środa, 5 listopada 2014

Czy dacie wiarę, że to piąty dzień listopada?

Taka cudna jesień, zasypuje mnie barwami i słońcem...wszechobecna, cicha, nastrojowa, piękna, polska pani...( wszystkie zdjęcia poczyniłam dzisiejszym popołudniem).































Od Aldonki z bloga http://aldonka40.blogspot.com nadeszło wyróżnienie, ( Aldi jest bardzo sympatyczną Osobą)
 za które serdecznie dziękuję, a dla tych, co mnie mało znają wrzucam kilka faktów dotyczących mojej osoby:-)

1. Jaką porę roku lubisz i dlaczego?
Kocham pięć pór roku ( łącznie z przedwiośniem), każdą za jej odmienność i niepowtarzalny urok!
2. Jaki film wybierasz na samotny wieczór?
Polecam " Jasmine"- J. Kolskiego
3. Czy lubisz biżuterię i jaką najbardziej?
Przepadam za biżuterią, ciągle mi się coś podoba, a sutaszowa szczególnie!
4. Gdzie lubisz spędzać urlop?
Koniecznie góry i aktywny wypoczynek, zwiedzanie od świtu do nocy, zero siedzenia!!!!!
5. Ulubiona książka
" Spóźnieni kochankowie" Whartona
6. Czego najbardziej nie lubisz w ludziach?
-zawiści! ona niszczy obie strony!
7. Czy lubisz słodycze i co najbardziej?
Kocham słodycze od zawsze, a najbardziej ciasta domowe!
8. Do jakiego kwiatu jesteś podobna?
Mam trochę z róży, trochę z konwalii, trochę z cynii i bardzo dużo z dalii bo uwielbiam jesień.
9. Jakie święta i dlaczego lubisz najbardziej?
Boże Narodzenie ze względu na jego radość, a Wielki Tydzień ze względu na jego głębię.
10. Co cenisz u przyjaciół?
Bezinteresowność, dyskrecję i " patrzenie w tym samym kierunku".
11. Czym bardziej się interesujesz - historią czy teraźniejszością?
Bardzo lubię historię, przywołuję wspomnienia, gromadzę pamiątki, ale w teraźniejszości stąpam rzeczowo i zdecydowanie.

 W ten listopadowy dzień posyłam Wam Jesiennego Anioła, aktualnie ostatniego z mojej twórczości.
A z Aniołem Jesiennym niech pofruną w świat widoki, które mam w zasięgu ręki, wystarczy wyjść z domu...

poniedziałek, 3 listopada 2014

List, nadawca: wiatr jesienny, odbiorca: poranna chmurka.

- Przyfrunę do ciebie w jesienny poranek.
Czy chcesz?
- Chcę.
Bardzo chcę.
- Więc przyfrunę by cię objąć ciepłym dotykiem
musnąć szeptem słów niewypowiedzianych
objąć rękoma pełnymi marzeń
przytulić w przestworzach nieba
i zanucić kołysankę pragnień.
- A jeśli nie przyjdziesz?
Jeśli noc cię zatrzyma?
- Rozproszę mrok silnym podmuchem
słońcu wykradnę promienie
przemknę po różanych autostradach poranka
poszybuję z ptakami
wzrok utkwiwszy w błękicie
odnajdę cię pośród innych obłoków
choćbyś odpłynęła daleko
dosięgnę ogromnym sercem
zbudowanym z miliona powiewów...

sobota, 1 listopada 2014

Każdy coś zostawi...

Taką wymowną gazetkę ścienną wykonali moi uczniowie...na dzień Wszystkich Świętych.
Zauważyłam, że wiele osób się przed nią zatrzymywało. To były prawdziwe chwile refleksji.
Rzeczywiście nic stąd nie zabierzemy, wiele spraw rozpoczętych trzeba będzie pozostawić.
Ale pójdzie za nami i z nami miłość i wszelkie dobro, jakie teraz możemy czynić...
I to dobro pozostanie również w sercach tych, z którymi dane nam było wędrować...





