środa, 22 lipca 2015

Obrazy przed burzą...

U nas już żniwa...
A mnie pochłonęła praca w komisjach ds. awansu zawodowego nauczycieli w takim stopniu, że nie mam kiedy poczytać co się u Was dzieje!!!
Upały, małe pomieszczenia, brak klimatyzacji, ośmiogodzinna, codzienna praca, a ja chętnie tam jadę! Dlaczego? Bo tam poznaję mnóstwo ciekawych ludzi, nauczycieli z pasją, którzy w te wakacje znaleźli się na ścieżce awansu zawodowego. Małopolska przoduje w kraju w tym temacie.
Zaraz pojadę do siedziby delegatury kuratorium, ale nim to uczynię, to spróbuję zamieścić relację pt. przed burzą...taki bowiem czas i nie tylko ludzie go odczuwają, ale owady i ptaki, a nawet rośliny również.O komentarze proszę Was, bo więcej napisać nie zdążę. Niebawem pierwsza rozmowa kwalifikacyjna, a przede mną długa droga. 
Zboża, kombajny, ciągniki, polska wieś i jej ciężka praca...
A w ogrodach przyroda w pełnym rozkwicie...
Tak było przed burzą...
Na szczęście była ona taka jak za dawny lat, zwyczajna...
Serdecznie pozdrawiam wraz z Aniołkiem lawendowym, którego poczyniłam w moim ogromnym zabieganiu:-) Serdecznie pozdrawiam z upalnej Małopolski! a kiedy już "wydyplomujemy" nauczycieli, wrócę na Wasze blogi:-)


38 komentarzy:

  1. Basiu- spokojnej pracy Ci zyczę! Zdjęcia jak zwykle super- a burza! Aniołek z lawendą zachwycający...Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia zachwycają, pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu, skąd Ty bierzesz tyle energii?

    OdpowiedzUsuń
  4. Z sentymentem wspominam wakacje u Cioci na wsi. Sielskie widoki.

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak! sielskie widoki:)))
    pozdrawiam Basiu:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe zdjęcia , i... te zbliżenia bzyczków!!!!! są cudowne. Basiu, fajnie, że poznajesz wciąż nowych ludzi, jesteś osoba z której można brać przykład w wielu dziedzinach. Pozdrawiam serdecznie i miłych obrad w miłym towarzystwie

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam pojęcia jak ty robisz tak wspaniałe zdjęcia. Masz do tego talent. Aniołek cudny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdziwy wulkan energii z Ciebie!:)
    Przepiękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne lato nam pokazujesz :) Mam nadzieję, że pomyślnie dla wszystkich będzie dzisiaj, oj sama chciałabym wreszcie stanąć przed takim wyzwaniem... :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniołek cudny, fotki fantastyczne, pozdrawiam Ciebie Basiu serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniołek cudny, fotki fantastyczne, pozdrawiam Ciebie Basiu serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu żniwa i ciężka praca,to fakt,ale widoki falującego zboża są piękne,a jak jeszcze widać w nich maki i chabry,cudny widok :)
    Burze dają się we znaki dobrze ,takie mamy lato ...
    Aniołek śliczniutki,taki delikatny.
    Basieńko, a doby to starcza na Twoje działanie ???
    Uściski i buziole ślę :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne widoki to falujące zboże... pracujące pszczoły i piękne malwy i ciężka praca:)))
    Spokojnej pracy Basiu :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrobiłaś Basiu świetne zdjęcia, samo życie :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  15. A gratidão é a memória do coração!
    Obrigada querida, pela sua amizade carinhosa, fico feliz
    em saber que em algum lugar desse mundo você existe, e
    agradeço a Deus pela sua atenção sempre presente e amável!
    Um grande abraço, Marie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dziękuję- w biegu:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo się boję burzy i chyba dlatego nie obfociłam ani jednego pioruna.
    Odnośnie dawnych burz pamiętam z dzieciństwa trąbę powietrzna, kiedy to moja babcia na poobiedniej sjeście nie uwierzyła mi 5 letniemu dziecku, że deski lecą po niebie. Na szczęście nikomu nic się nie stało poza kilkoma zwalonymi na drogę krajową drzew (kiedyś media nie miały takiego przekazu).
    Ja ten rok miałam wolny od stażystów. Jednak w poprzednich miałam 2 na rok.
    Tak to nauczyciel nic nie robi w wakacje. Właśnie dzisiaj byłam w szkole i działałam jako sprzątaczka. U nas remont generalny tak samo w domu, bo to jedyny możliwy termin.
    Niedługo wyjeżdżam to i na Chwile coś wrzucę.
    Pozdrówki nie koniecznie gorące.

