niedziela, 2 lutego 2014

Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze...

Tak mówi przysłowie, obserwujmy więc dzisiejszą pogodę, w dniu zwanym dniem Matki Bożej Gromnicznej.



Gromniczna

Śnieg padał dużymi płatkami
zamieć wdzierała się przez otwarte wrota
wicher wył wilczym głosem
podchodziła nienawiść
pod wiejskie zagrody
opakowana w nowoczesność
i w białych rękawiczkach
tylko ślepia złowrogie
przypominały o wilkach

a Gromniczna z gromnicą
bezradna i bosa
rozrzucała diamentowe łzy
kolejny raz wezwana na ratunek
niepewna czy światło gromnicy
odpędzi wilki
które noszą ludzkie imiona.

Piotr Stachiewicz- Matka Boża Gromniczna- odpędzająca wilki światłem gromnicy.

W tradycji chrześcijańskiej, zapalona gromnica towarzyszyła osobie umierającej w przejściu na drugą stronę życia.Wychowałam się na wsi, a wieś zawsze kultywowała zwyczaje polskie, więc znam ich wiele.Światło gromnicy poświęconej w dniu Ofiarowania Pańskiego, czyli 2 lutego, chroniło domostwa przed piorunami w czasie ogromnych wyładowań atmosferycznych. Przeżyłam w swoim życiu kilka tak strasznych burz, podczas których zapalałam gromnicę z wiarą w jej moc! Nigdy się nie zawiodłam...

Każdego roku poświęcam przemiennie świece od chrztu Konrada i Kamila, bo Matka Boska Gromniczna nigdy nie zawodzi...

Hiacyntowy zapach przywodzi na myśl przedwiośnie, a kolejne przysłowie mówi, że:

Gdy na Gromniczną mróz, chowaj chłopie sanie, szykuj wóz:-)

45 komentarzy:

  1. U mnie nadal bardzo mroźnie a wiekszosci kraju odwilż. Które więc z powiedzeń Matce Gromnicznej zastosować, ktremu zaufać?:-)
    Piękny wschód Basiu! Warto wcześnie wstać i zdjęc napstrykac!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się Olu, bo do Was wiosna zawita najszybciej, u nas na plusie:-(((((

      Usuń
  2. pięknie Basiu jak co ranka prawie :)) u nas też była taka gromnica w domu i zapalaliśmy ją jak byliśmy mali.... pomagała:))
    dobrej niedzieli Basiu:))

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie odwilż. Basiu nie znałam tego powiedzenia. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas jest niestety odwilż :(

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję za przypomnienie, zupełnie zapomniałam o Gromnicznej.... i bacznie dziś obserwuję pogodę :) pozdrawiam Pstro

    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu, tak cudownie i wzruszająco potrafisz opowiadać, że niemal przenosisz w ten cudowny, wiejski klimat. Rzeczywiście miasto nie przywiązuje do tych spraw tak wielkiej uwagi- no, może nieliczni, starsi jego mieszkańcy Pozdrawiam cieplutko, życząc takiej pogody, by można sanie zamienić na wóz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też odwilż... a jeszcze w piątek był spory mróz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam te czasy choć do dziś mam gromnic ale nie odpalam nie wiem dlaczego może klimat dawnych czasół odszedł bo już tych ze mną co byli - ty cudownie dzisiaj napisałąś ten post dziękuję buziaki ślę Marii
    u mnie wieje niesamowicie i jest wieka odwilż

    OdpowiedzUsuń

  9. Wczoraj rozmawiając z moją drugą babcią, wspomniała mi, że liczy dzisiaj na mróz, bo ma już dość tej zimy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś jest w tych przysłowiach, bo ja też im jakoś ufam ;)) u mnie dziś topnieje hihi zima będzie.
    I fajnie tak powspominać babcię i tamte czasy.
    Ps
    zdjęcie zachodu słońca?
    Miałaś wtedy mega mróz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wschód słońca przy kilku stopniach mrozu!

      Usuń
  11. u nas też babcia zawsze zapalała gromnicę jak była burza i jeszcze wstawiała do okna palmę z niedzieli palmowej:))

    OdpowiedzUsuń
  12. A ta świeca taka sama jak moja komunijna :)
    U nas też się ociepliło i z dachów kapie...

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie nie ma dzisiaj mrozu. Temperatura + 7 st.C !!! To chyba jeszcze zima wróci...

