Tym razem na coroczną wystawę Twórców Powiśla Dąbrowskiego postanowiłam dać " deski".
Namalowałam ich sporo, bowiem ostatnio zafascynowało mnie malowanie farbami akrylowymi na surowej desce.Zostało takich trochę z budowy więc mąż przygotował mi je do pracy, lekko tylko wygładzając powierzchnię bo ich urok ma polegać na "surowości".
Spośród tych, które przekazałam na wystawę ( w domu jest jeszcze kilka) prezentowałam na blogu jedynie Gromniczną, więc dziś czas na moje kolejne Madonny, których malowanie jest dla mnie wyjątkowym przeżyciem.
Poprzez swoje obrazy, tak jak potrafię, wyrażam swoją wiarę i silne do niej przywiązanie.
Jest to również mój sposób na modlitwę, praca nad obrazem często kieruje moje myśli w temat wdzięczności, prośby i wszystkiego, co wiąże się z moim codziennym życiem.
Zatem zapraszam do oglądania.
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii, która z "desek" wywarła najmocniejsze wrażenie?
Na wystawie było sporo różnorodnych tematycznie prac wykonanych różnymi technikami.
Uroczystość była bardzo miła, więc pozwolę sobie wykorzystać dwa zdjęcia z zasobów Organizatora czyli Dąbrowskiego Domu Kultury, który tętni życiem zapewniając bardzo zróżnicowaną i bogatą ofertę , tak by każdy mógł wybrać to co go najbardziej interesuje.
Ponieważ " zostałam wywołana do odpowiedzi", miałam okazję dzięki sugestii Dyrektora DDK Pawła Chojnowskiego, w kilku zdaniach przybliżyć ( a może kogoś zainteresować ) sylwetkę bohaterskiej Rodaczki z Powiśla Dąbrowskiego, Stefanii Łąckiej, która swoim poświęceniem i heroiczną postawą ratującą życie współwięźniarek w mrokach obozu oświęcimskiego zasłużyła na wierną pamięć pokoleń.
Może kiedyś będziecie w Dąbrowie Tarnowskiej, w Żabnie, Gręboszowie, Zalipiu, Odporyszowie
(te miejscowości są położone blisko siebie) nie zapomnijcie odwiedzić każdej z nich, to urokliwie miejsca z bogatą przeszłością.
Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na kolejne posty...












Wspaniałe "deski". Aż dech zapiera...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Basiu jakie piękne deski ❤️
OdpowiedzUsuńBardzo pięknie.
OdpowiedzUsuńCudowne, bardzo ciekawa deska zimowa, Madonna otulająca i chroniąca świąt i Madonna majowa z ślicznym wiankiem na głowie, pośród kwiatów, tak sobie je nazwałam, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńNaprawdę widać, że każda deska to nie tylko obraz, ale i część Twojej duchowości i osobistych przeżyć. Fajnie, że potrafisz połączyć pasję artystyczną z refleksją i wdzięcznością – to dodaje pracy głębi, której trudno doświadczyć tylko oglądając z boku. Madonny na surowych deskach brzmią wyjątkowo, a ten surowy charakter drewna na pewno nadaje obrazom niepowtarzalnego klimatu. Bardzo ciekawi mnie, która z desek wywarła na mnie największe wrażenie – pewnie trzeba by je zobaczyć na żywo, bo zdjęcia tylko w części oddają ich magię. Fajnie też, że przy okazji przybliżasz historię Stefanii Łąckiej – łączysz sztukę z pamięcią i lokalną historią, co czyni Twój wpis naprawdę wartościowym
OdpowiedzUsuńBasiu! Madonny na deskach są przepiękne.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Piękne te deski Basiu, trudno wybrać jedną. Madonna z gwiazdami na niebie wydaje mi się najbardziej uduchowiona, Niesamowicie wzruszająca jest Madonna zimowa, otulająca płaszczem kościół i domostwa. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPrzepiękne Madonny Basiu! Wszystkie!
OdpowiedzUsuńPopatrzę na nie jeszcze:)
Piękne te Twoje deski, mnie najbardziej podoba się ta pierwsza. Zdjęcia jak zawsze są super w Twoim wykonaniu, masz do tego niewątpliwy talent, zresztą masz ich wiele !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zazdroszczę i podziwiam talentu. Wszystkie Madonny są piękne, ale mi najbardziej wpadła w oko ta zimowa i ta pierwsza z dzieciątkiem. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńWitaj słonecznie Basiu
OdpowiedzUsuńJak Cię znam, to nigdy nie masz czasu na leniuchowanie. No chyba że wieczorem z książką i czyść do picia....
Pozdrawiam uśmiechem pierwszych kwiatów
Pięknie
OdpowiedzUsuńPrawdę powiada Ismena, nie leniuchuję:-) życie jest zbyt krótkie, żeby leniuchować:-)
OdpowiedzUsuńBasiu gratulacje, Ty kobieta wielu talentów jesteś , brawo :)
OdpowiedzUsuńPiękne są wszystkie, a ta pierwsza szczególnie mnie ujęła. Pozdrawiam serdecznie Basiu 😊
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie surowe deski, to wspaniały materiał do tworzenia:)
OdpowiedzUsuńPiękne Madonny. Pierwsza deska wpadła mi w oko , bo prawdziwie odzwierciedla miłość matczyną. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńWitaj, Basiu, po długiej przerwie. Podoba mi sie najbardziej Święta Rodzina. Pan Jezus przedstawiony twarzą do swojej Matki i Józefa. Rzadko, jeśli w ogóle przedstawione ujęcie. Przytulam.
OdpowiedzUsuńŚwietne te deski, każda bez wyjątku! Uściski już wiosenne ♥️
OdpowiedzUsuńGratuluję udziału w wystawie! Piękne deski ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 💛🌸
Angelika
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze.
OdpowiedzUsuń