niedziela, 21 sierpnia 2016

Co można spotkać w Łosiu?

W okolicach Gorlic jest mnóstwo pięknych, zadbanych cerkiewek, w których czas płynie wolniej i spokojniej, a wchodzący tam mogą usłyszeć szept własnego serca.
Tak, tak, jestem zakochana w drewnianych kościółkach i cerkwiach i mimo licznych zajęć i obowiązków, postanowiłam znów skorzystać z tego, że małopolski program dotyczący zwiedzania drewnianych obiektów sakralnych, trwa.
Po pięknym spacerze po Bieczu ( będzie następna relacja) udaliśmy się do Łosia, choć tak naprawdę w planach była Bielanka. Cerkiew greckokatolicka w Łosiu pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny zbudowana w 1810 r. a przebudowana w 1928 r. do planu krzyża, nas oczarowała.
Kompetentny przewodnik i nagranie audio prezentujące śpiewy cerkiewne i zwyczaje wyznawców religii greckokatolickiej, sprawiają, że turystom niespieszno opuszczać świątynię.
Świeczki zapalane za żywych i zmarłych są dowodem wspólnoty i modlitewnej pamięci.
Wnętrze cerkwi zdobi polichromia figuralna i ornamentalna wykonana przez Mikołaja Galankę w 1935 r.
Ściany zdobią ikony i obrazy z XVIII-XX w. ponieważ do niedawna w tej świątyni odbywały się nabożeństwa w liturgii rzymskokatolickiej i greckokatolickiej. Na tych terenach ludność żyła ze sobą w zgodzie, w sąsiedniej Bielance sprawowano dodatkowo jeszcze liturgię prawosławną, a więc trzy obrządki w jednej świątyni o różnych porach.
Cerkiew jest trójdzielna, składa się z prezbiterium, nawy oraz babińca, ściany pobite są gontem.
Uwagę zwiedzających przykuwa piękny, barokowo- klasycystyczny ikonostas z przełomu XVIII i XIX w posiadający pełny komplet oryginalnych ikon, co dziś jest rzadko spotykane.
Poniżej fragment modlitewnika.
Stary obraz przedstawia scenę narodzenia NMP.
Cerkiewne krzyże i obrazy spowite są w charakterystyczne haftowane płótna.
Przepięknie prezentuje się scena Zwiastowania.
Świeże lilie podkreślają dostojeństwo miejsca.
Ikona,przed którą wierni pochylają głowę, zmienia się w trakcie roku liturgicznego, tak by wierni mogli pamiętać, w jakim okresie aktualnie się znajdują.
Światło to ważny element świątyni.
Tuż obok, w Łosiu jest skansen- zagroda maziarska. Kiedyś z tego miejsca, na całą południową Polskę ruszały wozy wiozące wszelkiego rodzaju smarowidła do wozów, końskiej uprzęży.
Z lat dziecinnych pamiętam takie nawoływania jadących:" kupcie mazi, fiśtron, dziegieć, oliwa!!!".
Nie dotarliśmy do cerkwi greckokatolickiej w Bielance, ale po drodze zobaczyliśmy nową, urokliwą cerkiew prawosławną.
Na tle pagórkowatego, lesistego krajobrazu wygląda pięknie, jak z bajki...
Warto pojechać w te niezwykłe strony, gdzie cisza i bliskość natury dają oddech w codziennym zabieganiu.

39 komentarzy:

