Zimowa tematyka jest dość popularna na blogach, więc długich dywagacji prowadzić nie będę, ale jako urodzona w połowie pewnego mroźnego lutego ( dawniej to były zimy:-))) mam prawo by ją lubić i promować. Dzisiejszy post taki będzie, bo kilka dni temu powstał tenże oto olejny obraz malowanej chatki otulonej bajkową bielą.
Żeby mnie zima lubiła, staram się wychwycić jej piękne kadry, a nawet poświęcam jej strofy.
Tak wygląda radość zimowego poranka!
Nasz laso- ogród drzemie sobie spokojnie pod czujnym wzrokiem Browara i Rudusia.
Zima
Rozbiegły się moje myśli
po bezkresach pól uśpionych
gdzie okiem sięgnąć
gdzie sercem zawędrować
cisza
słyszę własny oddech
i myśli słyszę
uciekające w przeszłość
pewną
zapamiętaną
zapisaną
zimny wiatr gładzi moje policzki
wyostrzony wzrok zatrzymuje wirujące śnieżynki
liście dawno obumarłe
szeleszczą pod puchową pierzyną
niczym moje najdawniejsze wspomnienia
las biedny jak ziemia
na której wyrosłam
chroni moje myśli przed światem
zamykam je
moje myśli przysypuję śniegiem
chronię przed ciekawością innych
tylko nieliczni
odnajdą mój ślad na śniegu
zmieszany ze śladami zwierząt
które o nic nie pytają
Zimową biel przełamują czarne sylwetki ptaków...
A niebo zimą przybiera ciągle nowe, ciągle inne i zaskakujące barwy.
Serdecznie Was pozdrawiam- zimowo, ale ciepło.
Przepiękny obraz Basiu - Twój domeczek, Twoje serce.:) Ściskam serdecznie.:)
OdpowiedzUsuńZima jest ogromnie fotogeniczna - o ile nie jest to brudnobryjowa zima...
OdpowiedzUsuńU mnie Basiu juz po zimie, śnieg stopniał po deszczu,trochę żal tego białego widoku i tylko szarośc wszędzie. Może jeszcze biały puch spadnie z niieba i zrobi sie tak biało, zimowo i czysto. Serdeczności ślę i zycze miłej niedzieli
OdpowiedzUsuńPiekny obraz i piekny wiersz...lubie zime, niestety nie ma juz takich zim jak pamietam z dziecinstwa. Mam nadzieje, ze jeszcze taka do nas zawita, czego Tobie i sobie zycze:) Buziaczki:)
OdpowiedzUsuńTak, zima ma wiele uroku, lubię takie słoneczne mroźne zaśnieżone poranki. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPiękna malowana chatka.Marzę, aby kiedyś odwiedzić Zalipie. Piękna Twoja zima, taka majestatyczna, trochę groźna. U nas też troszeczkę bieli za oknem i lekki mrozik.Doskonała aura na spacer.
OdpowiedzUsuńTaką zimę lubię bardzo:) Biało, iskrząco - cudnie. Mój poranek też piękny - słoneczny, ale mroźny, bo termometr wskazywał godzinę temu - 10 stopni.
OdpowiedzUsuńObraz cudny. Malowane chaty mają tyle uroku o każdej porze roku.
Uściski Basiu.
U mnie dziś jest piękna zima
OdpowiedzUsuńMroźno,ale słonecznie. Taką zimę lubię
Basiu. Napisałam ostatni post w bardzo podobnym klimacie.
OdpowiedzUsuńNiech zima będzie, niech pokaże swoje piękno.
Pozdrawiam Cię zimowo.
Piękny obraz Basiu, wiersz równie piękny.
OdpowiedzUsuńA kadry zimowe, jak wspaniałe obrazy.
U mnie śnieg stopniał, ale jest mroźno.
Pozdrawiam Cię Basiu ciepło w ten mroźny poranek niedzielny.
Piękne zimowe obrazy. Chociaż nie przepadam za zimą to zachwyciła mnie w tym roku kila razy.
