piątek, 22 sierpnia 2014

Na św. Bartłomieja odlatują bociany...

 Mieszkamy w kraju "gdzie winą jest dużą popsować gniazdo na gruszy bocianie, bo wszystkim służą..."
W moim sercu romantyzm zajmuje poczesne miejsce, a bocianie gniazda od zawsze wzbudzają sentyment.
Już od kilu tygodni bociany sejmikują, zbierają się na polach- świeżo zaoranych bądź skoszonych, żywią się polskimi kęskami przed bardzo długą i wyczerpującą podróżą do " ciepłych krajów".
Przysłowie mówi, że odlatują na św. Bartłomieja, a to już w najbliższą niedzielę.
Tak naprawdę to pora odlotu jest ustalana przez ptaki, a one dobrze wiedzą jak zorganizować wyprawę.
Życie bocianów i ich zwyczaje to kolejny z cudów natury...
Kiedy odlatują bociany, tęsknota wzbiera w sercu, a umysł wypełnia świadomość, że kolejne lato naszego życia odchodzi do historii. Znów będziemy oczekiwać wiosny i dnia św. Józefa, bo tradycja mówi, że wówczas przylatują te przyjazne ptaki, co ukochały Polskę i liczą na wzajemność ze strony jej mieszkańców.
Przyroda ma swoje prawa, a wieś potrafi je uszanować i żyć z nią w symbiozie.
 Tak, jak natura chciała- bez "polepszaczy"...
 Poranne słońce budzi wieś o bardzo wczesnej porze:-)
Czas przystąpić do pracy z energią porannego słoneczka:-)
Z bocianami kojarzą mi się od lat wiejskie chatki, domostwa ze starymi drzewami i dobrymi gospodarzami wypatrującymi każdego roku swych ptasich przyjaciół. Namalowałam więc kolejną chatkę z nostalgią przeglądając zdjęcia zebrane podczas wiejskich wędrówek...
I ciągle zatrzymuję się przy tych dawnych i patrzę i dumam...
I zaglądam w przeszłość...
A lato maluje swoje kolory, więc łapmy te chwile...
Miłych dni, pięknych wschodów i zachodów słońca zaglądającym tu, życzę:-)

63 komentarze:

  1. Jak u Ciebie pięknie i nostalgicznie :) Lubię tutaj zaglądać, bo się resetuję.
    Basieńko, piękne zdjęcia. Ciekawie opisujesz przyrodę. Pozdrawiam Cię słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, czuje się już zbliżajacą jesień. A ta chciałabym zatrzymać lato na dłużej.Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, Drogie Obserwatorki, staram się by było romantycznie:-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też bardzo lubię Boćki i nie lubię gdy odlatują... u nas się mówi że jak si ę zobaczy boćka w locie to będzie bobasek w najbliższej rodzinie :D więc zawsze go wypatrujemy bo nowe życie to wiadomo szczęście :-)))

    piękne fotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i bociany mniej dzieci noszą:-) pewnie u nich też nowoczesność:-)

      Usuń
  5. Kocham bociany i szkoda mi ich jak odlatują.Szybko czas leci.Pozdrawiam kochana serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te stare chaty kryją tyle opowieści,historii,których często już nie usłyszymy.Lubię patrzeć na nie i wtedy wyobraźnia pracuje,ale martwi mnie że tak niszczeją i znikają z naszego krajobrazu.Piękne zdjęcia :))))
    Pozdrawiam słonecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego je utrwalam, gdziekolwiek jestem!

      Usuń
  7. Basiu chatka tak pięknie odtworzona przez Twój pędzel. że myslałam,że to zdjęcie, refleksyjne zdjęcia starych opuszczonych domów, pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Basiu pięknie wszystko opisałaś a obraz cudny namalowałaś. Kocham Zalipie i jego domki.Trochę się smucę że bociany odlatują ale cóż taka kolej rzeczy, będziemy w przyszłymi roku wpatrywali i czekali na bociany. Kończy się kolejne lato które wnosiło w nasze życie ciepło i radość życia. Jesień jest z reguły smutna i nostalgiczna ale damy radę byle do następnej wiosny. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Zosiu Twoja twórczość wyraża miłość do Zalipia!