  1. W gimnazjum miałam kolegę, który pochodził z katolicko-prawosławnej rodziny. I to on zaraził mnie miłością do wszelkiego rodzaju ikon, ale też drewnianych kościółek oraz cerkwi. Niestety, u nas na Śląsku mało tego. Przynajmniej u Ciebie Basiu nacieszę oko tymi wspaniałymi obrazami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pięknie! Cudowna podróż, która mi przypomniała egzamin ze staro-cerkiewno-słowiańskiego. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej cerkwi nie znałam, a uwielbiam wszelkie sakralne cudeńka.
    Ty tą w Łosiu przepięknie przedstawiłaś.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za klimat- wspaniałe są cerkwie...Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację Basiu potrzebne są takie miejsca, gdzie cisza i nieskażona jeszcze przez człowieka natura. A cerkiewka urocza. Lubię takie małe świątynie, czy to są cerkwie czy kościoły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Na moim blogu pojawiło się już wiele urokliwych cerkiewek. Zachwycam się nimi niezmiennie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, co za miejsce , co za klimat...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. PO PROSTU WSPANIAŁE MILEJ NIEDZIELI POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna cerkiew :)
    Pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Basiu! :) Każda cerkiew jest perłą architektury, a ta zwłaszcza! Wspaniała! Każdy detal dopracowany perfekcyjnie, i to połączenie złota i brązu drewna. Piękności!! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Basiu, dziekuje za piekna fotorelacje, milo zobaczyc tak urokliwe miejsca.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa wycieczka i pouczająca, bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna cerkiew. Wspaniałe ikony, warto pamiętać, że ikona, to nie to samo co obraz. To malowane (pisane, bo ikony się pisze),wyznanie wiary. Dziękuję, ze pokazałaś nam te wspaniałości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cerkiew obłędna. Najpierw zdziwiłam się, że Ci pozwolili zrobić zdjęcia. Potem doczytałam, że to wyznania greckiego. W Hajnówce też tylko w takiej pozwolili mi focić.
    Cudowne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowna podróż !! Dziękuję za wspaniałą fotorelację !! Przeczytałam post, obejrzałam piękne zdjęcia i naprawdę poczułam ten klimat i bliskość natury !
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zwiedziłam wiele drewnianych świątyń i w żadnej nie spotkałam się z zakazem fotografowania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam, Basiu, laaaata temu, uczestniczyłam w corocznych, dwutygodniowych, górskich rajdach odzieżowców; to jeden ze szlaków (Szczawnica, Krynica, Piwniczna, Wysowa, Uście, na Szymbark przez Łosie właśnie), i dalej, zatrzymując się w Łosiu i nie tylko- chyba ze 3- 4 cerkwie zwiedziliśmy. A ten ikonostas zapadł mi w pamięci... Wyjątkowy, jedyny taki, chyba... Zazdroszczę tej bliskości drewnianych cerkiewek i kościółków... Serdecznie pozdrawiam i do serca tulam <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie klimaty, stare drewniane cerkwie. U nas na Podlasiu całe mnóstwo takich cerkiewek.

    Aż dziw, że w Łosiu nie ma łosia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bogata fotorelacja Basiu. Z ogromną przyjemnością obejrzałam to piękne, święte, miejsce.
    Cerkiew ze swoim ikonostasem jest wspaniała....

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna wycieczka...ja może jakies wolne we wrzesniu albo w pazdzierniku....czekam na koniec lata jak na zbawienie...:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Basiu, z ogromną przyjemnością i wzruszenie obejrzałam zdjęcia i przeczytałam Twoją relację. Zachwycają mnie cerkwie, ikony i śpiew cerkiewny, a niestety w mojej okolicy ich brak.
    Przesyłam uściski i dobre myśli.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne są cerkwie i kiedyś pojadę zobaczyć te na własne oczy. Dziękuję Basiu za pokazanie tego miejsca. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne. Po prostu, piękne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Beskid Niski i okolice Gorlic są skarbnicą cerkiewek i kościółków drewnianych.
    Mam w planach odwiedzenie tej niezwykłej sakralnej budowli.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Warto pojechać w tamte strony przynajmniej na kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
  26. Basiu piękne zdjęcia i piękne miejsce. Ja jak jestem gdziekolwiek a jest takie miejsce a w szczególności drewniane świątynie nie nie potrafię sobie odmówić wejścia, zobaczenia, Wzdycham wielką miłości a do pięknych miejsc. Pozdrawiam serdecznie i całusy posyłam. Ciągle myślę o tym Zalipiu bo nie wszystko na spokojnie obejrzałam, czuję nie dosyt i mam nadzieję że mąż mnie jeszcze raz tam zawiezie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkie te cerkiewki mają niepowtarzalny urok i niesamowity zapach historii. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Super wycieczka! Piękne miejsce! Pozdrawiam cieplutko!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  29. Coś pięknego Basiu, chciałabym móc zobaczyć z bliska.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam te klimaty, Podlasie tez jest nimi przesiąknięte.

    OdpowiedzUsuń
  31. Marzę o Podlasiu i ciągle zbyt daleko na czas, którym dysponuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zawsze mnie zachwyca pokojowa koegzystencja dwóch obrządków katolickich (a pamiętam z młodości z Komańczy). Gdy się do tego jeszcze doda zgodęz prawosławiem to prawie przedsionek nieba!

    OdpowiedzUsuń
  33. Stara cerkiew w Bielance służyła właśnie trzem obrządkom.

    OdpowiedzUsuń
  34. Takie miejsca na długo zostają w pamięci,piękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam cieplutko Basieńko :)

    OdpowiedzUsuń