wtorek, 8 października 2013

To wcale nie jest smutny post...

Cicho szeleszczą pod stopami
układając jesienne mazurki
w tanecznym korowodzie
 
jeśli posłuchasz ich pieśni
usłyszysz rytm własnego serca
płonącego purpurą jesiennych barw...

zbierz bukiet zeschłych liści
by z nich ułożyć
muzykę własnych marzeń...

Jesienne liście otulają lasy, parki, pola, ogrody i... cmentarne nagrobki.
Lubię podążać alejkami i rozmawiać z tymi, którym przyszło zamieszkać już inne ogrody...


Jesienne alejki kryją tyle opowieści...

 ...zamkniętych marzeń...

...ciepłych wspomnień...

 ...przywracają zapomnianą pamięć...

 ...skłaniają do zadumy...

 ...ukazują błękit nieba...

 Cicho bije serce jesieni
malowanej barwami codzienności
by wypowiedzieć prawdę bez słów

moje serce i wiersz to jedno
życie pisane dobrą ręką
zwyczajne i ciche
opasane niezwykłą miłością
która rodzi się każdego dnia

bez tej miłości
świat byłby całkiem inny
i żaden liść nie zapłonąłby blaskiem.




niedziela, 6 października 2013

Jesienne rozmaitości!

Jesień płata figle! Któż uwierzy, że floksy wysokie zdołały przetrwać mrozy i pozwoliły sobie kwitnąć w październiku.

 Niestety, mimo starań i opatulania naszych georginiowych piękności, mróz był silniejszy. Dla       porównania zamieszczam fotografie tego samego okazu, najpierw w pełni blasku, a potem po walce z jesiennymi przymrozkami. Jednak aura nie liczy się z naszymi oczekiwaniami!                                  




Nasz domownik- Duduś postanowił, że będzie mi pomagał w posprzątaniu kuchennego bałaganu...


...niestety, zobaczywszy bułeczkę, porzucił myśl o sprzątaniu:-)


A na koniec tych osobliwości, postanowiłam pochwalić się pięknym szaliczkiem ( dziś rankiem można go było założyć- wszak przymrozek pojawił się znów) przysłanym mi przez Ewę z bloga Artresania- rękodzieło. Ewunia jest mistrzynią, więc zamówienie zrealizowała perfekcyjnie, a do zestawu dołączyła zamienny kwiat- wszystko oczywiście w jesiennych kolorach, zgodnie z moimi marzeniami. Warto zobaczyć na jej blogu co nowego tworzy...


I swoim zwyczajem, znów witam Gości, życząc im przyjemnych podczytywań:-)

i coś dla oka, kwiaty jesienne namalowane w oleju...


piątek, 4 października 2013

Jesienne wariacje.

Jesienią odlatują ptaki...
Jesienią drzewa ubierają najpiękniejsze stroje...
Jesienią szeleszczą liście w rytmie serca...
Jesienią płonie rankiem niebo...
Jesienią zatrzymuję barwy na zimową porę...

jak tu, w tym abstrakcyjnym obrazie- namalowanym jesienią...


W tomikach mojej poezji jest mnóstwo jesiennych wierszy. To dlatego, że kocham jesień za jej barwy...
A skoro mamy październik to czas na wiersz okolicznościowy!



Październik

Słoneczny promyk jesiennego dnia
odbija swoją radość w starych murach
biegnie po skałach
zamienia biel w złoto
a błękit przygina ku ziemi

tak samo błyszczą oczy
odbijające spojrzenie innych oczu
cicho i jasno
tylko puls przyspieszony
mówi o istnieniu serca
zakochanego w urodzie świata

liście trzymają się mocno
poddane pieszczotom jesieni
karmią się dojrzałą porą
tak jak dojrzałe serca
karmią się tęsknotą

jesień maluje obrazy
kroczy dostojnie po suchych trawach
kolejna jesień z koszem
wypełnionym darami życia.



"Pochwalony bądź, mój Panie, przez matkę naszą Ziemię,
która nas żywi i utrzymuje,
wydając wszelki owoc, barwne kwiaty i zioła."- 
z Pieśni Słonecznej św. Franciszka, dzisiejszego Patrona, którego Jan Paweł II ustanowił  w 1979 r. opiekunem ekologii . Wszak wszyscy wiemy, że św. Franciszek kochał przyrodę i wielbił urodę tego świata.
Ilekroć piszę wiersze sławiące piękno naszej ziemi, przypomina mi się ten Biedaczyna z Asyżu, do którego odwołuje się w swej posłudze obecny Papież Franciszek.
Św. Franciszek potrafił się zachwycić każdym stworzeniem, a to wielka sztuka.


Spróbujmy i my odnajdywać piękno w drobiazgach dnia codziennego...