      Usuń
  9. a ja mam wrażenie, że to wczoraj obserwowałam gniazdo bocianie oczekując kiedy zostanie zamieszkane.... a teraz znowu będą odlatywać.... aż trudno w to uwierzyć....
    Serdeczności :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jak mam możliwość to obserwuję bociany, ale niestety niedługo jesień...odlecą.

    OdpowiedzUsuń
  11. te stare chaty mają coś w sobie, a bocianów co roku mi żal...pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały widok, tyle bocianów na polu :) Szkoda tylko, że zbierają się do odlotu. Chatka z Twojego obrazu jak żywa :) Wspaniałe bukiety kwiatów :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny post :)
    A u mnie mówi się, że na św. Bartłomieja kończą się ogórki ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuj! jeszcze zamierzam konserwować:-)

      Usuń
  14. Przepiękny post Basiu, te chaty drewniane mają niesamowity urok w sobie, chciałabym kiedyś tak pięknie jak Ty uwiecznić je na obrazie. Bocianów zawsze mi szkoda jak odlatują a i u mnie widać jak już zbierają się w grupy, to znak że już jesień idzie do nas wielkimi krokami. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, Ty tak pięknie malujesz, że chatki spod Twojej ręki byłyby cudowne!

      Usuń
  15. Pięknie napisałaś i pokazałaś... Wśród cudnych zdjęć Twój prześliczny obraz... Basiu kolejne lato mija... Tak mi smutno, że takie smutne... Ale wierzę, że przyjdą radośniejsze. Chcę w to wierzyć... Napiszę... Cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przyjdą te lepsze, szczerze Ci Basiu tego życzę!

      Usuń
  16. Owocowy raj, smacznie i ekologicznie. Chatka cudna i bukiet w kance uroczy. Zajrzyj tu http://rustykalnydom.blogspot.com/2014/08/konkursczyli-aparat-w-don.html Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Kasia prowadzi piękny blog- dziękuję Mariolko!

      Usuń
  17. Basiu, ja również mam do nich ogromny sentyment i dziękuję Ci za ten piękny wpis. Miałam niewątpliwie wielkie szczęście od dziecka móc obserwować życie bocianów z okna kuchni naszego rodzinnego domu. Na dachu jednego z budynków znajdowało się ich gniazdo. Z niecierpliwością zawsze czekałam na ich przylot. Uwielbiałam je obserwować całymi godzinami. Ten cudowny ich klekot, oblot gniazda...Jako dziecko zastanawiało mnie, które z nich w następnym roku przylecą czy młode, czy stare bociany. Zastanawiało mnie również, dlaczego akurat nas wybrały, może dlatego że obok był staw. Piękne, kolorowe bukiety i jak dobrze, że na swoje obrazy przenosisz te niezwykłe, drewniane wiejskie chaty, ratując je przed zapomnieniem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bociany wyczuwają życzliwość ludzi, to wielkie szczęście mieć takich gości!

      Usuń
  18. Piekne zdjecia! Ty Basiu wiesz, ze z niecierpliwoscia czekam na spokojny, cichy wrzesien...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Jolu i myślę, że we wrześniu będziesz mieć piękną pogodę- tego Ci życzę!

      Usuń
  19. Tęskno jakoś za dawniejszą wsią, jeszcze 25 lat temu tu gdzie się sprowadziliśmy z miasta , była prawdziwa wieś , dziś nie ma nawet jednej krówki, śmieję się że sołtysowa powinna się postarać o bilbord z fotą mućki ;), nawet bocianów za dużo nie widać , a jaskółki omijają już tą okolicę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne chatki Twoja reka malowane ,boćków szkoda żegnać bedziemy czekać na nie serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal, że muszą odlecieć, oby powróciły!

