Niech żyje wolna, niepodległa najjaśniejsza Rzeczpospolita!
Polacy odzyskali niepodległość 102 lata temu. Wolność tak upragnioną, o którą walczono przez dziesięciolecia. Ostatecznie, dzięki Bożej Opatrzności, tytanicznej pracy i ogromnej determinacji, udało się odzyskać własne, utracone niegdyś Państwo. W tym miejscu warto również pamiętać o innych, którzy walnie przyczynili się do powstania Polski z bolesnego upadku. Takim architektem niepodległości mógł być mój albo Twój przodek. Należą im się wyrazy uznania. Scalenie Państwa po 123 latach nieobecności i ujednolicenie spraw społecznych, kulturowych, gospodarczych, formalnych stanowiło czyn niemalże niemożliwy do zrealizowania. Wszystko to w mocno zaznaczonej obecności biedy i braku podstawowych materiałów.
Historia Polski jest bardzo bogata i obfituje w wiele wydarzeń. Bardzo często były to chwile, które nasz Naród tragicznie doświadczały i których wolelibyśmy nie pamiętać. Takie momenty powinny nas nauczyć poszanowania bliźniego, naszych wartości, tradycji, wspólnych spraw i dóbr, słowem - całej Polski. Im dłużej cieszymy się naszą wolnością, tym bardziej mam wrażenie, że to, o co walczyli nasi przodkowie jest coraz bardziej zaniedbane. Przez ostatnie tygodnie starły się ze sobą interesy różnych grup społecznych. Pozornie błahe i oczywiste sprawy z niebywałą lekkością nas poróżniły i sprawiły, że skoczyliśmy sobie do gardeł. Wszystko w imię swojej racji i konieczności udowodnienia, że to inni się mylą. Wiele razy nam mówiono, że zgoda buduje a niezgoda rujnuje. I w ten sposób Polska dalej krwawi codziennymi sporami, a rany zdają się nigdy nie goić. Trudno stać z boku i patrzyć, jak ukochana Ojczyzna cierpi i otrzymuje kolejne ciosy.
Nasza Polska jest jak Matka.
Zniesie każdą trudność, problem i zniewagę. Nigdy nie zostanie jednak
całkowicie złamana i zniszczona. Powróci silna, zmotywowana i gotowa. Tak samo
było z Polską.
W swojej historii przeszła o wiele więcej rozbiorów, niż te
znane ze szkolnych podręczników. Zawsze jednak istniała na najtrwalszym ze
znanych nośników – w sercach swoich Rodaków. Z takiej mapy nic nie można
wymazać.
Wszystkim Czytelnikom życzę
wytrwałości w codziennym budowaniu naszej Polski.
Obyśmy nigdy nie zapomnieli o
naszej Matce, naszej Ojczyźnie.
Ja, Dumny Polak
Przez dwadzieścia lat pracy naszego Gimnazjum, każda rocznica Odzyskania Niepodległości była dla nas dniem przepełnionym dumą i radością. Szliśmy ze sztandarem szkoły na Mszę św. sprawowaną w intencji Ojczyzny by zaprezentować montaż słowno- muzyczny o naszej pięknej Ojczyźnie. Jednym z Uczniów na przestrzeni tych dwudziestu lat był mój młodszy Syn Kamil. I gdy wczoraj siedziałam zatopiona w rozmyślaniach na temat wielu zmian, które zaszły w ostatnim czasie, właśnie on, niepodziewanie nadesłał tekst z propozycją umieszczenia go na blogu. Byłam zaskoczona, a jednocześnie bardzo dumna, wszak Kamil jest reprezentantem młodego pokolenia wychowanego już w wolnych czasach i bombardowanego przez różnorodne treści. Zamieściłam tekst w oryginale i choć różni nas 27 lat życia, to cieszę się, że taki tekst powstał, bo sama jakoś nie byłam zdolna pisać w obecnej, smutnej rzeczywistości. Wyszperałam z moich zasobów zdjęcia pomnika ku czci bohaterów z lat 1914-18, 20, który fascynował mnie od wczesnego dzieciństwa, gdy mój Tato zabierał małą Basię do Otfinowa na grób swojego Ojca. Spoglądałam wówczas na żołnierza, oczyma wyobraźni widziałam jego waleczność i przepytywałam Tatę o okoliczności powstania pomnika. W tej miejscowości, w której wychował się i wzrastał również mój Mąż znajduje się cmentarz wojenny, jeden z wielu małopolskich miejsc pamięci. Zapraszam do obejrzenia tych moich, bliskich sercu miejsc.Pozostając w jesiennej zadumie i trosce o tych, którzy aktualnie walczą z ogromnym wrogiem, podstępnym wirusem, życzę Wszystkim dużo zdrowia i umiejętności radowania się każdym dniem...
Na koniec posta " pamiątki" z I wojny światowej na naszym kościele w Oleśnie. Mieszkają tam już ponad sto lat.


























