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawie wszędzie jest odwilż. Trzeba się pogodzić z zimą, bo jeszcze nie odejdzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle piękny wpis....
    Basiu, jak wiesz ja również, całe życie mieszkam na wsi i zawsze umierającym pali się gromnicę a w czasie burzy w oknach widać mały płomień.
    Przeczytałam komentarze i jakoś tak przykro mi się zrobiło....że można zapomnieć.... że dawniej.... że babcie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to Basiu jesteśmy, my kobiety ze wsi, żeby młodym osobom przekazywać tradycje i o takich sprawach trzeba nam pisać... co też czynię. A ja się cieszę, że młode osoby chcą czytać mojego bloga:-)
      Uśmiecham się cieplutko...

      Usuń
  16. piękne zdjęcia :)
    przysłowia zawsze mają w sobie prawdę :-)
    u nas dziś odwilż ... czyżby wiosna? ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie Martuś, odwilż dzisiaj oznacza, że zima jeszcze się pociągnie...

      Usuń
  17. U mnie nic nie cieknie z dachu, bo ciepełko jest od kilku dni, a dziś + 11 a odczuwalne dużo więcej:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko mróz dzisiaj zwiastuje szybkie nadejście wiosny- sprawdzimy to przysłowie, ja obserwuję:-)

      Usuń
  18. U mnie lodowisko... Bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj u mnie, miło mi gościć nową Osobę! Zapraszam często...

      Usuń
  19. Więc u mnie będzie nie długo wiosennie[, dziś mróz ] coś za coś jak ma się prawdziwą zimę to i wiosna przyjdzie szybciej pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przyjedziemy do Ciebie witać wiosnę:-))))

      Usuń
  20. W domu mojej babci dwa razy w jednym roku piorun zniszczył dach, pomimo gromnicowych środków zaradczych. Jak się okazało, winne było wadliwe uziemienie, więc w tym przypadku większą rację bytu ma powiedzenie "strzeżonego Pan Bóg strzeże" :)
    U nas również gromnicę zapala się zmarłym i z reguły wkłada potem do trumny. Ja swojej świecy pilnowałam by podczas przeprowadzek przypadkiem się nie zagubiła, dlatego powaliło mnie gdy usłyszałam, że znajoma mi osoba wyrzuciła swoją podczas porządków bo nie wiedziała co to a się tylko kurzyło!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie nie wyniosła z domu tego, co ważne!

      Usuń
  21. Zdjęcia piękne....piekny post,jak pouczająca,ciekawa,lekcja,,,pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiem, że dzisiaj Marii, bo odwiedzam babcię, albo jak kto woli pamięć po niej. Choinkę też wczoraj rozbieraliśmy, włącznie ze zwierzakami, bo przed Marii podobno należy. Burzy się boję totalnie, no może mniej od Miłka, który w tym roku w górach wystraszył się totalnego walnięcia kulistego, ja też dosłownie podskoczyłam, bo akurat podeszłam do okna jak był wybuch, który sparaliżował na dzień pół Karpacza.
    Szkoda, że te przysłowia nie po mojej myśli.
    Jutro świętujemy natomiast urodziny Miłka. To jedyny zwierzak w naszej rodzinie, którego znamy datę urodzenia.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet nie wiem ile lat( z wyjątkiem Rudusia) mają moje psy, bo przygarnięte!!!!

      Usuń
  23. e tam:) Wiosna idzie jak złoto:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Basiu zapraszam Cię z radością na solną premierę :))

    http://moejdecuart.blogspot.com/2014/02/solna-premiera.html

    OdpowiedzUsuń
  25. U nas na gromniczną - odwilż była. "Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima jeszcze się odwlecze..." Ojejku, jejku....

    OdpowiedzUsuń
  26. Basiu podziwiam Twoje możliwości blogowiczki... Napisz kochana jak dodajesz te wszystkie linki po prawej innych blogów z rozdawajkami. Pomóż please :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  27. światlo gromnicy ma dla mnie szczególne znaczenie, chociażby dlatego, że w to święto odszedł bardzo bliski człowiek, mój ukochany wujek. Przepiekne zdjęcia, przepiękne! Tak pasujące do nastroju tego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Gromniczna wzięła go za rękę...

      Usuń
  28. Ależ Basiu jesteś skarbnicą wiedzy,lubię Cę podczytywać,mam wrażenie,że wracam do korzeni i istoty życia,tego co naprawdę ważne:)pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. wyjątkowy wpis...
    przepięknie dobrane zdjęcia...

    Pozdrawiam Basiu i ściskam mocno! :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Basiu, pięknie napisałaś, przypomniałaś, o Tym święcie. To taki bliski wszystkim temat, a niektórzy zapędzeni życiem, nie wiedzą dlaczego święcimy gromnice:)
    U mnie tego dnia było mroźno i jest nadal. Mam nadzieję, że zgodnie z przysłowiem, schowam sanie i wyciągnę wóz:) Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Miło mi czytać Wasze komentarze- dziękuję!

    OdpowiedzUsuń