sobota, 29 marca 2014

O 5 rano śpiewają kosy i słychać spadające krople rosy...

Wieś rządzi się swoimi prawami, a raczej prawami natury...
Rzeczywiście, kosy wygrywają najpiękniejsze melodie- właśnie wczesnym rankiem i późnym wieczorem.
Wieś jeszcze śpi, obudziły się tylko okoliczne psy.
Zaraz zrobi się gwarno, ale o piątej rano, jeszcze teraz, gdy przymrozek flirtuje z mgłą, słychać owe spadające krople rosy. Słoneczko przebija się przez nabrzmiałe pąkami, gałęzie.
Zwyczajny poranek, ale ile w nim radości...


A skoro mowa o radości, to moim uczniom też ona się udziela.
Posłuchajcie:
Czwartek, ósma rano. Jak codziennie idę po klucz do odpowiedniej sali, by wspólnie z trzecią gimnazjalną rozpocząć lekcję matematyki.Co widzę? Nie ma klucza, nie ma uczniów...Pod klasą cisza, otwieram drzwi, uczniowie siedzą w ławkach, zapatrzeni w nowego nauczyciela- no cóż- znacznie młodszy ode mnie:-)
Dostał więc dziennik i niech spróbuje przygotować trzecioklasistów do egzaminu gimnazjalnego z matematyki:-)
 Wycofał się i musiałam ten temat podjąć sama, bo w poniedziałek klasówka...
Szkolne forsycje nie muszą pisać klasówek:-)
Wystarczy, że przypominają wszystkim o wiosennym pięknie:-)

36 komentarzy:

  1. Wspaniałych masz Basiu uczniów widzisz nie chcieli klasówki to cię wyręczyli nowym profesorkiem - możesz sobie urlop wziąść on może cię wyręczy - hihihi a tak na poważnie kochana masz naprawdę sprytnych uczniów a wiosna jest piekna u ciebie wspaniałą sesja zdjęciowa buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że mieć coś sobie ułożonego.Pozdrawiam życząc miłej soboty i spokojnego wypoczynku:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu- opisujesz tak wzruszająco, że łza w oku się kręci... To prawda, o tej porze roku najbardziej magiczną chwilą dnia, jest świt- 5 rano- kiedy to nawet w mieście słychać przejmujący głos kosa zawieszonego na najwyższej gałęzi okolicznego drzewa. Uwielbiam tę chwilę. Spokój i cisza, która sprzyja "spotkaniom z Bogiem" w modlitwie. Za chwilę przecież zacznie się gwar i zgiełk wielkomiejskich ulic... Pozdrawiam i do serca tulę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie usłyszę śpiewu kosa, bo dla mnie to środek nocy. Profesorek fajny :), mają dzieciaki poczucie humoru.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia dla mnie 5 rano to też środek nocy

    OdpowiedzUsuń
  6. Mysiu Droga kosa możesz jeszcze wieczorem posłuchać:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kosy zawsze nas budziły,
    a teraze plaga srok i słychać
    tylko ich skrzekot.

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoi ucznoiwie maja poczucie humoru,a to cecha, którą bardzo cenię...Zdjecia budzącej sie wiosny bardzo ładne, pozdrowienia:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Basiu, jestem najszczęśliwsza na świecie, że też mam takie poranki :) Ściskam Cię bardzo mocno i uśmiecham się do Ciebie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja co prawda nie mieszkam na wsi,ale u nas też ptaki dają koncert:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. otaczasz się pięknem, super krajobrazy, miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  12. jak zwykle warto tu wpaść, aby coś mądrego przeczytać i pięknego pooglądać.....
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  13. o tak cudne są takie poranki na wsi ja lubię z kawką na ławeczce posiedzieć tak rano :)

    buźki

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak więc mamy zwolenników pór porannych i wieczornych:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny post ja równiez wstaję o piątej rano i słychać wiosnę zdjecia we mgle mają swój urok a tak w tajemnicy nowy nauczyciel chyba pozyczył okulary ode mnie a z dziennikiem mu do twarzy serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgła zawsze spowija jakąś tajemnicę!

      Usuń
  16. Oj uśmiałam się:) fajnie to sobie wykombinowali:} nauczyciel bardzo mi się podoba:) zabawna sytuacja:)
    piękne fotografie, lubię poranki i śpiew ptaków oraz ten niesamowity klimat, tylko tak rzadko jest mi dane wcześnie wstać, bo uwielbiam sobie pospać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia ranne po przymrozku z mgiełką lekką mają niesamowity klimat :)

    A uczniowie... ciekawe czym Cię uraczą we wtorek (1.04 ;) ??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie sytuacje są fajne i dlugo pozostają w pamięci. Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo tak ....cudnie śpiewają a Ty Basiu masz bardzo sympatycznego ucznia :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdjęcia jak zwykle piękne. Wiosna ma magię w sobie. Twoi uczniowie mają zdrowe poczucie humoru. Pozdrawiam Cię Basiu ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaka piękna relacja z narodzin nowego dnia! Okraszona śpiewem kosów, który uwielbiam to czysta bajka!
    Uczniów masz rewelacyjnych, Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie widziałam nikogo, kto tyle serca by wkładał w swoją pracę, tak ją bardzo kochał! Jak szkoda, że mało jest takich wspaniałych pedagogów! twoi uczniowie to szczęściarze! Jaki sympatyczny gest z ich strony! jesteś wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne zdjęcia! Dziękuję cieplutko za odwiedziny i miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedy ja się uczyłam, żaden z nauczycieli nie miał takiego poczucia humoru, by razem z uczniami umieć się bawić w taki sposób. Wtedy posypałyby się uwagi za głupkowanie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy ja się uczyłam, żaden z nauczycieli nie miał takiego poczucia humoru, by razem z uczniami umieć się bawić w taki sposób. Wtedy posypałyby się uwagi za głupkowanie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem jakimi prawami rządzi się wieś i nie słyszałam kropli spadającej rosy, to kosy słyszę codziennie. Najbardziej pamiętam jednego około 10 lat temu, który "jodłował" w marcu mimo zawiei śnieżnej.
    W tym roku zima była lekka i kosów nie było na balkonie, mimo zostawionych jabłek.
    Dowcipnych masz uczniów, myślę, że Cię lubią, bo inaczej żarty byłyby zupełnie inne.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  27. u nas podobnie rano i wieczorem, choć przy głównej wylotowej z miasta mieszkam ....

    OdpowiedzUsuń
  28. Dowcipnisie Ci Twoi uczniowie Basiu, a u mnie choc nie mieszkam na wsi tez z rana prym wiodą śpiewy kosów.
    Kiedy one śpią ?:)

    OdpowiedzUsuń