niedziela, 14 grudnia 2014

Pisane radością w różową niedzielę...

Gaudete, niedziela radości- różowa, trzecia w adwencie...Rok temu pisałam Wam o staruszce, co przyszła się pokłonić Maryi trwającej w naszej świątyni w oczekiwaniu...
Dziś chcę Wam opowiedzieć o zwyczajnej radości,zawartej w gałęziach pobielonych szronem, w zapachu choinki, we wspomnieniach z dzieciństwa, w świątecznych upominkach- drobiazgach, w drugim człowieku, spragnionym naszej obecności...





To są najstarsze bombki, które przetrwały z czasów mojego dzieciństwa, ze starego drewnianego domu, na którego oknach siarczysty mróz malował przepiękne abstrakcje...
z choinki przyniesionej z lasu, na której w metalowych żabkach kołysały się świeczki, bo elektryczności nie było, a kawałki waty udawały śnieżne zaspy...








Dziś podziwiam inne choinki, strojne, bogate i eleganckie i tęsknię do jodły, którą znajomy moich rodziców przywoził aż z gór...jak ona pachniała...












Tę niezwykłą kartkę otrzymałam od Eli z bloga elizaart-handmade
Pieczołowicie przechowuję wszystkie cudeńka od Eli bo to najprawdziwsze dzieła sztuki. Dziękuję Elu z całego serca.
Dziś musi być różowy akcent, a skoro gwiazda betlejemska lśni innymi kolorami, posiłkuję się fotografią poranka:-)






Mój Chrystus, mój od dzieciństwa, bo zawsze ta figurka przywoływała mnie w niezwykły sposób, spogląda na wędrowców, na skrzyżowaniu dróg, tych wiejskich i tych życiowych...











A skoro o radości być miało...więc:



Uśmiecham się do ciebie przez mgłę zamyślenia
wiem, że widzisz mój uśmiech
i chociaż jesteś daleko
posyłam ci moją radość
byś mógł zobaczyć
jak raduje się serce każdą chwilą istnienia
                      ***
ta radość rozprasza mroki codzienności
i z podmuchem wiatru biegnie do ciebie
by obudzić dotykiem serca
uśpione okruchy piękna.

46 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia wychodzą, gdy na dworze mróz:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ten wpis i zdjącia. Zwłaszcza bombek... Nie mam już ani jedej z czasów dzieciństwa a Twoje są bardzo podobne do mich, tamtych... i taką przyjemną nostalgię wprowadziły mnie dziś :) Tak, swięta to czas radości, rodziny i ciepłych wpomnień. Czas miłości i wiary.

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie odwilż. Dziękuję za te zdjęcia! To dla mnie na razie jedyna okazja, żeby zobaczyć świat ozdobiony przez mróz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było kilka dni temu, a dziś słońce, a to wróżba na luty:-)))))

      Usuń
  4. Basiu! Piękny jest Twój dzisiejszy post, pełen ciepłych wspomnień i przekazu radości!!!! W moim dzieciństwie też nie było elektryczności i też była wata na choince i świeczki w metalowych żabkach. Z bombek to mi utkwiły w pamięci srebrne sople, które cudownie skrzyły:) Na śnieg to czekam...u nas jeszcze nie było:) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie i nastrojowo u Ciebie Basiu. Tez lubię wspominać czas oczekiwania w dzieciństwie na pojawienie się choinki w domu. Starych bombek też trochę pozostało w moim rodzinnym domu i żabki na świeczki. Takie proste pamiątki niosą ze sobą tyle cudownych i ciepłych wspomnień.
    U mnie niestety odwilż.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, łezka mi popłynęła..:) Piękne wspomnienia dzieciństwa, choinki ( ta z dzieciństwa najpiękniejsza, prawda?) i ja tak mam, z rozrzewnieniem wspominam....bombki mam bardzo podobne, właściwie identyczne, te "reflektorki", tak się na nie mówiło:) Piękne zdjęcia i słowa:) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z upływem lat, coraz bardziej cenimy pamiątki!

      Usuń
  7. Lubię stare bombki, jeszcze w domu rodzinnym takie są.
    Tyle wspomnień :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ha odnalazłam stare bombki w piwnicy z mojego dzieciństwa :)))
    piękne zdjęcia :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. U moich rodziców też znajdzie się parę starych bombek. Moja mama też opowiadała mi o choince z dziecięcych lat z świeczkami i watą, która udawała śnieg :) Piękny post Basiu :) Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam te okrągłe bombki :))) Piękne zdjęcia ale niebo fantastycznie przebarwione :)
    Jak zawsze zadumałam się nad wierszem... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez mam kilka takich bombek i sople / szklane, kręcone/ bardzo piękny wiersz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jeszcze kilka takich sopli , kiedyś dzieci siostrzenicy męża oglądały je jak zjawy z kosmosu. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Stare bombki zostały w domu mych rodziców...Mnie zostały wspomnienia, tęsknoty...Dzisiaj piekłam pierniczki.Pachnie teraz w całym domu! I to taki słodki, niepowtarzalny, świąteczny zapach, ktry też rozrzewnia serce...
    Niezwykle piekne Twoje niebo Basiu. Te rózowe smugi, jak serdecznie rumieńce Aniołów. I do tego radosny wiersz, który czuję w mym sercu.
    Zasyłam Ci ciepłe, wieczorne pozdrowienia!:-))*

