazek Anioła Stróża przeprowadzającego bezpiecznie dzieci przez kładkę i modlitwę szeptaną dziecięcym językiem do swojego Opiekuna...
W dniu dzisiejszym przypada święto Aniołów Stróżów.
W moim domu jest mnóstwo aniołów i aniołków, otrzymuję je od moich bliskich i znajomych.
Towarzyszą moim obowiązkom, smutkom i radościom.
Są obecne w moim życiu.
Wierzę w istnienie Aniołów Stróżów i wielokrotnie odczułam ich pomoc.
Ta najbardziej widoczna, okazała się niewiarygodnym ocaleniem z wypadku ( scena jak z filmu grozy, a wszyscy wyszli bez szwanku) spowodowanego przez pijanego kierowcę, a zdarzenie miało miejsce w kilka minut po odmówieniu znalezionej przypadkiem w czasopiśmie Litanii Do Świętych Aniołów...
Tyle życie...
A poniżej kilka ludzkich wyobrażeń o Aniołach!









  oraz mój osobisty wiersz....

Do mojego Anioła

Aniele Stróżu Boży- i mój
na wąskiej kładce mojego życia
ponad gruzami lęków
pod błękitem miłości
cichy tak samo o zmierzchu
jak o poranku

a ja z wyciągniętą ręką
czekam na anielskie pióro
które wiecznie gubię
w labiryncie
moich poplątanych spraw.


Do dzisiejszego święta tak bardzo pasuje ten oto jesienny kwiat....