A teraz zaprezentuję moją pierwszą kartkę, którą wykonałam dla chorej Oliwii na 6. urodziny( taki apel znalazłam na kilku blogach). Kartkę wykonałam dzięki "przydasiom" otrzymanym od Jadzi Kluczyńskiej.
Przyznaję jednak, że malarstwo bardziej mnie kręci;-)))))

Mam nadzieję, że Oliwka się ucieszy, a o to w tej akcji chodzi.

Serdecznie witam nowych Gości i proszę o częste powroty, cieszę się, gdy mam dla kogo pisać...

...i malować, bo tym obrazkiem sprawiłam Sylwii ( znacie ją z miłości do kropek i muchomorów) dużo radości. Muchomory są u nowej Właścicielki, więc je mogę pokazać:-)


środa, 2 października 2013

O aniołach słów kilka...

Pewnie większość z Was pamięta do dziś obrazek Anioła Stróża przeprowadzającego bezpiecznie dzieci przez kładkę i modlitwę szeptaną dziecięcym językiem do swojego Opiekuna...
W dniu dzisiejszym przypada święto Aniołów Stróżów.
W moim domu jest mnóstwo aniołów i aniołków, otrzymuję je od moich bliskich i znajomych.
Towarzyszą moim obowiązkom, smutkom i radościom.
Są obecne w moim życiu.
Wierzę w istnienie Aniołów Stróżów i wielokrotnie odczułam ich pomoc.
Ta najbardziej widoczna, okazała się niewiarygodnym ocaleniem z wypadku ( scena jak z filmu grozy, a wszyscy wyszli bez szwanku) spowodowanego przez pijanego kierowcę, a zdarzenie miało miejsce w kilka minut po odmówieniu znalezionej przypadkiem w czasopiśmie Litanii Do Świętych Aniołów...
Tyle życie...
A poniżej kilka ludzkich wyobrażeń o Aniołach!









  oraz mój osobisty wiersz....

Do mojego Anioła

Aniele Stróżu Boży- i mój
na wąskiej kładce mojego życia
ponad gruzami lęków
pod błękitem miłości
cichy tak samo o zmierzchu
jak o poranku

a ja z wyciągniętą ręką
czekam na anielskie pióro
które wiecznie gubię
w labiryncie
moich poplątanych spraw.


Do dzisiejszego święta tak bardzo pasuje ten oto jesienny kwiat....


poniedziałek, 30 września 2013

CB Radio i porcelanowe figurki

Było to ok. 25 lat temu. Żyliśmy bez telefonów komórkowych (a do naszej wsi nie dotarła nawet TP), komputerów, internetu. Nie wyobrażałam sobie wówczas, że kiedyś będę prowadzić bloga i kontaktować się z różnym wspaniałymi ludźmi siedząc sobie w domu, w maleńkiej wiosce otoczonej zewsząd polami i leśnymi zagajnikami. I wówczas pojawiły się tzw. CB- radia, które dawały możliwość porozumiewania się za pomocą odbić fal radiowych, z różnymi użytkownikami na całym świecie. Było to w pewnym sensie okno na świat, a dla mnie dodatkowa możliwość językowego kształcenia poprzez kontakt radiowy z rodowitymi Anglikami. Na dachu naszego domu stanęła antena na wysokim maszcie... a my zakupiliśmy odpowiednie urządzenia. Fale radiowe "skakały" jak chciały, zależnie od warunków atmosferycznych i innych czynników, ale zawsze na falach można było spotkać ciekawych ludzi. Jednym z nich był Terry, mieszkaniec Sheffield, z którego rodziną nawiązaliśmy kontakt. Terry nawet nauczył się kilku słów po polsku. Potwierdzeniem nawiązanych łączności były kartki- widokówki tzw. QSL- ki. Mieliśmy z mężem całe ich mnóstwo z różnych stron świata.
Do jednego z listów Terry dołączył upominek w postaci porcelanowych angielskich figurek ( zdjęcie poniżej), które jako pamiątka tamtych czasów zajmują ważne miejsce pośród sentymentalnych drobiazgów.

"Dzisiaj CB-radio popularne nazywane "radyjkiem" służy głównie kierowcom do pozyskiwania aktualnych informacji o wydarzeniach i bieżących sprawach, jakie czekają na szoferów podczas prowadzenia samochodu. Najpopularniejsze jest wzajemne ostrzeganie się przed kontrolą policji (tzw. "miśków") oraz funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego (AKA "krokodyle"). Niestety CB-radio to też źródło nieustannych trzasków i zakłóceń, wśród których posypią się czasem "bogate" i niezbyt eleganckie słowa. Tak czy inaczej rozmowa przez "gruszkę" (mikrofon) pozwala uniknąć sporo mandatów, a co za tym idzie także i stresu. Pozdrawiam, Kamil"

Jak widzicie, od czasu, do czasu, w prowadzeniu bloga pomaga mi Kamil (ale tylko w wybranych przez niego tematach).