    OdpowiedzUsuń
  18. Burza to fascynujące zjawisko!
    Szkoda, że ja bardzo się jej boję i nigdy nie zrobiłam żadnej fotki .
    Twoje zdjęcia są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W dzieciństwie bardzo się bałam burzy i do dziś nie przepadam za tym zjawiskiem. Zdjęcia piękne, ale to z pieskiem rozbrajające. Aniołek cudny, niezmiennie podziwiam Basiu Twoje zabieganie... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. 27 lat temu przeżyłam taką ogromną nawałnicę. Wracaliśmy z mężem z miasta, zdołaliśmy jeszcze zabrać do samochodu dziesięcioletniego przypadkowo spotkanego chłopca, który wracał z basenu, a raczej usiłował trzymać się oburącz napotkanego słupa. Potem to już były " latające dachy", walące się drzewa, druty elektryczne i strach, że już nie zobaczę moich maleńkich synków, którzy zostali w domu pod opieką dziadka...Nasz duży fiat skakał jak piłeczka...Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, ale nie tęsknię za burzami...

    OdpowiedzUsuń
  21. pogoda ostatnio daje w kość jak nie grzeje , to zrywa dachy , łamie drzewa...oby jak najmniej takich burz...

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne zdjęcia a aniołek cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie też już się rozpoczęły:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Twój biały psiak to cudowny słodziak.
    Lilia też jest cudna. Bardzo lubię wiejskie klimaty i złote łany zbóż.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  25. Słodki piesio. Życzę owocnej pracy i szybkiego jej zakończenia. Przecież Tobie też należą się wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się to zdjęcie z błyskawicą:)

    OdpowiedzUsuń
  27. I nagle zapachniało mi poziomkami....

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedyś podczas burzy staliśmy z tatą i podziwialiśmy jak piękne obrazy tworzy na niebie każdy błysk...
    miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdjęcia fascynujące a co do burzy to zawsze się bałam i nadal mam ciarki jak błyska i grzmi :(

    OdpowiedzUsuń
  30. aniołek lawendowy, to prawdziwe dzieło sztuki!!!! Uwielbiam! Marzy mi się nauka na szydełku...z chęcią zrobiłabym takie gwiazdki na choinkę, zawsze mi się podobały... Jednak to chyba nie ma moje możliwości... Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  31. As pessoas entram em nossa vida por acaso, mas não é por acaso que elas permanecem.
    Obrigada querida pela presença amável
    Imagens incríveis...amei cada detalhe!
    Lindos dias de verão!

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mario Thank you very much for your beautiful comments.

    OdpowiedzUsuń
  33. I Wszystkim, których zatrzymałam tu na chwilę!

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak ci pięknie owady i zwierzatko pozowaly! I tak ci pieknie ten piorun wyszedł... i aniołek - taki "mój" lawendowy... Basiu, skąd ty nba to wszystko siły i czas czerpiesz? Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Musisz mieć wielki zapał pedagogiczny Basiu, bo praca w komisjach d.s. awansu zawodowego jest naprawdę ciężka, mózg może się zagotować i to nie tylko od upału. Spotyka się tam wspaniałych nauczycieli, ale również pozorantów i plagiatorów, co niełatwo rozpoznać. Życzę wytrwałości i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń