poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Ptasio- zwierzęcy wpis letni.

W naszym domu, wśród zwierzęcego świata, prym wiodą psy.
 Browar i Rudik oraz Sonia
Ale moja koleżanka ogromną sympatią darzy koty, więc z myślą o niej i dla niej namalowałam obraz " Dziewczyna z kotem".
Kto mojego bloga czyta uważnie, ten wie, że na św. Bartłomieja, czyli w dn. 24 sierpnia odlatują bociany.
Oczywiście, w różnych stronach Polski są to inne dni, ale to data umowna, a bocianów nie da się  dłużej zatrzymać, choć żal...
Oto kilka sejmikowych zdjęć!
Nasze cztery młode jaskółki od dawna nocują z inną młodzieżą w zaroślach, a budynek gospodarczy zamieszkują tylko rodzice.
Jak to w życiu bywa, wychowujesz dzieci, a potem idą na swoje:-)
Jaskółki odfruną później, więc jeszcze możemy się cieszyć z ich codziennych ploteczek na drutach elektrycznych:-)
 Mnóstwo ptasiego bractwa poluje na ziarenka.
A owady też nie próżnują:
Na dziś to tyle, naturalnie z serdecznymi pozdrowieniami wprost ze wsi:-)

43 komentarze:

  1. Piękne fotki Basiu..... ach jak mi żal tych odlatujących bocianów.....odlatując zabierają ze sobą lato......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi żal, gdy odlatują, masz rację zabierają ze sobą kolejne lato naszego życia...

      Usuń
  2. Ale ten czas gna, dopiero zaczynały się wakacje, a już wkrótce jesień. Z każdym rokiem szybciej się to odbywa... A Twój obraz cudny - te niesamowite zielone oczy. Wygłaskaj ode mnie psiaki:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt za progiem jesień,przyroda coraz bardziej o tym przypomina, pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Boćki zbierają się do odlotu i co dzień wcześniej zapada zmrok. Pole za płotem zaorane i pachnie już jesienią. Żal, że się kończą wakacje. Pogoda nas nie rozpieszczała, dni bez deszczu mogę policzyć na palcach obu rąk zaledwie. Piękne masz psy, zwłaszcza ten biały urodziwy, ale ja wolę koty. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobre, że zarówno psy jak i koty mają swoich sympatyków:-)

      Usuń
  5. Przeleciało to lato nie wiadomo kiedy:-) i tak przeleci nasze życie; pamiętam, jak przyjeżdżałyśmy do naszej mamy z siostrą, a ona patrzyła na nas i mówiła z ciepłem w oczach: Gdzie moja młodość? dopiero byłyście takie małe, a teraz już jesteście mamami.
    Teraz ja patrzę na moich synów dorosłych, Jaśka i myślę: Kiedy to minęło:-)
    Zwierzaki na prawach domowników u nas też tak jest:-) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze tak smutno się robi jak bociany odlatują, lato za szybko mija, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż taka kolej rzeczy. Nic nie poradzimy, toteż cieszmy się każdego dnia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że lato powoli się kończy ale za rok znowu bociany będą cieszyć nasze oczy - Basiu, dziękuję za wszystko i bardzo,bardzo gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Naturalna kolej rzeczy, nadchodzi jesień. Będziemy teraz bardziej skupieni na naszych domach i wnętrzach :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Boćki wyznaczają kolejny etap, dobrze, że wrócą! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne masz psy, Basiu! Zwłaszcza Sonia mnie zachwyca. Ma ujmująco ciepłe spojrzenie, podobne do mojej Zuzi!:-) Tak, jesień już za progiem. Czuję to dzisiaj wyraźnie, bo chłód nocy po raz pierwszy tego lata zdołał przeniknąć przez mury naszego domu i sprawić, że o poranku trzeba było sie od razu ciepło ubrać. Może jeszcze ciepło na dworze wróci, ale przyroda dobrze wie, że czas płynie i wszystko powoli szykuje siedo zmiany.
    Piekne zdjecia bocianów i motyli!:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki bociani sejmik widziałam raz w życiu, parę lat temu. Wrażenie niesamowite - kilkadziesiąt bocianów na łące. To był początek września. Piękne zdjęcia psów i Twojego otoczenia. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie zawsze Basiu tak spokojnie i kojąco. Bocianów żal, bo już jesień za drzwiami. Piękny obraz i piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna ta Twoja wieś Basieńko:)))ech ,jak mi takiej brakuje:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle Basiu przedstawiasz nam kawał pięknego, sielskiego świata, który tak kochamy. Pieski urocze i obraz, kolejny, zatrzymujące na chwilę oczy i kobiety, i kota.
    Czas leci swoim rytmem...i my też przeminiemy. To fakty niestety, dlatego tak bardzo się cieszę, że tyle wśród nas tych, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok bociana, słonecznika czy zapierającego dech w piersiach pejzażu..
    Ściskam Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wpis przyrodniczy :-)
    A pieski wyjątkowo zadbane, jeszcze młode, bo ja mam już starsze pieski...
    Bociani jaskółki zaraz odlecą, jeszcze u nas się nie zbierają...
    A słonecznik tez lubię...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękien ujęłaś otaczającą przyrodę w sowich zdjęciach. Widać już zbierające się do odlotu ptaszyny. Przyroda powolutku przygotowuje się do nadejścia jesieni a po niej zimy. Na szczęście zaraz po zimie przyjdzie piękna i ciepła wiosna i znowu wszystko wróci na swoje miejsce :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  18. Żal, że już nas opuszczają te piękne ptaki. Towarzyszyły moim tegorocznym wyjazdom. Miałam dwa spotkania, raz bociek stał przy drodze jak autostopowicz, a drugi raz o poranku w Starym Sączu trzy boćki zakołowały nam przed otwartym oknem. Po raz pierwszy widziałam je tak blisko. Zdjęcia piękne, pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  19. Zbudowałaś wspaniałą, ciepłą rodzinę Basiu. W takim otoczeniu dzieci uczą się wrażliwości i nie wyrastają na egoistów. Dom bez zwierzęcia wieje chłodem,a co za różnica kot,czy pies? Ważne,że jest stworzenie, którym rodzina się opiekuje i które odwdzięcza się przywiązaniem. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  20. jak zawsze wspaniałe zdjęcia,pełne uroku