      Usuń
  21. A ja dziś widziałam klucz dzikich gęsi....czyżby już zima się czaiła z rogiem? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Och ten Bartek:)nie dość ,że wygania bociany to jeszcze moja ciotka mówiła ,że "sra"(sorki)do ogórków:)))i ogórki zaprawione po Bartłomieju gniją w słojach:)))))
    moje dziecko wyniosło się na wieś i po jej łące spacerują bociany:))jaki piękny widok:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie wystraszyłaś Bożenko, że cały dzień " wekowałam ' ogórki:-)))))

      Usuń
  23. Odnośnie bocianów to zawsze bulwersowało mnie to, że w krajach bliskiego wschodu się do nich strzela i pakuje w setkach na dachy samochodów. Po wysłuchaniu w radiowej Trójce, dwunarodościowej kobitki zrozumiałam, że to ambiwalentne odczucie (choć do tej pory nie zmieniłam zdania a ona nigdy nie jadła bociana). Za przykład mogą być też Francuzi, którzy zabijają ptaki śpiewające. Dlatego wiadomo, dlaczego w Polsce zjeżdżają się ornitolodzy z całej Europy. To u nas najpiękniej śpiewają ptaki.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się nie przekonam do zasadności zabijania tak pięknych stworzeń...

      Usuń
  24. Wniosłaś, Basiu, tymi opowieściami nieco tęsknoty w moje serce. Ale tej pozytywnej. Wszystko bowiem musi przeminąć i odejść, by z nastaniem wiosny oczarować nasze oczy, a serca radością. Jak dobrze, że żyjemy w klimacie, gdzie mamy 4 pory roku... przepraszam: pięć pór... ;) bowiem każda z nich wraz ze zmianami, przemienia nas i nasze serca- wierzę, że na dobre, na lepsze... Pozdrawiam cieplutko i dziękuję <3 Ps. zdjęcia jak zwykle przecudowne, aż by się chciało podotykać, powąchać, popodglądać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szczęście Jadziu, że się poprawiłaś z liczbą:-)))))

      Usuń
  25. Bociany już odlatują, a czytałam wczoraj ,że będzie ich do nas wracać coraz mniej...
    Bardziej odpowiada im Portugalia i Hiszpania...

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne widoki. Urok takich miejsc zniewala. Można odpocząć już od samego patrzenia. Chatki drewniane mają w sobie jakąś magię, a te Twoje na obrazkach są bajeczne. Pozdrawiam i wspaniałego sobotnio-niedzielnego wypoczynku

    OdpowiedzUsuń
  27. Och! aż zatęskniłam za latem a przecież jeszcze trwa... tak jakoś nostalgią powiało... :)))) Nim zapomnę to przepiękny obraz, prze-piękny :) Chciałabym taki mieć u siebie na ścianie. Piękny!!
    Puste domy zawsze mnie chwytają za serce bo są jak opuszczone, niechciane istoty, skrywają swoją historię i jeśli ktoś nie zaopiekuje się nim to ,,umrze" zabierając ją ze sobą do grobu a domy lubią kiedy historia pisze się w ich czterech ścianach. Aż sobie westchnęłam... pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudny ten obraz...
    Pozdrawiam cieplutko Basiu, zdolna kobieto:):)

    OdpowiedzUsuń
  29. widzę, że uwielbiasz wieś, za takie krajobrazy, widoki trudno nie kochać wsi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham wieś prawdziwie, choć życie jest tu trudniejsze niż w mieście, a na pewno było gdy po studiach zdecydowałam się tu powrócić, jedynie miłość powoduje takie wybory!

      Usuń
  30. Masz rację na Bartłomieja nie uwidzisz już bociana , a chaty kryją czyjeś smutki i radości , przeszłość , pozdrawiam Anulka

    OdpowiedzUsuń
  31. Mieszkamy w kraju "gdzie winą jest dużą popsować gniazdo na gruszy bocianie, bo wszystkim służą..." - uwielbiam Norwida! I bociany też - za wiele wspaniałych bocianich cech: bo żyją w przyjaźni z ludźmi, bo wracają do gniazd, bo są takie dzielne i pojdą za soba w ogień, bo.... są takie... nasze, polskie :) Chatki tez lubię i chętnie je uwieczniam na zdjęciach, bo malować, niestety , jak ty Basiu nie potrafię. Ten twój post dodał mi dużo energii i ciepła, którego jakos dziś mi szczególnie brakuje :) dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Natchniona fotkami ruszam do lasu po jeżyny :)))))
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. fascynują mnie takie chatki i bardzo żałuję że jeszcze żadnej nie miałam okazji zobaczyć, podziwiam na zdjęciach...
    obraz Basiu bardzo piękny!

    OdpowiedzUsuń