Nikt mi nie zabroni wierzyć, że to już przedwiośnie:-)
Rozsądek mówi coś innego, ale czy zawsze musimy ulegać rozsądkowi?
Przynajmniej w tej kwestii pozwolę sobie na szaleństwo:-)
Po pierwsze zdjęcia z dnia wczorajszego:

Po trzecie:
Jeden z mieszkańców mojej wioski już mocował daszek do huśtawki podwórkowej:-)
Po czwarte:
Pojawiły się bazie:
Po piąte:
Kocham przedwiośnie, więc je nieustannie przywołuję.
Dzisiejsza mglista pogoda trochę ostudziła moje zachwyty, więc sięgam po książkę, póki ogród śpi.Kocham przedwiośnie, więc je nieustannie przywołuję.
Od kilku lat rejestruję przeczytane książki, łatwo mi pewne rzeczy sprawdzić i dziś doliczyłam się, że w 2025 roku przeczytałam 60 książek, co jest dobrym wynikiem biorąc pod uwagę moje rozliczne zajęcia i pasje.
Bardzo często bywały to sagi, bo w nich interesuje mnie podłoże historyczno- obyczajowe, nawet jedenaście tomów " Kochanków burzy" Elżbiety Erban mnie nie odstraszyło.
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam " Zakryte lustra" Ewy Cielesz, " Sagę Warszawską " Katarzyny Maludy, zachwyciłam się książkami Andrzeja Paczkowskiego i oczywiście Valerie Perrin.
Było też wiele innych, świetnych w mojej ocenie. Może dwie z sześćdziesięciu były nietrafione, ale reszta to prawdziwa całoroczna przyjemność.
Ferie na półmetku, w planie mamy parę prac plastycznych, konkursowych, najtrudniej jest zawsze z pomysłem, bo wykonanie to już sprawa prosta.
No to jeszcze jedna akwarelka i niech ten lutowy post będzie krótki, bo mam dziesiątki planów i pomysłów, więc biegnę je realizować, do napisania zatem...







Podobają mi się Twoje akwarelki, fajne są i widać że Ci tęskno już za Wiosną , ale pomyśl wraz z nią przyjdą prace ogrodowe co będzie znaczyło mniej czasu dla siebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tak, każda pora ma swoje prawa:-)
UsuńInteresujące plany to muszą być skoro tak się do nich śpieszysz. Dobrze, że pokazałaś na zdjęciach, że to już przedwiośnie. Piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Ciągle tego czasu zbyt mało...
UsuńŚwietnie fotografujesz, masz piękne tereny wokół siebie a akwarelki przepiękne , pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPrzestrzenie i pola, łatwo chwycić słońce...
UsuńKocham wiosnę i też łudzę się, że zima już pakuje walizki 😊 Piękne akwarele , brawo. Pozdrawiam słonecznie i serdecznie 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję Lucynko za dobre słowa.
UsuńTwoje akwarele są piękne. Mam już dość zimy i nie mogę się doczekać jej końca... Wczoraj usłyszałam ćwierkanie jakiegoś ptaszka i tak mi się wiosennie zrobiło na duszy i w sercu:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:-)
Właśnie, u nas też jakieś pierwsze zwiastuny dają głos...
UsuńBazie kotki!!! U nas jeszcze zima Basiu. Zawsze dwa tygodnie później odchodzi. Czekam.
OdpowiedzUsuńAkwarelki są przepiękne. Napatrzeć się nie mogę.
Książki lubię. W tym roku wynik mam dużo skromniejszy niż Ty. Od kilku lat notuję i punktuję przeczytane:) Koleżanka pyta, po co, a ja lubię katalogować co się da:))) Książki, filmy, wagę, ciekawe zdarzenia, zachwycajki.
Pięknej niedzieli Basiu!
Z książkami to pomocna sprawa. Czasami sam tytuł daje wątpliwość, czy aby już ta książka nie jest znana, w katalogu łatwo sobie przypomnieć.
UsuńKażdy słupek powyżej zera cieszy mnie ostatnio jak nic innego. Te śniegi i mrozy trwające non stop od ponad miesiąca są już nie do zniesienia. Zatem czekamy na to jakże ukochane przez Ciebie przedwiośnie, oby to były jego pierwsze obrazy...
OdpowiedzUsuńMam taką nadzieję, mimo mgieł, które od dwóch dni atakują okolicę.
UsuńO rany u Ciebie już przedwiośnie........a ja mam śniegu po kolana ha ha,ale nie narzekam susza była więc śnieg będzie zbawieniem dla ogrodu, akwarele wyjątkowe.Pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńMy zawsze z pogodą do przodu :-)
UsuńRzeczywiście u Ciebie już przedwiośnie, bazie już są, może to troszkę za wcześnie 😊 U mnie nie widać poprawy z pogodą, od rana szaro i ponuro, pada śnieg z deszczem i ogólnie jest brzydko.
OdpowiedzUsuńTwoje akwarele jak zawsze cudne 🙂pięknie uchwycona przyroda🙂
Serdecznie pozdrawiam.
I u nas się popsuła pogoda:-(
UsuńPięknie opisujesz swoje przedwiośnie, aż człowiek ma ochotę od razu chwycić pędzel i książkę. Jakie masz plany na kolejne akwarelki w tym roku?
OdpowiedzUsuńZazwyczaj decyduje o tym jakiś wyjątkowy kadr, wszystko dzieje się na bieżąco...
UsuńTe bazie, huśtawka na podwórku i Twoje akwarelki naprawdę oddają nastrój wczesnej wiosny – aż samemu chce się wyjść i poczuć tę zmianę w powietrzu. I te 60 książek w roku – imponujące! 📚 Widać, że potrafisz znaleźć czas na pasje mimo codziennego zgiełku, a przy tym cieszyć się drobnymi rzeczami wokół siebie. Twój entuzjazm do życia jest naprawdę zaraźliwy!
OdpowiedzUsuńKorzystam z każdego dnia, jaki jest mi dany.
UsuńPiękne akwarelki i widoki. Jest nadziej, że wiosna się zbliża 🙂
OdpowiedzUsuńWłaśnie pogoda się popsuła.
UsuńW taki piękny, słoneczny dzień jak na Twoich zdjęciach faktycznie wygląda na przedwiośnie. Bardzo fajnie uchwyciłaś ten klimat na swoich akwarelach. Podobnie jak większość też już czekam na wiosnę, zieleń i słońce. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że nie każe na siebie zbyt długo czekać.
UsuńPrzedwiośnie?!... no, skoro tak mówisz;) Za oknem najpierw wielkie śniegi, potem wielkie mrozy, dziś znowu sypie śnieg, ale nic to, wolę zimę niż upalne lato. Poza tym, tak jak i ty lubię ten czas, kiedy mogę przysiąść z rozgrzewającą herbatką pod kocykiem i delektować się lekturą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Basiu:)
Szybko przyszło, szybciej poszło:-(
UsuńMasz rację, przedwiośnie to taka trochę zapomniana, a przecież niezwykle urokliwa pora roku ❤️ Jest w niej coś romantycznego: pierwsze oznaki życia, jeszcze nieśmiałe światło i ta cicha obietnica, że wszystko za chwilę znów zakwitnie. Może właśnie dlatego ma w sobie tyle magii :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Właśnie ta obietnica...i oczekiwanie.
UsuńW duszy przedwiośnie zawsze moż grać swoją piękną melodię. I to niezależnie od pogody za oknem Niechże Ci gra Basieńko, niechże Cię inspiruje.
OdpowiedzUsuńPiekne zdjęcia i obrazy Twego autorstwa!:-)
Dziękuję Oleńko za to piękne przesłanie.
UsuńWitaj szumem wiatru Basiu
OdpowiedzUsuńWiesz jak kocham Twoje akwarelki....
I ja wypatruję już przedwiośnia. Przez chwilę słyszałam nawet radosny świergot ptaków. Jednak znowu umilkły, gdy zrobiło się szaro i buro. W tym roku przedwiośnie się spóźnia.
Pozdrawiam końcówką karnawału
I ja wypatruję śladów...więc kupiłam żonkile:-)
UsuńTwoje akwarelki są przecudne. Potrafisz obserwować naturę i oddać jej piękno, podziwiam.
OdpowiedzUsuńOjej. Ja już też chce przedwiośnie...a my w śniegu zasypani...mroźno. tęskno już za wiosną.
OdpowiedzUsuńTo u Ciebie szybko się zaczęło, u nas dopiero teraz przedwiośnie.
OdpowiedzUsuńAle ja Cię wiosennie już pozdrawiam ♥️