    OdpowiedzUsuń
  14. Basieńko, piękny wiersz. Zawsze jak czytam Twoje wiersze to bardzo się wzruszam. A ten przywołał mi na myśl mojego Tatę, którego nie ma, ale chyba widzi moją radość z codziennych chwil i też posyłam mu uśmiech:)
    Takie bombki to i ja jeszcze posiadam, chyba to był ten sam czas, ale nie wieszam z obawy aby wspomnienie dzieciństwa się nie stłukło:)))
    U Ciebie piękny poranek na zdjęciach, a u mnie tak wczoraj zachodziło słońce:) Pozdrawiam Cię Basiu cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Stare bombki, opowieści, wspomnienia, zwyczaje- to wszystko tworzy niepowtarzalny klimat!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też pamiętam choinki ze świeczkami i watą, wysłane w sklepie pomarańcze i inny zapach świąt. Teraz jest zbyt szybko, w pośpiechu, im droższe prezenty tym lepiej......
    Staram się trochę zwolnić, przywołać starego ducha świąt, być na Pasterze, zaśpiewać kolędy ( mimo że słoń stanął na moje oba uszy)......

    OdpowiedzUsuń
  17. Również mam kilka ozdób z dzieciństwa, wspomnienie beztroskich lat, a człowiek to istota stadna i szuka, szuka tej przychylnej , miłej duszy ..........pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny wpis i ładny wiersz .
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Beautiful shots--especially of the frost on the flowers!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowny wpis pelen radości i Twojego serca bombki też takie pamiętam jednak wspomnienia te z dzieciństwa są zawsze najgorętrze wpis pełen dobrej energii serdecznie pozdrawiam
    WESOŁYCH ŚWIAT-klik

    Każdy już czym prędzej bieży,
    by dołączyć do pasterzy.
    I ja spieszę z życzeniami,
    bo nie mogę być tam z Wami.
    Zdrowia, szczęścia, pomyślności
    i niech dobro wśród Was gości.
    I niech Boga wielka moc
    na Was spłynie w świętą noc życzy Wanda-


    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie mieć jeszcze takie bombki, ja muszę poszperać w rodzinnym domu za takimi, powinno się jeszcze coś uchować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Basiu, Ty też tak masz? z łezką w oku wspominasz dawny nastrój świąt? przeraża mnie ten przemysł świąteczny, nakręcona machina, trzeba nie lada odporności, żeby się nie skusić; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Basiu pamiętam tak właśnie było, wata, lama na choince i cukierki. A na oknach malował mróz swoje piękne wzory. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniały post,piekne zdjęcia i wspomnienia....jak ta niespodazianka, która dzis przyszla do mnie.Tak pieknej karty swiatecznej nie dostałam nigdy,DZIEKUJĘ!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak miło, że tyle osób wspomina z rozrzewnieniem minione lata i dawny, szczęśliwy dom! Bardzo Wam dziękuję za ten wyraz wrażliwości i poszanowania tradycji!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzień dobry :)
    Na swoim blogu napisałam kilka słów o Tobie, mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe :) Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  27. znów się powtarzam ale u Ciebie Basiu samo piękno jak zawsze:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Pamiętam z dzieciństwa taką choinkę ze świeczkami, nawet zaczęła nam się kiedyś palić, ale mama szybko opanowała sytuację :-) A u nas szronu jak na lekarstwo...

    OdpowiedzUsuń
  29. The ornaments look so cheerful and festive! Ans I love the front on the dried remnants of Queen Anne's lace.

    OdpowiedzUsuń
  30. U nas szronu nie ma ale podobne bombki tez znajdują sie u mnie w kartoniku. Zawsze to jakaś cząstka ludzi, których juz cieleśnie między nami nie ma ale z pewnością są w naszych kręgach duchowo :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Basiu u Ciebie zawsze odpowiedni klimat,przytulnie i tak rodzinnie.
    Z sentymentem powracam do świątecznych chwil, wspominam dziecięce lata.Parę bombek i u mnie się zachowało,lepiej się wspomina beztroskie dzieciństwo.
    Karta cudna,misterna robota:)
    Poezja otula moje serce,dziękuję Basieńko,za cudną kartkę i życzenia,uśmiecham się do Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Gosiu, dzieciństwo zapada w serce:-)

      Usuń
  33. Pięknie radośnie witam Cię Basiu! Dla mnie tez radość to drugi człowiek, doceniam każdy uśmiech, każdy drobny ale szczery gest... oby takich jak najwięcej! :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największa radość to drugi człowiek...

      Usuń
  34. Cudowne refleksje i zdjęcia..:)

    OdpowiedzUsuń