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo szybko mija ten czas:)niedawno była wiosna, a tu już bociany odlatują ... cóz takie jest przemijanie:) super są te Wasze psiaczki:)Pozdrawia cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oprócz powyższej czeredy jest jeszcze w domu 10- letni kanarek DUDUŚ:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Basiu, piękne zdjęcia naszych braci mniejszych. Pięknie tam u Ciebie, mam nadzieję, że kiedyś będę mogła się tam znaleźć...
    Dziękuję za wszystko i tulę mocno.

    OdpowiedzUsuń
  24. Basiu,
    poryczałam się gdy zobaczyłam Twojego pieska w sadzawce. Ten widok przypomniał mi moją Bellusia. Uwielbiała kąpiele w sadzawce. Żal, że bociany odlatują. Tam gdzie lecą nie są łaskawie traktowane. Bardzo często strzelają do nich dla zabawy. Och, jak aj lubię Twoje cudowne posty!!!!!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Basiu Droga,aż mi się chce na tę wieś... Ileż bym dała,by zamieszkać choćby w jej pobliżu. Mieszkam na rogatkach miasta, ale do wsi stąd jeszcze bardzo,bardzo daleko. Napawam się ich widokami, odgłosami i zapachami w drodze na Jasną Górę(w tym roku niestety ominęło mnie :/ )
    Serdeczności posyłam i do serca tulę <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Czas odlotów nieuchronnie nadchodzi, jesień nieśmiało puka do drzwi a mnie się jeszcze lata chce. Pięknie pokazałaś ten czas w Twoim fotoreportażu.Niedawno widziałam kilkanaście bocianów i nie wiedziałam skąd to zgromadzenie. Teraz już wiem.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. U nas w domu także prym wiodą psy i muszę przyznać, że są najważniejszymi osobami w rodzinie:) Chociaż mamy teraz i kotka! Kolezanka będzie zadowolona z takiego obrazu, super! Kot przeuroczy:)))
    Wczoraj u nas także był sejmik bociani, odlatuj mniej więcej w tym samym czasie co u Ciebie. Dla mnie odlot bocianów wskazuje na zbliżającą się jesień...
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj ta jesień skrada się do nas na razie bezszelestnie.. A następnie jak się dobrze usadowi pokaże swoje piękne oblicze.. A co do piesków to najwspanialsze istoty jakie znam..;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie da się ukryć, że jesień zbliża się do nas drobnymi kroczkami...

    OdpowiedzUsuń
  30. Przelecialo te lato ale nadzieja że jesień też może być piękna :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. napatrzyłam się na te piękne ptaki na mazurach :) dla mnie mazury bocianem stoją ;-) hi...hi... ale coś w tym jest, jakaś nostalgia, sentyment, wspomnienia dzieciństwa... pięknie .. pozdrawiam Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojej, a ja w Warszawie, w dodatku mam od dzisiaj rehabilitację i nie pojadę na wieś zobaczyć ostatni raz w tym roku bocianów. Dobrze, że u Ciebie zobaczyłam :-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Twoje pieski w te upay znalazły sobie ochłodę w wodzie. A bociany niestety już sie szykują do odlotu. Takiej gromadki ptactwa dawno nie widziałam. Obraz cudny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Basiu urocze zdjęcia ! Twoje psiaki mają fajny sposób na upał :)
    Mam nadzieję, że lato z nami zostanie do połowy września !
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Już odlatują? Szkoda :) Jakoś szybko to lato zleciało i czas szykować się na jesień.
    Uroczy obraz Basiu! Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiedyś, raz tylko, sejmikowały bociany w naszej dzielnicy. Matko kochana tysiące bocianów! Nigdy wcześniej, ale też i nigdy później czegoś takiego na oczy nie widziałam! Wszędzie były a zeszło im coś koło tygodnia. Piękny widok!

    OdpowiedzUsuń
  37. Widizałam ostatnio kołującą nad domami bocianią rodzinę i tak smutno mi się zrobiło. Czy szczęśliwie dolecą i powrócą? Oj nie chcę jeszcze jesieni... coroczny problem :/
    Piękny obraz :)))))

    OdpowiedzUsuń