OdpowiedzUsuńBasiu, obraz chateńki przecudny. Ona sama w sobie już jest piękna i bardzo chętnie zobaczyłabym ja kolejny raz.
Basiu, życzę Ci błogosławionej, pięknej niedzieli:)
Basiu, jesteś niesamowita! Obraz jest zachwycający- taka zimę z taka chatką pokochałabym na zawsze!
OdpowiedzUsuńJa jestem późno_styczniowa i prawdziwa , mroźną zimę z balwanem, skrzypoiącym śniegiem bardzo lubię, za to ciapa, odwilż- be :-D POzdrawiam Cię cieplutko!
I bóg Twoje ślady śnieżnym całunem pokryte widzi... Serdeczności ślę <3
OdpowiedzUsuńJesteś artystką przewspaniałą, bo nie dość, że taki piękny wiersz, to ten obraz... złapał mnie za serce! Ta chałupka w zalipiańskim stylu otoczona białym puchem, aż by się chciało napawać jego pięknem na żywo, przeżyć jego piękne emocje i każdą najmniejszą barwę. Jestem oczarowany! Pozdrawiam ciepło! :)
OdpowiedzUsuńCudowny obraz Basiu...taki kojący bardzo....pięknie pasuje z Twoim wierszem:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i życzę spokojnej niedzieli:)
Obraz piękny:)ale ja nie lubię zimy:)mnie od samego patrzenia na zdjęcia zimy jest zimno:)))
OdpowiedzUsuńKolejny piękny obraz i wiersz o zimie. Taką zimę lubię. Śnieg, lekki mróz i słońce. Kiedyś tak było, a dziś niestety tylko bywa. Pozdrawiam:):):)
OdpowiedzUsuńpiękny wiersz i obrazy zimowe
OdpowiedzUsuńPiękny obraz i wiersz. U mnie wczoraj i dziś taka zima jak lubię trochę śniegu, trochę mrozu. Nic tylko spacerować, bo i słoneczko przyświeca.
OdpowiedzUsuńObrazem jeste zauroczona , jest przepiękny. Podziwiam też Twój talent literacki. Kadry piękne uchwyciłaś. Często myślę o tych zimach , gdy byłam mała. Sanki , górka , łyżwy . Lizało się sople zimą i nie było tyle przeziębień co teraz. Miło i przyjemnie jest u Ciebie , pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSympatyczny post. Również zimowo pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZalipianska chatka w zimowej scenerii chwyta za serce. Bardzo lubie motyw zimy w malarstwie i literaturze. Wszystkie zimowe zdjecia w tym poscie mnie urzekaja, a najbardziej ostatnie.
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że zainteresowałam Was mimo " zwyczajności" tematu. I za ciepłe recenzje bardzo dziękuję.
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz! Uwielbiam zimę, ale taką śnieżną, jak to było dawniej. Obraz przepiękny!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Basiu:)
Pięknie oddałaś Basiu uroki zimy - zarówno na obrazie jak i w wierszu.
OdpowiedzUsuńMiłego tygodnia!
Zima jak piszesz z bajki- taką mamy.....ujęłaś to świetnie na obrazie i wiersz piękny pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńNapisałaś Basiu w komentarzu że to "zwyczajny " temat. To nie tak - zima nigdy nie jest całkowicie biała, ma tyle odcieni i kolorów też: niebo, pnie drzew, resztki roślin i traw .... Pięknie ją ujełaś w swoim wierszu i kolorowym, bajkowym obrazie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego z okazji urodzin Basiu. Coś w tym jest,że lubimy ten miesiąc, w którym się urodziłyśmy. Ja kocham lato może dlatego,że urodziłam się w sierpniu. Wiersz piękny i chatka urocza. Zastanawiam się, co to są za kolorowe krzewy, które namalowałaś? Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTo dzika róża, która nadal ma owoce.