                                                                                                           



wtorek, 28 października 2014

Myślami i modlitwą ogarniam Tych, ktorym jestem winna wszelką wdzięczność...

Ciągle odchodzą wyrwani 
z rąk miłości i kurzu codzienności
niemy krzyk rozpaczy
zatrzymał się w sercach pozostałych
chłodna mgła
snuje refleksje na cmentarzach
wiatr jesienny opowiada
o niespełnionych marzeniach.
Żywi wciąż biegną
potrącając liście i wspomnienia
listopadowy dzień przypomina
o zapomnianych obietnicach
o czasie
którego wciąż mało
o rękach
które wiele dawały
o sercach 
które nie umarły
o tęsknocie
która każe żyć
ciche szepty i płomienie świec
łączą niebo z ziemią. 
                            
Na starych przycerkiewnych cmentarzach można spotkać takie prastare groby.
( po lewej oryginalny nagrobek z 1644 r, po prawej tłumaczenie nagrobnego napisu).




















Przy świątyni Wang w Karpaczu odnalazłam miejsce spoczynku Tadeusza Różewicza.







 ...i Henryka Tomaszewskiego.          











Poniżej zdjęcia z różnorodnych cmentarzy, które często podczas moich wędrówek, odwiedzam.
 Pod krzyżem od wieków trwają wiernie: Maryja i św. Jan Ewangelista...    
  Ze swej nagrobnej tablicy spogląda zacna gospodyni...
                  
Nad żołnierskimi mogiłami proste krzyże imitują brzozy, które " smutno szumiały nad tułaczką polskiego żołnierza"...

Chrystus kontynuuje dzieło swego sługi- kapłana- patrioty, ks. Piotra Halaka...
                        Ten nagrobek nie pamięta chyba kto pod nim spoczywa, bo już kilka wieków wraz z wiatrem wyśpiewuje żałobne pieśni...
  A ten Aniołek czuwa nad małą Jadwisią...
Lubię spacerować po cmentarzach, wspominać Tych, co mnie poprzedzili w drodze do wieczności.
Zapalam światełka pamięci, otaczam moją modlitwą, proszę Ich o wstawiennictwo, bo wiara w Świętych obcowanie jest we mnie zawsze żywa...                       

sobota, 25 października 2014

Październik kołysze do snu przyrodę.

Zakwitają, radują nasze zmysły, a potem ustępują miejsca innym kwiatom.
Tak jak my...
Ten szczególny bukiet, który sprawił mi wiele radości, bo otrzymałam go od syna na dzień matki, postanowiłam zachować w fotografiach i na płótnie. A fotografowanie również zawdzięczam Konradowi:-)
Więc są te polne kwiaty na wieki zatrzymane w czasie szczęśliwym.

Patrzysz sercem
to dobrze
bo wtedy rosa błyszczy w słońcu

uśmiechasz się
światło staje się świetliste

milczysz
po to żeby błękit szybował nad głową

mówisz szeptem
trawy szeleszczą swoim głosem

marzysz
dlatego ptaki nie milkną

podnosisz wzrok
horyzont wypełnia się barwą

patrzysz sercem
dlatego chce mi się żyć...




Dziesięć lat temu, jesienią odszedł mój Tato, a tak kochał chmurki ( floksy)...i tak nas kochał i tyle jeszcze mógł nas nauczyć, a szczególnie moich synów... na odejścia zawsze jest zbyt wcześnie...
Czy tam w niebiańskich ogrodach są chmurki?















A październik w tym roku jest wyjątkowo łaskawy!
Czy dacie wiarę, że 25 października georginie potrafią tak kwitnąć. To najprawdziwsza prawda! Gdy wszystkie prawie kwiaty ułożyły swe głowy do zimowego snu, one piękne i dumne królewny cieszą oczy w sposób wyjątkowy. Dlatego musiałam im wykonać króciutką sesję, wszak to ostatni tydzień października!

A kiedy mróz dokona dzieła zniszczenia, pozostaną na fotografiach jako dobre wspomnienie lata i pięknej jesieni...