Oto porcelanowe figurki Terrego...które przetrwały u nas ponad dwadzieścia lat.

Czasami kupuję na targach staroci porcelanowe figurki, bo ciągle mam wrażenie, że muszą kryć w sobie przeróżne historie...

Ten pies pilnuje moich " skarbów" od Was otrzymanych!

A ta para zaprasza do odpoczynku...

w domu, w którym można zawsze napić się dobrej herbaty!

Patrząc na porcelanowe drobiazgi lubię sobie układać historyjki, może prawdopodobne a może nie...
Ale życie czasami nas zaskakuje różnymi niespodziankami.
Ciekawa jestem czy ktoś z Czytających miał podobne doznania i radiowe przygody- jeśli tak- napiszcie.
Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 27 września 2013

Piękno w jesiennej odsłonie.

W oczekiwaniu na babie lato i złoto- czerwono- rudo-bordowe liście postanowiłam namalować coś jesiennego i polskiego. Powstał więc obraz olejny dużych rozmiarów, który czeka na nabywcę " po kosztach".
Stary wiejski domek z zalipiańskim motywem, Chrystusem Frasobliwym w drewnianej kapliczce otoczonej małymi słoneczniczkami, które każdego roku wyrastają z kłączy zimujących w ziemi, by zakwitnąć późną jesienią, bez obaw o zimne noce i mroźne poranki.


I jak na 5pór roku przystało, kolejny wiersz z cyklu- Pory Roku:


Pięć pór roku — jesień

Nie wołam rozpaczliwie o miłość
przeżyłam już
smutne i wesołe barwy jesieni
stąpałam po zakamarkach ziemskich rajów
i przemakałam w deszczu łez
otwieram ramiona
na dary jesieni
umiem smakować dojrzałe owoce
wszak byłam pilną uczennicą
mój wymagający nauczyciel
któremu na imię życie
każdego dnia
rozdzielał nagrody i kary
do dziś nie wiem
według jakich prawideł...

dziś
zrywam kwiaty i owoce
zbieram liście i kasztany
i… ludzkie uczucia
nie wołam o miłość
choć wiem że jest obok
niejedno ma imię
nie wołam o miłość
przyszedł czas
aby się jej nauczyć naprawdę.



A wczoraj otrzymałam przesyłkę od Bożenki z bloga TU MIESZKA MIŁOŚĆ.
Bożenka podrzuciła mi kolejną książkę K. Michalak do poczytania i chyba z myślą umilenia dodatkowo tego czasu, do pięknie zdobionego przez siebie pudełeczka wrzuciła słodkości ( również w wersji dla dorosłych) i herbatkę w eleganckim, wyhaftowanym woreczku. Nie muszę pisać, że sprawiła mi tym olbrzymią radość i niespodziankę. I właśnie z takich małych radości składa się ludzkie szczęście.
Dziękuję Bożenko i przypominam, że kto ofiaruje coś innym, sam staje się bogatszy...

 Wszystkim Odwiedzającym życzę pięknego, jesiennego weekendu i odkrywania " piękna w jesiennej odsłonie".







wtorek, 24 września 2013

FOTO- wyniki!!!

Aaa... nie mówiłam, że Konrad ma poczucie humoru:-))))))))))
Oto losy- było ich 46, wszystkie zamknięte w papierowych kulach, żeby wyeliminować jakąkolwiek stronniczość!
Obiecywałam jedną lub dwie nagrody, ale wiem jak to się czeka na wyniki, więc chcę by tej radości było więcej i będą trzy główne nagrody...

 A, że jesień, to i ogrodnicze akcesoria są pod ręką, ale takie, które pamiętają poprzednie epoki.

 Konrad wskoczył w nietypowy strój i wyłowił trzy kule z "maszyny losującej"...

 udało się...a po rozwinięciu papierów ukazały się naszym oczom nowe "posiadaczki" fotografii:

Szczęśliwie wylosowane osoby mogą jeszcze raz wybrać swoją fotografię, podać mi swój adres i czekać na przesyłkę.
Wszystkim dziękuję za miłą zabawę, zapraszam do odwiedzania strony Konrada, a może nawet skorzystania z jego fotograficznych usług, bo Konrad podejmuje różnorodne wyzwania... z pasją.
A na koniec, tak jak obiecałam dwie nagrody pocieszenia w postaci fotografii formatu A-4 dla pierwszych dwóch zgłoszeń, które pojawiły się tuż po ogłoszeniu candy, czyli dla Jadzi Kluczyńskiej i Beatki Zasady!
Zatem czekam na maile i serdecznie pozdrawiam!