UsuńChociaż nie lubię zimy to obraz i wiersz mnie zachwyciły:)Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńDomek w zimowej szacie piękny!!! Pięknie zimę maluje również wiersz! Co nie znaczy, że pokochałam te porę roku 🤔
OdpowiedzUsuńMoże antypatię do zimy powoduje moje sierpniowe przyjście na świat 🙂
Ale staram się jak mogę i czasem dostrzegam jej piękni, szczególnie przez okno z cieplutkiego pokoju.
Pozdrawiam Alina
Basiu przepięknie u Ciebie. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie zinterpretowałaś zimę i pędzlem i słowem!!!
OdpowiedzUsuńOstatnio przestałam lubić zimę, bo często choruję. Podziwiam więc tę porę roku najchętniej przez okno. Pozdrawiam cieplutko, "mocno pociągająca":))
Piękny widok zimowego domku,piękny wiersz,piękny post :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego Basiu.
Lubię zimę słoneczną, mroźną, o chrupiącym śniegu pod butami, ale i taką z zamieciami i zawiejami, ale zza ciepłego okna:-) pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńpiękny obraz Basiu:)
OdpowiedzUsuńBasieńko, choć za zimą nie przepadam, to z Twoimi strofami i tym pięknym obrazem nie sposób się nią nie zachwycić. Potrafisz czynić cuda.
OdpowiedzUsuńŚciskam.
U mnie cały śnieg się rozpuścił. U Ciebie Basiu pięknie. Zimowe krajobrazy są piękne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :)
Przepiękny wiersz Basiu. Kocham zimowe krajobrazy i trochę tęsknię za ciut więcej śniegu. U nas świat wygląda, jak posypany cukrem pudrem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
Obraz po prostu bajeczny :-) Podobno w górach jest śnieg aż po uszy, więc tam na pewno nie narzekają na zimę, hehe w Warszawie nie ma , buu
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego życzę w te mroźne i śnieżne dni :)
OdpowiedzUsuńMróz dziś mocny, może w końcu przegoni te wstrętne choróbska, bo szpitale pękają w szwach:-(
OdpowiedzUsuńZima ma swój niepodważalny klimat:D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
Nie lubię zimy. Może dlatego, że zima w mieście to hałdy brudnego śniegu wzdłuż ulic, to breja na chodnikach, powstała ze śniegu i soli, to niczym nie przysłonięty beton, asfalt, a na dokładkę smog.Twój obraz pokazuje zupełnie inne, piękne oblicze zimy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa urodzona w środku lata, zimę uwielbiam...taką jakiej teraz jakoś trudno się doszukać :/ Taką gdzie i świeci i śnieży i mrozi i skrzypi, taką gdy samochód trzeba odśnieżać i wokół domu też...taką gdy przemarznięty człowiek wraca do ciepłego domu :)
OdpowiedzUsuńA śnieżna chatka jest przepiękna ♥♥♥
Jupiju Jak miło zobaczyć, przeczytać takie słowa. Zima jest mi bliska i chyba już milion razy to pisałam. hehe Nie czekam na wiosnę, ucieszę się jednak, kiedy przyjdzie. Ja zawsze czułam się bardzo związana z zimą i jesienią, łączy nas wielka przyjaźń. :) Już tak mało śniegu, a ja wzrokiem wyszukuję te resztki białego puchu i po nich chadzam. Kocham ten dźwięk pod butami, kocham śpiew śniegu. :) Twoje wiersze czyta się jednych tchem, trafiają w serce z szybkością światła. Ja również jestem wielką fanką Twoich obrazów, pisałam już to, ale nie zaszkodzi powtórzyć. Ten obraz zachwyca jakby wyjęty ze snu. Bajka. <3
OdpowiedzUsuńPosyłam duży przytulas. :))))))))
Piękna zima :) U mnie też, chociaż bez śniegu, ale mróz i słońce robią swoje :)
OdpowiedzUsuńWitaj, jestem u Ciebie po raz pierwszy. Cudowne zdjęcia - umiesz uchwycić to, co piękne i ciekawe wokół nas. Piękny jest też wiersz. Dziękuję za ten post, budzący wrażliwość na słowo i obraz. Do zobaczenia!
OdpowiedzUsuń