czwartek, 16 stycznia 2014

Lubię ciszę, bo w ciszy słyszy się głos własnego serca...



Cisza bieszczadzka


przenika moje serce

tylko trawy szumią

językiem zakochanych

w urodzie świata


chwytam ich szelest

chłonę ich mowę całą sobą

zanurzam stopy wędrowca

w jesiennym zakątku świata

zapatrzona w niezwykłą paletę barw

przenoszę myśli na odległe szczyty

moje marzenia

wędrują połoninami

wolne i bezpieczne i takie własne

słońce zmienia obrazy

mienią się kolory zatrzymane w sercu

czekam na zachód

czekam na cud

który na kilka minut

niweczy każdą szarość dnia
nie śmiem wypowiedzieć słów

nie chcę spłoszyć piękna

ale wiem

że serce zostawi ślad na szlaku

by nieustannie tęsknić do powrotów.

Za oknami raczej smutny krajobraz, więc powracam do ciepłych barw jesieni i farbami czaruję wspomnienia.

Tęsknota za pięknem jest nieodłącznie wpisana w każde ludzkie istnienie.

A na zimowe wieczory otrzymałam w prezencie wspaniałą książkę od Ilonki z bloga http://czytaniejakoddychanie.blogspot.com/, oczywiście, że pożyczę ją wielu osobom...

A od Zosi z bloga http://galeriazosi.blogspot.com/ takie oto cudowności na uśmiech... znalazły one już godne miejsce.

Dziękuję Ilonko, dziękuję Zosiu.

41 komentarzy:

  1. Pięknie to napisałaś, podziwiam....obrazy również bardzo ładne...malujesz farbami olejnymi na płótnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Jolu, maluję olejami na płótnie, czasami maluję akwarele, ale tylko na zamówienie! Obrazy olejne tworzą się długo, to trudna technika i dlatego mnie fascynuje!

      Usuń
  2. Piękny wiersz i te kolory... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu dziś tym wierszem zachwycilaś mnie aż do szpiku a do tego Twoje cudne obrazy ...
    już wiem że Twój blog jest tym wszechobecnym pięknem którego wiąż poszukuję -znalazłam to tutaj :)
    posiedzę tu jeszcze z kawą i nakarmię duszę Twoją twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostań Basiu, posiedź jak tylko długo zechcesz! Tak się cieszę Twoją wrażliwością!

      Usuń
  4. A u Ciebie jak zawsze cudnie, ciepło i marzycielsko.
    Ja chcę w Bieszczady!
    Obrazy też śliczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcę w Bieszczady!!!!!

      Usuń
    2. Ten pierwszy obraz najbardziej kusi :)

      To znaczy razem chcemy :) Tylko Ty masz bliżej... W rejony bliższe Bieszczadom pojadę dopiero w kwietniu, a i to nie w góry :(

      Usuń
  5. To ja też chcę w góry...!! tymczasem siedzę sobie, u Ciebie z kawką :))
    pięknie napisałaś i od razu takie kolorydo kompletu :)))
    dobrego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, jak cudnie. Pozwól, że ogrzeję się dziś w zjawiskowych barwach Twego obrazu i przepięknych słowach wiersza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko pozwalam, ale jeszcze się cieszę!

      Usuń
  7. o tak cisza czasem wskazana:-)
    piękny obraz

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie byłam w Bieszczadach. Parę lat temu już wszystko było zaplanowane i niestety nic z tego nie wyszło. Twój wiersz i obrazy znowu przypomniały mi nasze plany. Mam nadzieję, że je zrealizujemy.. kiedyś.. napewno..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie Ewuniu pojechać. A jak raz tam zawitasz, to zostawisz serce, szczególnie wczesną jesienią, październik jest urzekający! Nie uwierzysz ile kolorów można spotkać w tym samym miejscu i czasie! Cud natury!

      Usuń
  9. Lubię, lubię twoje obrazy:) Pozdrowienia z wioski zasypanej śniegiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie Paulinko, pogoda jak na moich obrazach:-)

      Usuń
  10. Takich widoków mi dzisiaj potrzeba :) cisza jest, więc jest ok!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękną książkę Basieńko dostałąś piękną - a ten obraz drugi od góry jest cudowny ech tam śliczny buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam zdjęcia i teraz to jest pierwszy:-))))

      Usuń
  12. ...postaram się ten ślad na szlaku odszukać aby dzielić się nim z innymi wędrowcami... ;-)

    uśmiechy Sebastian

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ty godzisz czas. Poezja, malarstwo i jeszcze praca. To ostatnie (może dlatego, że na trzy etaty w oświacie) odbiera mi całe dnie. Jednak w styczniu udało mi się przeczytać dwie książki o uzdrawiających kryształach. To w moim przypadku graniczy z cudem.
    Jak już pisałam w Bieszczadach byłam tylko raz, dwa lata temu. Najbardziej urzekła mnie zieleń i cerkwie i Zalew Soliński i nielubiana przez tubylców Rudbekia Naga. Góry już mniej. Uznałam je za trzecie po Tatrach i Karkonoszach. Może dlatego, że mało w nich kamieni, które uwielbiam. Bardzo się bałam też stromych podjazdów i zakrętów ( w innych polskich górach takich nie ma). Szczególnie trasa od Polańczyka obok Cisnej do Połoniny Wetlińskiej. W pewnym momencie myślałam, że wjeżdżam do nieba. Naokoło głusza i cudne lasy. Przypomniały mi się czasy banderowskie. Tak okrutne dla naszego narodu. Piękno i jadka w tym samym momencie. Życie jest ambiwalentne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie napisałaś i prawdą jest, że oświata absorbuje, jeśli się chce być dobrym nauczycielem!
      Nie siadam więc bez zajęcia ani na chwilę:-)))))
      A Mała i Wielka Pętla Bieszczadzka to raj dla oczu...
      Tylko droga 100 zakrętów w okolicach Radkowa ( Góry Stołowe) może z nimi konkurować! w sensie " zawijasów".

      Usuń
  14. Obrazy zaparły mi dech. Wspaniałe jak dla mnie kolory i do tego tak pięknie napisane...można się zadumać...

    OdpowiedzUsuń
  15. Basiu- wczorajszy dzień jakoś mi zszedł niepostrzeżenie, a tu takie cudowności. Piękne podarki, dla pięknego serca... Też uwielbiam ciszę, bo... tylko w ciszy można usłyszeć cichy szept Boga...
    Obrazy wywołujące tęsknotę za tymi bieszczadzkimi spotkaniami z naturą- może kiedyś i z Tobą?... by przytulić do serca <3
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu, może nasze marzenia się spełnią!

      Usuń
  16. Tyle jest ekspresji, ciepła i rozmarzenia w Twoim malowaniu Basiu!To jak łyk grzanego wina z korzeniami, pitego w najmilszym towarzystwie. A towarzystwo szepcze o swoich skojarzeniach, wrażeniach, wspomnieniach i tęsknotach. Szepcze słowami Twojego pięknego wiersza.Tylko przymknąc oczy i trwać. Niech bieszczadzki czar otula nas spokojem i nigdy nie mija!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym tam z Wami wszystkimi wędrować- to byłyby Olu cudowne chwile!

      Usuń
  17. też bardzo lubię ciszę..wiele można usłyszeć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny wiersz i piękne obrazy... Rozmarzyłam się . Bieszczady są magiczne... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń