Czarna Niedziela ( tak nazwana jest w tradycji niedziela Męki Pańskiej) pozostawia nam już tylko dwa tygodnie do świąt zwycięstwa życia nad śmiercią.
Ponieważ czas Wielkiego Postu jest mi szczególnie bliski i staram się go zawsze maksymalnie wykorzystać, maluję też przynajmniej jeden obraz związany z tym ważnym dla mnie czasem.
W tym roku namalowałam dwa ( jeden na konkurs więc nie mogę go zaprezentować), a drugi dla Was wszystkich, którzy lubicie moje obrazy.
Przychodzę pod krzyż
zasłonięty szczelnie przed moim wzrokiem
czarna niedziela uświadamia mi wiele...
On zostaje sam
dla mnie, dla ciebie, dla świata
abyśmy już nigdy nie byli sami...
Do kwietnej niedzieli ( palmowej) zostało nam kilka dni, ale bazie już są w pełnej gotowości.
Przyroda budzi się do życia w szybkim tempie współgrając jednym brzmieniem z tym, co wydarzyło się ponad dwa tysiące lat temu.
W tej wiosennej scenerii, we współpracy z pełnymi pasji kobietami z Koła Gospodyń Wiejskich w Woli Żelichowskiej ( rodzinna miejscowość bohaterki z obozu w Oświęcimiu, Stefanii Łąckiej) udało nam się poprowadzić rozważania drogi krzyżowej w dwóch przepięknych świątyniach by w ten sposób łącząc wielkopostne modlitwy z ukazaniem wielkości zwyczajnego człowieka, promować postać Kobiety, która w najstraszniejszych warunkach obozowych potrafiła w heroiczny sposób ocalić człowieka i jego godność.Poza tym ważnym aspektem, pragnę pokazać Wam dwa piękne kościoły, z którymi przez miejsce urodzenia związana jest Stefania Łącka.
To kościół w Gręboszowie, rodzinnej miejscowości mjra Henryka Sucharskiego:
oraz XVII-wieczna perełka architektury drewnianej przewieziona w częściach na chłopskich furmankach w 1938 roku z Pleśnej do Żelichowa i tu pięknie złożona.
Zainteresowanych poznaniem postaci Stefanii zapraszam na YT https://www.youtube.com/@S%C5%82.B.Stefania%C5%81%C4%85cka
oraz proszę o subskrybowanie i polubienia zawartych treści by dobro i pamięć o nim wędrowały w świat.Wiosna to czas szczególny i sprzyjający podróżowaniu, więc, kto wie...
W oczekiwaniu na pełnię wielkanocnej radości, serdeczności posyłam wszystkim miłym Gościom...












Witaj już wiosennie Basiu
OdpowiedzUsuńTwój wpis pięknie się wpisuje w ten szczególny czas oczekiwania. Jest w nim coś kojącego. Chyba taka radość pełna uważności, która nie potrzebuje wielkich słów
Dzięki Twoim słowom mogłam się na chwilę zatrzymać. A jak wiesz ostatni tydzień był dla mnie bardzo zabiegany.
Czuję, że czas wielkanocny nie zaczyna się w świąteczny poranek, ale dużo wcześniej. W zwykłej szarej codzienności.
Pozdrawiam uśmiechem fiołków