Cisza bieszczadzka
przenika moje serce
tylko trawy szumią
językiem zakochanych
w urodzie świata
chwytam ich szelest
chłonę ich mowę całą sobą
zanurzam stopy wędrowca
w jesiennym zakątku świata
zapatrzona w niezwykłą paletę barw
przenoszę myśli na odległe szczyty
moje marzenia
wędrują połoninami
wolne i bezpieczne i takie własne
słońce zmienia obrazy
mienią się kolory zatrzymane w sercu
czekam na zachód
czekam na cud
który na kilka minut
niweczy każdą szarość dnia
nie śmiem wypowiedzieć słów
nie chcę spłoszyć piękna
ale wiem
że serce zostawi ślad na szlaku
by nieustannie tęsknić do powrotów.
Tęsknota za pięknem jest nieodłącznie wpisana w każde ludzkie istnienie.
A na zimowe wieczory otrzymałam w prezencie wspaniałą książkę od Ilonki z bloga http://czytaniejakoddychanie.blogspot.com/, oczywiście, że pożyczę ją wielu osobom...
A od Zosi z bloga http://galeriazosi.blogspot.com/ takie oto cudowności na uśmiech... znalazły one już godne miejsce.
Dziękuję Ilonko, dziękuję Zosiu.





